Aż dwukrotnie byłam w lipcu w Kazimierzu Dolnym po długiej nieobecności. Za pierwszym razem dotarłam tam Flixbusem, którego ceny biletów - niższe w stosunku do konkurencji oraz komfort jazdy bardzo sobie chwalę. Po raz drugi - samochodem. Niby wydaje się, że nadwiślańska miejscowość nie jest tak odległa od stolicy, ale niekończące się roboty drogowe na szosie lubelskiej sprawiają, że czas podróży się wydłuża....
Piękny obraz na płytce ceramicznej
3 lata temu