Festiwal Wilno, 51. Bieg Westerplatte, Pet Shop Boys w Ergo Arenie, ale przede wszystkim wykłady Akademii Stoczni, podczas której będzie można poznać historię kolebki Solidarności. Program Gdańska na wrzesiń jest bardzo bogaty, a jego szczegóły można znaleźć na stronie: www.gdansk4u.pl ...
Ponad 600 zwierząt z Czarnego Lądu, reprezentujących 50 żyjących na kontynencie afrykańskim gatunków zobaczyć można w Ogrodzie Zoologicznym w czeskim mieście Dvůr Králové. Położone w pobliżu polskiej granicy, zaledwie 37 km od Kudowy Zdroju proponuje safari, również o zachodzie słońca. Więcej informacji: www.zoodk.cz , www.czechtourism.com (Źródło Czechtourism, fot. Filip Kostal) ...
"To był świat W zupełnie starym stylu, To był świat Zza szyb automobilu, Śmieszny świat, Pasjanse potem koncert, W świetle świec Ktoś grał na klawikordzie, Śpiewał walc w karnecie zapisany, Ty i ja znów w sobie zakochani. Szalał bal aż do białego świtu. To był świat w zupełnie starym stylu." Te słowa piosenki z repertuaru Urszuli Sipińskiej przypomniałam sobie wczoraj na widok automobilów parkujących przed wejściem do stołecznego Polonia Palace Hotel. Bo to właśnie we czwartek, 29 sierpnia br. ten elegancki obiekt świętował 100 lat istnienia. Więcej na ten temat w moim jubileuszowym tekście na portalu Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/artykul/706099,1043251-Hotel-Polonia-Palace-swietuje-stulecie.html Przy okazji zaś polecam mój wywiad z dyrektorem zarządzającym grupy WorldHotels, do której Polonia Palace należy od dziewięciu lat. http://www.rp.pl/artykul/705174,1043970-Pomagamy-hotelom-sie-wzbogacic.html
Dolny Śląsk po raz kolejny odkrywa swoje tajemnicze oblicze. Tym razem zaprasza m.in. do Doliny Baryczy i w Karkonosze – na Śnieżne Kotły. Jesienna odsłona kampanii promującej nasz region ruszy we wrześniu w telewizjach TVN, Polsat, Discovery, National Geographic oraz kanałach tematycznych tych stacji. Łącznie spot „Dotknij Tajemnicy” z nowymi ujęciami będziemy mogli zobaczyć dwa i pół tysiąca razy. Dodatkowo, we wrześniu na...
Miłe Panie i Panowie bardzo mili. Zapraszam na slow travel czyli do odwiedzenia ekomuzeów we włoskim regionie Friuli-Wenecja Julijska. Jeśli jeszcze Państwo o nich nie słyszeli, namawiam do zajrzenia na polskojęzyczną stronę regionu, z którą aktywnie współpracuję: https://www.facebook.com/DiscoverFVGPoland Proszę ją też polubić. Wszelkie komentarze, zarówno pozytywne jak i krytyczne, mile widziane., jak również sugestie tematów, jakie by się miały na stronie FVG pojawić....
Emirates przygotowały kolejną promocję na przeloty w klasie ekonomicznej do 27 miast w Azji, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Promocja trwa od 28 sierpnia do 13 września i dotyczy przelotów w terminie od 28 sierpnia br. do 31 stycznia 2014 roku. Obejmuje ona loty zarówno w klasie ekonomicznej, jak i w klasie biznes. Więcej w zakładce: Tańsze wojaże ...
„Nie ma bodaj w kraju drugiej apteki, która może poszczycić taką historią. Jej właścicielami były osoby zaangażowane w tworzenie systemu aptecznego, organizacji i zarządzania aptekami. Wiadomo, że w tej aptece już w XIX wieku pracowali farmaceuci zajmujący się ściganiem produktów sfałszowanych... Do apteki wchodzi się przez renesansowy rzeźbiony portal wejściowy, zdobiący piętrową kamienicę, która powstała w miejsce drewnianej zabudowy w zamojskim Rynku Wielkim...
Nigdy nie byłam na Krecie, podobnie jak moja przyjaciółka, która wakacje na tej greckiej wyspie sobie wymarzyła. Ponieważ wyjazd załatwiała prawie w ostatnim momencie, przez jedno z biur agencyjnych – najpierw zapłaciła wymaganą kwotę, a potem dopiero zajrzała do internetu. Ktoś powie: błąd, bo powinno się sprawdzić ofertę wcześniej. A ja zapytam – dlaczego? Przecież powinniśmy ufać tym, którzy taką ofertę nam przedstawiają....
To absolutne niedopatrzenie, że przez tak długi czas nic nie pisałam o jedzeniu. Zwłaszcza zaś o kuchni włoskiej. Czas to nadrobić, zapraszając na dwie, niezwykłe imprezy szykujące się w regionie Marche. Pierwsza z nich to Pane nostrum, czyli tłumacząc dosłownie z łaciny – ‘nasz chleb’, XIII. edycja festy, której tytułowym bohaterem będzie ten najpopularniejszy, bo spożywany codziennie produkt. Przy okazji też aluzja do...
W ostatnią sobotę sierpnia Czechy zapraszają na niezwykłą wycieczkę do zamków i pałaców. W ramach czwartej edycji Nocy Zamkowej swe podwoje otworzy wieczorem ponad 60 zabytkowych obiektów. Oprócz pełnego emocji zwiedzania komnat zamkowych w towarzystwie duchów, na gości czeka bogaty program towarzyszący – koncerty, przedstawienia teatralne, wykłady. Będzie można zajrzeć do pomieszczeń na co dzień niedostępnych dla zwiedzających. Głównym ośrodkiem wydarzeń będzie zamek Rožmberk,...
Mieszkam na „pięknym brzegu”. Tak zgodnie z miejscową legendą miała nazwać późniejszą dzielnicę stolicy sama królowa Marysieńka, gdy podczas jednego ze swoich rejsów Wisłą w okolicach Warszawy wykrzyknęła zachwycona: jolie bord! W spolszczonej wersji – Żoliborz. Choć od dwudziestolecia międzywojennego minęło już tyle dziesiątków lat, tutaj jakby czas się zatrzymał. Dwa, a właściwie trzy główne place, jeśli oprócz Inwalidów i Wilsona wliczymy jeszcze...
Zachęcam do udziału w konkursie ogłoszonym przez Ambasadę Królestwa Norwegii. Należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe: Jaką powierzchnię (w km) ma Jostedalsbreen - największy lodowiec Norwegii? Nagrodą jest ilustrowany przewodnik Pascala "Norwegia"! Więcej informacji na ten temat i pomoc na stronie: http://www.visitnorway.com/pl/co-robic/atrakcje-kultura/Atrakcje-przyrodnicze-Norwegii/norweskie-lodowce/. Odpowiedzi należy przesyłać pod adres: warsaw@innovationnorway.no do 31 sierpnia br. (źródło i zdjęcie: VisitNorway) ...
W ostatni weekend został oddany do użytku najdłuższy most wiszący w Norwegii i jeden z najdłuższych na świecie, rozpięty nad wodami Hardangerfjordu. Budowa mostu była ogromnym przedsięwzięciem, fiord jest bowiem wyjątkowo głęboki, w dodatku jego strome zbocza utrudniały zbudowanie dróg dojazdowych. Otwarty właśnie most rozciągnięty jest nad fiordem na długości aż 1380 metrów, a dojazd do niego z obu stron prowadzi przez tunele...
Tak się złożyło, że sierpień 1980 roku spędzałyśmy z Mamą na wczasach w Czechosłowacji. Pod Hradec Králové. Ośrodek był siermiężny, podobnie jak cały ówczesny ustrój. W pokojach sąsiadowały ze sobą rodziny polskie i gospodarzy. Dzieliliśmy stołówkę i pokój TV. Początkowo zgodnie, dopóki, pocztą pantoflową nie dotarły do nas, a ściślej naszych rodziców wieści o strajkach na Wybrzeżu. Byłam za mała, aby interesowała mnie...
Już 23 sierpnia czyli w najbliższy piątek krakowski Rynek Główny opanują nasi południowi sąsiedzi. Podczas Słowackiego Dnia usłyszymy tamtejsze zespoły folklorystyczne, poznamy aktualną ofertę turystyczną i skosztujemy lokalne produkty, w tym wino. Urozmaiceniem będą: prezentacja projektu Koszyce – Europejska Stolica Kultury 2013, konkursy wiedzy o Słowacji premiujące zwycięzców atrakcyjnymi nagrodami oraz promocja II Europejskiego Spotkania „NATURE & SPORTS EURO´MEET 2013”, poświęconego sportom outdoorowym...
W 1768 roku przy Contrada Bottari,
obecnej via SanNicolò, niejaki Benedetto Capano otrzymał pozwolenie na
ekskluzywną sprzedaż „ gorących i zimnych wód, herbaty, kawy, czekolady,
sorbetów i wody z syropem”. Tak, w połowie XVIII w. rozpoczęła
się fascynująca historia triesteńskich kawiarni, które otwierano wzorując się
na Wenecji, szczycącej się już wcześniej lokalami gromadzącymi przedstawicieli
wyższych sfer. Jednak wnętrza lokali inspirowane były modą
wiedeńską. Kawiarnie odzwierciedlały kosmopolitycznego ducha miasta, w którym
krzyżowały się wpływy różnych kultur. Jedne gromadziły literatów, inne
polityków czy wojskowych. Mówi się, że to właśnie w Caffé Pasticceria Pirona,
przy kieliszku wina i pysznych, austriackich ciastkach James Joyce znalazł
natchnienie do napisania „Ulissesa”. W liczącej prawie sto lat Caffè San Marco
bywali natomiast chętnie Italo Svevo i Umberto Saba. Więcej na ten tematwww.facebook.com/DiscoverFVGPoland Przy okazji gorąco polecam tę polskojęzyczną stronę regionu, ponieważ
codziennie pojawiają się na niej turystyczne nowinki: co zwiedzić, gdzie spać i
co smacznego zjeść. Koniecznie ją polubcie!
Pamiętam mój ostatni koncert w życiu. Wiele lat temu, na deskach Filharmonii Narodowej w Warszawie. W popisie dyplomowym, wieńczącym lata licealnej edukacji muzycznej brałam udział jako „drugi flet” w orkiestrze pod dyrekcją Ewy Marchwickiej. Można by rzec, że przy pulpitach siedziały dzieciaki, a ich umiejętności były jeszcze dalekie od doskonałych. Wszyscy znający jednak „Marchwicę” doskonale wiedzieli, że do koncertu dopuszczała tylko tych, którzy...
Miłe Panie i Panowie bardzo mili też. Dziś od rana foto-zagadka – gdzie zostały wykonane te zdjęcia. Dla ułatwienia podam, że w Wielkopolsce. Czekam na odpowiedzi. Z konkursu wyłączeni są naturalnie uczestnicy study-touru zorganizowanego przez Wielkopolską Organizację Turystyczną wraz z AR „Czart”. ...
Przez miesiąc czyli do 14 września trwać ma, wprowadzony wczoraj przez urząd tymczasowego prezydenta stan wyjątkowy w Egipcie. W Kairze, Suezie i Aleksandrii obowiązuje ponadto godzina policyjna między godzinami 19 a 6 rano. Wczoraj zginęło w tym kraju 464 osoby i był to najkrwawszy dzień w historii Egiptu. W związku z eskalacją konfliktu nasz MSZ aktualizował ostrzeżenie dla podróżujących „kategorycznie odradzając wszelkie podróże...
Miłe Panie i Panowie bardzo mili też – komu w drogę, temu czas. Wyruszam na kolejny, tym razem krótkodystansowy wojaż. Moim celem jest Wielkopolska. Czeka mnie podróż sentymentalna, co tak bardzo lubię. Odwiedzę miejsca związane z początkami państwowości polskiej. Po powrocie obiecuję mnóstwo ciekawych opowieści. A na razie zarządzam ciszę na łączach. Bloger też musi czasem odpocząć od komputera, a jego wierni Czytelnicy...
Potężni mężczyźni w płóciennych spodenkach tak długo walczą ze sobą, dopóki jeden z nich nie zostanie położony na łopatki. Schwinget to tradycyjny rodzaj zapasów na arenie pokrytej trocinami, który po dzień dzisiejszy jest bardzo popularny wielu kantonach Szwajcarii. http://www.schwaegalp-schwinget.ch/service/home.html# Więcej na: http://www.mojaszwajcaria.pl/100tradycji/ ...
I znów
odbywam podróż do przeszłości. Przerzucam karty kalendarza o 32 lata wstecz.
Tak dużo, a mnie wydaje się, jakbym to zaledwie wczoraj wróciła z piaszczystej
plaży Lignano Sabbiadoro, friulańskiego kurortu dla bogatych, gdzie czułam się
niczym Kopciuszek, którego zaproszono na bal. W sierpniu 1981 roku przyjaciele
mojego dziadka zaprosili mamę wraz ze mną na dwa tygodnie wakacji. Zapłacili za
podróż samolotem i pobyt w hotelu wraz z pełnym wyżywieniem. Z kraju, gdzie na
półkach królował ocet, a ze szklanego ekranu coraz częściej wyzierała
złowieszcza twarz w czarnych okularach, przybyłam do raju. Mama kupiła mi błękitny
kostium kąpielowy – mój pierwszy dwuczęściowy, choć jeszcze nie miałam
specjalnie co zakrywać i intensywnie żółtą sukienkę-mgiełkę. Byłam zachwycona
żywymi kolorami i krojem tych ubrań. I zapachem – delikatną wonią jakby perfum,
jakie wydzielała tkanina. Zakupy dla ukochanej córeczki chyba wyczerpały jej
skromne środki, bo nie pamiętam, abyśmy jeszcze coś kupowały. Toni, majętny
biznesmen z Mediolanu, którego mój dziadek poznał wiele lat wcześniej, opłacił
nam także wstęp na hotelową plażę wraz z parasolem chroniącym przed nazbyt dla
nas ostrym słońcem – obie z rodzicielką mamy bardzo delikatną skórę, pod
wpływem promieni UV zdolną do szybkiej zmiany koloru na intensywną czerwień.
Żona Toniego spędzała urlop w tej samej miejscowości, naturalnie ona w hotelu
pięciogwiazdkowym – my w niższej o dwa „oczka” kategorii, w znajdującym się w
części kurortu Lignano Pineta hotelu „Erica”. Jednak i tak wydawał nam się
on bardzo elegancki, a obsługa, znająca dobrze Toniego – traktowała nas
wyjątkowo uprzejmie. Sądzę, że wnosiłyśmy wśród gości nieco egzotyki, gdyż w
tym czasie Polaków goszczących w Lignano można było policzyć na palcach jednej
ręki. Ceny przewyższały znacznie możliwości przybyszów znad Wisły. Stąd
niejednokrotnie właściciel obiektu, wykorzystując chwile, kiedy mijaliśmy się w
holu, podpytywał mamę, jak jest w tej Europa dell’Est – sytuował nas bowiem,
poniekąd słusznie w bloku wschodnim. Należeliśmy przecież wówczas do Imperium,
nawet jeśli Polska uchodziła za niepodległy kraj. My z kolei z malującym się na
twarzy, cielęcym zachwytem oglądałyśmy podczas długich spacerów ekskluzywne
wille letniskowe Włochów, piękne hotele, elegackie sklepy pełne wszelakich
dóbr. Do tradycji wręcz należały nasze wyprawy do pewnego butiku, za którego
szybą pysznił się serwis kawowy z porcelany w truskawki. Naturalnie poza naszym
zasięgiem finansowym podobnie jak Garfield z pluszu, zdobiący pobliski magazyn
z zabawkami. Dzień, który szczególnie zapamiętałam to 15 sierpnia, kiedy w
Italii przypada Ferragosto. Zbiega się on o z obchodami Wniebowzięcia
Najświętszej Maryi Panny, jednego z najstarszych świąt maryjnych w Kościele
Katolickim. Ferragosto jednak jest festą całkowicie pogańską, obchodzoną od
2000 lat. Jej nazwa pochodzi od łacińskiego Feriae Augusti, ponieważ to właśnie
cesarz Oktawian August wprowadził dzień wolny od pracy w czasie największej,
sierpniowej spiekoty. Również i dziś na Półwyspie Apenińskim z tej okazji
zamykane są wszystkie sklepy, a hotelarze fundują swoim gościom wystawne
kolacje. Nam też przypadł w udziale w uczcie na miarę Trymalchiona. A może
raczej ostatniej, jaką spożył z swoim życiu słynny sybaryta Gaiusz Petroniusz?
Zastawione stoły uginały się pod ciężarem mnogich i wyszukanych potraw. Liczba
przystawek: wszystkich salumi, sott’olio, sałat była niezliczona.
Wśród primi piatti konkurowały ze sobą spaghetti alle vongole, gnocchi
alla veronese, ravioloni alle zucchine, canelloni alla siciliana.
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że Włosi mają tyle rodzajów pasty i że może
istnieć tyle sposobów jej przyrządzania! Poległyśmy już przed secondo piatto,
nie wiedząc czy zdecydować się na miecznika czy też befsztyka, jakiego nie
widziałyśmy dobrych kilka lat (za Gierka zdarzało się, że pukała do naszych
drzwi „baba z mięsem”). A potem na stół wjechały desery: tarty, owoce, lody… ‘Kiedyś
będziemy żałować, że tego wszystkiego nie zjadłyśmy’ – pomyślałam. I niestety miałam
rację. Cztery miesiące później Generalissimus wprowadził w Polsce stan wojenny.
Półki już zupełnie opustoszały. I tylko pewnego, szczególnie szaro-burego,
styczniowego dnia w skrzynce pojawiła się niebieska koperta zaadresowana obcym
pismem, opatrzona włoskim znaczkiem. W środku znajdowała się spóźniona kartka z
życzeniami bożonarodzeniowymi od dyrektora „naszego” hotelu „Erica”. Jak
światełko nadziei na przyszłość. Miałyśmy mu okazję za nią podziękować, gdy
wróciłyśmy do Lignano po czterech latach, znów zaproszone przez Tinę i Toniego.
Ale to już zupełnie inna historia…Wszystkich zainteresowanych poinformuję
natomiast, że należący do rodziny Valentinis hotel „Erica” nadal działa,
zbierając na TripAdvisorze same dobre noty. (fot. Hotel Erica, FVG)
Już
po opublikowaniu tego posta, wysłałam do niego link właścicielom hotelu. Jakże
wzruszającą niespodzianką był otrzymany od nich, w odpowiedzi, mail, który
cytuję w oryginale:
Gentilissima Signora Anna. Grazie per la bellissima e-mail
molto significativa e sentita da tutti noi dell’ hotel. Siamo contenti che sia
cambiato anche nel Suo Paese tutto in meglio. Si, gestiamo sempre noi l’hotel
di padre in figlio in nipote, da piu’ generazioni con passione e amore per il
nostro lavoro, come Lei per la sua bella carriera di giornalista. Le auguriamo un
buon Ferragosto, anche alla Sua famiglia e speriamo di conoscerci in futuro.
Alberto Valentinis
hotel Erica Lignano Pineta
Z powodu prac remontowych związanych z wprowadzeniem nowego systemu sygnalizacji konieczne jest wstrzymanie kursowania pociągów na linii RER B w kierunku północnym, czyli w stronę lotniska. Pociągi nie będą jeździć: • od stacji Paris Gare du Nord od godziny 23:00 w środę 14 sierpnia do końca dnia; • od stacji La Plaine Stade de France od czwartku 15 sierpnia do soboty 17 sierpnia do godziny...
W „Argentyńską noc” w gotyckiej katedrze, pamiętającej koronacje kilku królów Polski, wystąpi Marcin Wyrostek. Zwycięzca telewizyjnego show „Mam talent” zagra w najbliższy piątek utwory Astora Piazzoli. To zmarły przed dwudziestoma laty Argentyńczyk, syn włoskich emigrantów, twórca „tango nuevo” – przeznaczonego nie do grania, ale słuchania. Obok Wyrostka wystąpi też gitarzysta Łukasz Kuropaczewski, nota bene urodzony właśnie w Gnieźnie. Utalentowany 32-latek występował już w...
W najbliższy czwartek 15 sierpnia (w godz. 12-13) i w piątek 16 sierpnia (po godz.18) zapraszam do radia PiN. Będę radzić, co zwiedzić w Italii i jakie potrawy skosztować. Wyjaśnię, skąd wzięli się Tuaregowie w regionie Friuli-Wenecja Julijska i opowiem o mojej błyskawicznej randce w Rzymie. Zaprezentuję też naturalnie mój przewodnik „Włochy jakich nie znacie”, a także zachęcę do lektury „Romansu po włosku”,...
W końcu bieżącego tygodnia czyli 16-18 sierpnia br. odbędzie się XIV edycja jarmarku średniowiecznego w Chudowie w województwie śląskim. W tym samym czasie staną w szranki uczestnicy XII Turnieju Rycerskiego na zamku w mazowieckim Liwie o pierścień Księżnej Anny. http://www.liw-zamek.pl/index.php?page=tresc&id=55 Jakby tego było mało, w nadchodzące sobotę i niedzielę naśladowcy Wilhelma Tella zmierzą się ze sobą na Turnieju Łuczniczym o srebrny pierścień kasztelana....
Ryanair dzisiaj czyli 12 sierpnia br. obchodzi Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych, oferując sprzedaż tysięcy biletów, które muszą być zarezerwowane na Ryanair.com tylko lewą ręką. Przewoźnik ogłosił, że karty pokładowe przyjmowane będą tylko z lewej ręki, kawa i herbata na pokładzie serwowana będzie w kubkach z lewej ręki, a 10 kg bagaż podręczny, musi być trzymany na pokładzie w lewej dłoni! Z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Leworęcznych, Ryanair oferuje...
Inteligentne, dzięki czemu nieuchwytne. Niekiedy złośliwe. Żyją w leśnych mchach i paprociach niczym uwielbiani przez nas w dzieciństwie, dobranockowi bohaterowie kreskówki – Żwirek i Muchomorek. To elfy, we włoskim regionie Friuli-Wenecji Julijskiej znane jako sbilfs. Ci, którzy w nie wierzą, ruszają im na spotkanie do karnickich lasów. Cjargna w dialekcie friulańskim albo wręcz cjargno w karnickiej odmianie friulańskiego geograficznie mieści się w prowincji...