Znów przemówił! - mój Babuino na eleganckiej via del Babuino łączacej Piazza del Popolo z Piazza di Spagna. Obleśnie wyglądający Satyr ogarnia wzrokiem przechodzących z lekko ironiczną miną. Najwyraźniej se ne frega, ma to w nosie, czy ktoś go widzi czy też nie. On tu sobie tkwi od wieków wykuty z kamienia przez nieznanego artystę. Z pewnością czuje się wykorzystany. Przez posługujących się nim jak trybuną w londyńskim Hyde Parku. Obok na ścianie budynku ktoś skreślił niepewna ręką antyglobalistyczne hasła. Zapewne wkrótce znikną zmyte przez służby porządkowe Wiecznego Miasta. Możemy być pewni - na ich miejscu pojawią się nowe.
Babuino należy przecież do grona rzymskich Gadających Pomników, Statue Parlanti. To antycznej proweniencji grupa pomników rozrzuconych w nieprzypadkowo najbardziej uczęszczanych, obecnie najatrakcyjniejszych turystycznie częściach historycznej części miasta, które od XVI w. przemawiają. Zawsze w kontrze, proteście - najpierw przeciw władzy Papieży, gdy istniało Państwo Kościelne, przeciw establishmentowi, narzucanym odgórnie prawom, potem przeciw królom, Republice, faszystom, komunistom, chadekom i znów kościołowi. Protest wyrażały poprzez treści na karteczkach przypomianych do nich bezpośrednio lub na tabliczkach czy bezpośrednio na ścianach sąsiadujacych domów. I tak jest do dziś. Zawsze bowiem znajdzie się ktoś niezadowolony, wściekły, zniesmaczony, tym, co się wokół niego dzieje w bliższej lub dalszej perspektywie.
Figure Parlanti zwane też Kongregacją Dowcipnisiów są dobrze ugruntowaną tradycją, jedną z atrakcji turystycznych, o których wspomina się w artykułach i przewodnikach. Są głosem samego Rzymu. Wyciszono je na czas Roku Jubileuszowego - komentarze znikły spod Babuina i Pasquina, teraz wróciły. Jakkolwiek Babuino, którego widuję chyba najczęściej chyba "odleciał" w swoich komentarzach biorąc na coraz wyraźniej deliryczne ostrze chyba wszystkich. Choć może w tym szaleństwie jest metoda? Rzymianie ze względu na nieelegancki wygląd nazwali go pawianem (babuino), mianem zwierzęcia należącego do rodziny koczkodanów. Ale pawiany to niezwykle inteligentne małpy Starego Świata, wykazujące wysoki stopień zaawansowania poznawczego, podobny do ludzkiego. Również w artystycznym założeniu Babuino miał przedstawiać Sylena - towarzysza i wychowawcę Dionizosa, zgorzkniałe, ale zarazem mądre bóstwo. Coś w tym jest, nieprawdaż? Nota bene od bodaj najsłynniejszego z grona dowcipnisiów, Pasquino pochodzi słowo paszkwil (pasquinata). Gdzie go znajdziecie? W najbliższym sąsiedztwie jednego z must see, czyli Piazza Navona. A dokładnie przy Piazza di Parione, na rogu Palazzo Braschi. Pasquino to rzeźba antyczna, datowana na I w n.e. Przedstawia prawdopodobnie bohatera Iliady Menalaosa, króla Sparty dźwigającego ciało przyjaciela Achillesa, Patroklesa zabitego z ręki Hektora. Ta grupa figur, z której ostał się tylko okaleczony przez czas Pasquino zdobiła zapewne ongiś Stadion Domicjana, na którym został zbudowany słynny Plac Navona. Pozostałości stadionu można zwiedzać - zachęcam do zejścia do podziemi! A oto moja ulubienica - uprzywilejowana ze względu na płeć. Jako jedyna z dowcipnisiów jest kobietą. Oto Madama Lucrezia. Potężnej kubatury, 3-m popiersie damy, prawdopodobnie bogini Izyda usytuowane jest pomiędzy bokiem Palazzo Venezia, Pałacu Weneckiego a Basilica San Marco, Bazyliką św. Marka Ewangelisty przy placu tej nazwy sąsiadującym z Weneckim. Bardzo blisko Madamy Lucrezii, bo na dziedzińcu Muzeów Kapitolińskich kąpie się w ogromnej wannie półnagi Marforio. Imponująca muskulatura torsu i strumienie serpentyn włosów zostały oddane w marmurze z maestrią, jakiej nie powstydziłby sie Barnini czy Michał Anioł. A przecież nie wiemy, kto jest autorem tej rzeźby będącej personifikacją Oceanu (a może rzeki?). Znaleziona na Forum Romanum w pobliżu Tempio di Marte al Foro, świątyni boga wojny, Marsa, wzięła imię od jego łacińskiej nazwy Martis Forum. Należy też wspomnieć o Abate Luigim na Piazza Vidoni (z boku Chiesa di Sant'Andrea della Valle) oraz Facchino, jedynej figurze nieantycznej na via Lata, ale wyżej opisane są najważniejsze :) (Zdjęcie Martforia Wikipedia)
Babuino należy przecież do grona rzymskich Gadających Pomników, Statue Parlanti. To antycznej proweniencji grupa pomników rozrzuconych w nieprzypadkowo najbardziej uczęszczanych, obecnie najatrakcyjniejszych turystycznie częściach historycznej części miasta, które od XVI w. przemawiają. Zawsze w kontrze, proteście - najpierw przeciw władzy Papieży, gdy istniało Państwo Kościelne, przeciw establishmentowi, narzucanym odgórnie prawom, potem przeciw królom, Republice, faszystom, komunistom, chadekom i znów kościołowi. Protest wyrażały poprzez treści na karteczkach przypomianych do nich bezpośrednio lub na tabliczkach czy bezpośrednio na ścianach sąsiadujacych domów. I tak jest do dziś. Zawsze bowiem znajdzie się ktoś niezadowolony, wściekły, zniesmaczony, tym, co się wokół niego dzieje w bliższej lub dalszej perspektywie.
Figure Parlanti zwane też Kongregacją Dowcipnisiów są dobrze ugruntowaną tradycją, jedną z atrakcji turystycznych, o których wspomina się w artykułach i przewodnikach. Są głosem samego Rzymu. Wyciszono je na czas Roku Jubileuszowego - komentarze znikły spod Babuina i Pasquina, teraz wróciły. Jakkolwiek Babuino, którego widuję chyba najczęściej chyba "odleciał" w swoich komentarzach biorąc na coraz wyraźniej deliryczne ostrze chyba wszystkich. Choć może w tym szaleństwie jest metoda? Rzymianie ze względu na nieelegancki wygląd nazwali go pawianem (babuino), mianem zwierzęcia należącego do rodziny koczkodanów. Ale pawiany to niezwykle inteligentne małpy Starego Świata, wykazujące wysoki stopień zaawansowania poznawczego, podobny do ludzkiego. Również w artystycznym założeniu Babuino miał przedstawiać Sylena - towarzysza i wychowawcę Dionizosa, zgorzkniałe, ale zarazem mądre bóstwo. Coś w tym jest, nieprawdaż? Nota bene od bodaj najsłynniejszego z grona dowcipnisiów, Pasquino pochodzi słowo paszkwil (pasquinata). Gdzie go znajdziecie? W najbliższym sąsiedztwie jednego z must see, czyli Piazza Navona. A dokładnie przy Piazza di Parione, na rogu Palazzo Braschi. Pasquino to rzeźba antyczna, datowana na I w n.e. Przedstawia prawdopodobnie bohatera Iliady Menalaosa, króla Sparty dźwigającego ciało przyjaciela Achillesa, Patroklesa zabitego z ręki Hektora. Ta grupa figur, z której ostał się tylko okaleczony przez czas Pasquino zdobiła zapewne ongiś Stadion Domicjana, na którym został zbudowany słynny Plac Navona. Pozostałości stadionu można zwiedzać - zachęcam do zejścia do podziemi! A oto moja ulubienica - uprzywilejowana ze względu na płeć. Jako jedyna z dowcipnisiów jest kobietą. Oto Madama Lucrezia. Potężnej kubatury, 3-m popiersie damy, prawdopodobnie bogini Izyda usytuowane jest pomiędzy bokiem Palazzo Venezia, Pałacu Weneckiego a Basilica San Marco, Bazyliką św. Marka Ewangelisty przy placu tej nazwy sąsiadującym z Weneckim. Bardzo blisko Madamy Lucrezii, bo na dziedzińcu Muzeów Kapitolińskich kąpie się w ogromnej wannie półnagi Marforio. Imponująca muskulatura torsu i strumienie serpentyn włosów zostały oddane w marmurze z maestrią, jakiej nie powstydziłby sie Barnini czy Michał Anioł. A przecież nie wiemy, kto jest autorem tej rzeźby będącej personifikacją Oceanu (a może rzeki?). Znaleziona na Forum Romanum w pobliżu Tempio di Marte al Foro, świątyni boga wojny, Marsa, wzięła imię od jego łacińskiej nazwy Martis Forum. Należy też wspomnieć o Abate Luigim na Piazza Vidoni (z boku Chiesa di Sant'Andrea della Valle) oraz Facchino, jedynej figurze nieantycznej na via Lata, ale wyżej opisane są najważniejsze :) (Zdjęcie Martforia Wikipedia)


































