Jak wiosna, to i kwiaty. Imprez z ich udziałem na Półwyspie Apenińskim będzie więc mnóstwo i zapewne jeszcze niejeden raz będę polecać kolejne, "pachnące" wydarzenia. Dopiero co wspominałam o targu kwiatowym w toskańskim Grosseto, aby teraz namawiać do udziału w Brixiaflorum, targu kwiatowym w Brescii. Jego dwie odsłony są przewidziane na najbliższą niedzielę 6 kwietnia oraz 4 maja. Jeśli zatem ktoś z Miłych Pań i Panów bardzo miłych też znajdzie się w Lombardii, zachęcam do przyjazdu do Brescii, skąd już tylko godzinka nad zjawiskowe jezioro Garda. Targ kwiatowy w starej części miasta może być niecodziennym preludium do odkrywania bezcennych starożytności (a i "wynalazków" nowoczesności), jakich i ja się nie spodziewałam, gdy po raz pierwszy zwiedzałam Brescię: http://italiannawdrodze.blogspot.com/2013/12/brescia-na-cztery-pory-roku.html, http://italiannawdrodze.blogspot.com/2013/12/metro-w-brescii.html (źródło i zdjęcie: Bresciatourism)
Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych moimi dziennikarskimi podróżami z Janem Pawłem II do Bielańskiego Ośrodka Kultury w Warszawie już 2 kwietnia, w najbliższą środę o godz. 18!
W kwietniu w tym najbliżej Polski położonym regionie Włoch szykują się dwa niezwykłe, kulinarne festiwale. Na pierwszy z nich, Sagra delle Rane, trzeba się wybrać do Usago di Travesio w prowincji Pordenone w drugi lub trzeci weekend nadchodzącego miesiąca (12-13 lub 19-21 kwietnia br.), aby spróbować żab smażonych w głębokim tłuszczu. Drugi, w Trivignano Udinese koło Udine, proponuje w końcówce maja (23-26 maja br.) Sagra dai càis czyli Święto ślimaków, sprowadzające się głównie do ich degustacji pod różnymi postaciami: w ziołach, po rzymsku, po francusku escargot à la bourguignonne czy w omlecie. (Źródło: www.turismofvg.it, fot. Sagre nei borghi)
Trzy kilometry długości, 20 wież i kształt sześciokąta mają XV-wieczne mury obronne toskańskiego Grosseto, przez co budzą automatycznie skojarzenia z Lukką. Jednak do starej części miasta nie prowadzą "kocie łby" z epoki, a stalowy, ultranowoczesny most.
W obrębie murów czekają inne, architektoniczne niespodzianki: liczne wille i palazzi w stylu liberty, a także pamiątki po czasach faszystowskich - najwymowniejszym przykładem jest Szkoła Techniki Przemysłowej, wzniesiona na planie litery M, od pierwszej litery nazwiska Duce - Mussoliniego. Natomiast na rynku głównym można akurat, tak jak ja, trafić na targ kwiatowo- roślinny.
Pośrodku placu stoją rzędem cytrynowe i pomarańczowe drzewka, a zaraz obok zioła - wszystkiego zaś pilnują "zmasowane" siły policyjne w liczbie dwóch funkcjonariuszy na koniu.
Grosseto bowiem stwarza wrażenie zasobnego, eleganckiego (ach, te włoskie buty na wystawach!) i spokojnego centrum toskańskiej Maremmy. Więcej na ten temat na blogu http://rete.comuni-italiani.it/blog/geo/053011
W obrębie murów czekają inne, architektoniczne niespodzianki: liczne wille i palazzi w stylu liberty, a także pamiątki po czasach faszystowskich - najwymowniejszym przykładem jest Szkoła Techniki Przemysłowej, wzniesiona na planie litery M, od pierwszej litery nazwiska Duce - Mussoliniego. Natomiast na rynku głównym można akurat, tak jak ja, trafić na targ kwiatowo- roślinny.
Pośrodku placu stoją rzędem cytrynowe i pomarańczowe drzewka, a zaraz obok zioła - wszystkiego zaś pilnują "zmasowane" siły policyjne w liczbie dwóch funkcjonariuszy na koniu.
Grosseto bowiem stwarza wrażenie zasobnego, eleganckiego (ach, te włoskie buty na wystawach!) i spokojnego centrum toskańskiej Maremmy. Więcej na ten temat na blogu http://rete.comuni-italiani.it/blog/geo/053011
XIX. Targi Turystyki i Wypoczynku Lato
2014 odbędą się w dniach 4-6 kwietnia br. w Centrum Targowo-Kongresowym MT
Polska w Warszawie. Na wielkiej scenie zostanie oficjalnie otwarty sezon
turystyczny na Mazowszu, które w tym roku ponownie jest Regionem Partnerskim
imprezy. Zbliżające się Targi Lato to tradycyjnie wielki, rodzinny piknik, na
który organizator, firma MT Targi Polska, zaprasza zarówno amatorów podróży,
jak i rodziny z dziećmi. Wśród wystawców zaprezentują się kraje, miasta,
regiony, organizatorzy imprez turystycznych, a także hotele, atrakcje i szlaki
turystyczne. Na ten pierwszy, kwietniowy weekend przygotowanych jest wiele
niespodzianek i atrakcji dla warszawiaków w każdym wieku. Podczas tegorocznych
Targów Lato, Mazowsze chce zaprezentować się publiczności jako region aktywny,
idealny do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej i wodnej. Nie zabraknie
atrakcji jak pokazy akrobacji rowerowych, jazdy na monocyklach, kurs
ratownictwa wodnego, prezentacje najatrakcyjniejszych szlaków Mazowsza oraz
animacje dla najmłodszych. Przedstawiciele regionu zapraszają również na krótki
kurs nordic walking. Podczas targów zaplanowano IV. Edycję Paszportu Turystycznego Województwa
Mazowieckiego (w tym roku oprócz tradycyjnej
książeczki dostępny będzie w wersji mobilnej). Ofertę Targów Lato urozmaicą odbywające się równolegle III Targi
Produktów Tradycyjnych i Ekologicznych „Regionalia” oraz II Targi
Agroturystyka. Będzie więc okazja do skosztowania regionalnych przysmaków i
trunków, które produkowane są w niewielkich wytwórniach na terenie całej
Polski. Wstęp na Targi LATO jest bezpłatny. Godziny otwarcia: w
piątek 10-17, w sobotę 10-18 i w
niedzielę 10-1. Więcej informacji: www.targilato.pl (Źródło: Lawenda PR)
Dzięki nowoczesnej
wyszukiwarce lotów Google pasażerowie prościej i szybciej znajdą teraz interesujące
ich rejsy LOT-u. Nowe narzędzie
Wyszukiwarka lotów Google daje podróżnym możliwość błyskawicznego i łatwego
wyszukiwania, a także porównywania dat połączeń oraz cen biletów. Wchodząc na
stronę www.google.pl/flights
warto również korzystać z bardziej zaawansowanych rozwiązań – na przykład
sprawdzenia na wykresach z najniższymi taryfami, w jakich terminach ceny są
najatrakcyjniejsze. Z kolei interaktywna
mapa pozwala wizualnie ocenić najlepsze kierunki i ceny przelotów. Wyniki łatwo
dają się zapisywać i porównywać. Co ważne, samej rezerwacji można szybko
dokonywać bezpośrednio na stronach linii lotniczych współpracujących z Google,
ale już bez ponownego wpisywania dat. (Źródło: Biuro Prasowe PLL LOT SA)
Wachau to dolina rozciągająca się na
odcinku 36 km wzdłuż zakoli Dunaju w Dolnej Austrii. Region, wpisany w 2000 r.
na Listę Światowego dziedzictwa kultury UNESCO, znany jest przede wszystkim z
pięknych krajobrazów, wiekowych wiosek, romantycznych tras winnych oraz uprawy
moreli, które właśnie rozpoczęły okres kwitnienia. Jest to niezwykłe widowisko, na które przybywają turyści z całego
świata. Długość kwitnienia drzew morelowych uzależniona jest od pogody. Im jest
cieplej, tym krótszy jest jego czas. Z reguły, przy umiarkowanych temperaturach
wszystkie drzewa od wschodniego skraju Wachau w okolicach Krems po jego
zachodni kraniec niedaleko Willendorfu przekwitają w ciągu 2 – 3 tygodni. Przy
utrzymującej się przez długi czas bardzo ciepłej pogodzie, kwitnienie może się
jednak skończyć także wcześniej. Tak czy inaczej, trzeba się pospieszyć, żeby
nie przeoczyć tego niezwykłego zjawiska. Na stronie www.marillenbluete.at można
przez kilka kamer internetowych śledzić na żywo początek i przebieg kwitnienia.
Pierwsze, pojedyncze kwiaty pokazują się w Wachau na migdałowcach. Zaraz po nich rozkwita około 100 tys. moreli, które obok wina stanowią najważniejszy produkt regionalny, objęty ochroną przez UE. Później otwierają się pąki na innych drzewach owocowych, między innymi brzoskwiniach i wiśniach. Spektakl natury z kwitnącymi morelami w roli głównej wygląda szczególnie pięknie na południowym brzegu Dunaju, między Rossatz a pozostałymi wioskami gminy Rossatz-Arnsdorf. Na północnym brzegu Dunaju w Wachau najwięcej pachnących drzew moreli znajduje się między miejscowościami Spitz i Willendorf. Niecodzinne wrażenia dostarcza wędrówka "morelowym szlakiem", wytyczonym przez Haralda Aufreitera, plantatora moreli. Gdy drzewa zaczynają kwitnąć, prowadzi on gości ze swojego gospodarstwa w Krems Angern ścieżką wśród pachnących sadów morelowych. Ścieżka liczy około 4 km i oprócz doznań estetycznych pełni ona również rolę poznawczą, dzięki szeregowi tablic informacyjnych rozmieszczonych wzdłuż drogi, z których można dowiedzieć się wielu ciekwych rzeczy na temat uprawy i historii drzew morelowych.
Na górze, na której stoi opactwo Göttweig, znajduje się też najwyżej położony sad morelowy w Wachau. Tutaj kwitnienie zaczyna się później i trwa dłużej niż na terenach równinnych. Drzewka rosną w przyklasztornym ogrodzie, do którego do niedawna wstęp mieli tylko tutejsi mnisi. Przed rokiem został on częściowo udostępniony zwiedzającym, a teraz sad morelowy i ogród ziołowy w opactwie są już otwarte codziennie. Morele w Wachau nie tylko kwitną śnieżną bielą przynosząc wiosnę, ale również są wyjątkowo słodkie i soczyste - zwłaszcza stare odmiany, które były hodowane w całym regionie Wachau, opatrzone znakiem jakości Oryginalna Morela z Wachau (Original Wachauer Marille), gdyż wyróżniają się intensywnym smakiem i aromatem. Kiedy sadzono te drzewa, trwałość owoców i ich zdatność do transportu pełniły drugorzędną rolę. Wówczas plantatorom zależało przede wszystkim na tym, aby wyhodować morele o jak najlepszym smaku. To dlatego morelowe soki, konfitury, nalewki i ciasta z tutejszymi morelami są poszukiwanymi przez turystów smakołykami. Na stronie: Przepisy nie tylko autorskie podaję, jak przygotować pyszne knedle z moreli z Wachau (można naturalnie wykorzystać i nasze owoce). Więcej informacji na stronie: www.wachau.at (Źródło i zdjęcia Austria.info)
Pierwsze, pojedyncze kwiaty pokazują się w Wachau na migdałowcach. Zaraz po nich rozkwita około 100 tys. moreli, które obok wina stanowią najważniejszy produkt regionalny, objęty ochroną przez UE. Później otwierają się pąki na innych drzewach owocowych, między innymi brzoskwiniach i wiśniach. Spektakl natury z kwitnącymi morelami w roli głównej wygląda szczególnie pięknie na południowym brzegu Dunaju, między Rossatz a pozostałymi wioskami gminy Rossatz-Arnsdorf. Na północnym brzegu Dunaju w Wachau najwięcej pachnących drzew moreli znajduje się między miejscowościami Spitz i Willendorf. Niecodzinne wrażenia dostarcza wędrówka "morelowym szlakiem", wytyczonym przez Haralda Aufreitera, plantatora moreli. Gdy drzewa zaczynają kwitnąć, prowadzi on gości ze swojego gospodarstwa w Krems Angern ścieżką wśród pachnących sadów morelowych. Ścieżka liczy około 4 km i oprócz doznań estetycznych pełni ona również rolę poznawczą, dzięki szeregowi tablic informacyjnych rozmieszczonych wzdłuż drogi, z których można dowiedzieć się wielu ciekwych rzeczy na temat uprawy i historii drzew morelowych.
Na górze, na której stoi opactwo Göttweig, znajduje się też najwyżej położony sad morelowy w Wachau. Tutaj kwitnienie zaczyna się później i trwa dłużej niż na terenach równinnych. Drzewka rosną w przyklasztornym ogrodzie, do którego do niedawna wstęp mieli tylko tutejsi mnisi. Przed rokiem został on częściowo udostępniony zwiedzającym, a teraz sad morelowy i ogród ziołowy w opactwie są już otwarte codziennie. Morele w Wachau nie tylko kwitną śnieżną bielą przynosząc wiosnę, ale również są wyjątkowo słodkie i soczyste - zwłaszcza stare odmiany, które były hodowane w całym regionie Wachau, opatrzone znakiem jakości Oryginalna Morela z Wachau (Original Wachauer Marille), gdyż wyróżniają się intensywnym smakiem i aromatem. Kiedy sadzono te drzewa, trwałość owoców i ich zdatność do transportu pełniły drugorzędną rolę. Wówczas plantatorom zależało przede wszystkim na tym, aby wyhodować morele o jak najlepszym smaku. To dlatego morelowe soki, konfitury, nalewki i ciasta z tutejszymi morelami są poszukiwanymi przez turystów smakołykami. Na stronie: Przepisy nie tylko autorskie podaję, jak przygotować pyszne knedle z moreli z Wachau (można naturalnie wykorzystać i nasze owoce). Więcej informacji na stronie: www.wachau.at (Źródło i zdjęcia Austria.info)
Dziś rano w Miejskim Ośrodku Kultury "Kamyk" w Pruszkowie opowiadałam o moich dziennikarskich podróżach z Ojcem Świętym.
Przypomniałam ostatnie trzy Wizyty Apostolskie Jana Pawła II w Polsce, ale także trzy "trudne" pielgrzymki: na Kubę, do Ziemi Świętej i na Ukrainę, które relacjonowałam dla polskich mediów.
Sala była pełna, jak zresztą zwykle w PUTW, gdzie na słuchaczy można liczyć. I na ich niekiedy bardzo żywe reakcje :) (Zdjęcia: PUTW)
Przypomniałam ostatnie trzy Wizyty Apostolskie Jana Pawła II w Polsce, ale także trzy "trudne" pielgrzymki: na Kubę, do Ziemi Świętej i na Ukrainę, które relacjonowałam dla polskich mediów.
Sala była pełna, jak zresztą zwykle w PUTW, gdzie na słuchaczy można liczyć. I na ich niekiedy bardzo żywe reakcje :) (Zdjęcia: PUTW)
Już 30 marca br. w południe na lotnisku im. Chopina w Warszawie będzie miała miejsce uroczysta inauguracja nowego, bezpośredniego połączenia Alitalia na trasie Warszawa – Mediolan Linate.
Swoją obecność potwierdził już Ambasador Włoch – Pan Riccardo Guariglia, Zarząd Lotniska Chopina oraz Country Manager polskiego oddziału Alitalii – George Athanassiou.
Wczoraj w stołecznym hotelu Hilton włoski region Friuli-Wenecja Julijska prezentował swoje turystyczne atuty. Bezdyskusyjnym numerem jeden jest kurort Lignano Sabbiadoro nad Adriatykiem, słynący z szerokiego pasa złocistej plaży, ciągnącego się osiem kilometrów!
Więcej na ten temat w moim artykule w Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/artykul/706099,1096980-Friuli-stawia-glownie-na-plaze.html (fot: Pentaphoto, Massimiliano Zambelli/FVG)
Kuba, Indie, Ziemia Święta, Izrael, Ukraina, ostatnie trzy Podróże Apostolskie do Ojczyzny. Poza tym liczne wydarzenia obsługiwane w Watykanie. Jako dziennikarka-watykanistka towarzyszyłam naszemu Ojcu Świętemu w Jego najciekawszych podróżach po świecie i tych najtrudniejszych nad Wisłę, gdy już zmagał się z chorobą. Jutro opowiem o tym na spotkaniu w Pruszkowie: www.mok-kamyk.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=89&Itemid=110
Bilety PKS-Polonus, jednego z największych przewoźników autokarowych, obsługującego połączenia ze stolicy do 22 miast Polski, można już kupić przez wyszukiwarkę E-podróżnik. Poza tym na jego pokładach można bezpłatnie poczytać miesięcznik podróżniczy "Świat Podróże Kultura", a w nim artykuły, reportaże, impresje z najdalszych zakątków świata, ale i z nad Wisły.
Redakcja pisma stawia na dobre pióra i artystyczne zdjęcia, o czym można się przekonać, podróżując Polonusem, ale i zaglądając na stronę on-line magazynu: http://www.magazynswiat.pl/ Namawiam do jego lektury, ponieważ z nim współpracuję. Namawiam do lektury mojego tekstu "Ketchup do pasty? Basta" w numerze lutowym 2014, w którym piszę o "grzechach" głównych, jakie popełniamy w przypadku włoskiej kuchni.
Z kolei w edycji zimowej 2013/2014 zachęcam do wycieczki ze mną po zaułkach Lukki i obejrzenia niezwykłej sesji fotograficznej, jaką zrobiłam zupełnie przypadkowo parze młodej na półce skalnej Preikestolen. Wspiąć się na nią w białej sukni to dopiero wyczyn. A w następnym numerze znajdą się dwa moje artykuły poświęcone aktualnej sytuacji za naszą wschodnią granicą i w Afryce Północnej.
Best Western rozpoczęła 17 marca
kampanię marketingową pod hasłem „-30% na wszystkie hotele w sam raz na
Wielkanoc i Majówkę”. Promuje ona w Internecie wiosenną ofertę specjalną
przygotowaną przez polskie obiekty należące do znanej na świecie rodziny hotelowej. Do Best Western należy obecnie 21
hoteli w Polsce. Najnowszym obiektem, który dołączył do największej na świecie
rodziny hotelowej, był Best Western Hotel Opole Centrum. Teraz marka ma już
swoje obiekty w 13 województwach. Jej hotele w 15 różnych miastach oferują
łącznie 1859 pokoi. Best Western to największa na świecie rodzina hotelowa, do
której należy obecnie ponad 4 000 hoteli w ponad 100 krajach na całym świecie.
Działają one pod trzema markami: Best Western, Best Western Plus oraz Best
Western Premier. (Źródło: Best Western/MSL Group, zdjęcie: Best Western Hotel Opole Centrum)
Od dziś 25 marca
udostępnia bilety lotnicze na połączenia krajowe z/do Warszawy do/z Gdańska i
z/do Warszawy do/z Wrocławia w cenie od 19 zł na loty w kwietniu i maju. Tanie bilety
będą dostępne w sprzedaży na co najmniej siedem dni przed planowaną datą
podróży na stronie www.ryanair.com do północy (24:00) 31
marca (poniedziałek). Podana cena
biletu 19
zł obejmuje wszystkie podatki i opłaty. Przysługuje ona pasażerom podróżującym
tylko z bagażem podręcznym (bez pierwszeństwa wejścia na pokład) i dokonującym
odprawy on-line (Źródło: Ryanair)
Od dziś czyli od 24 marca br. w telewizji włoskiej RAI1 startuje 8-odcinkowa seria "Passeggiate per i Musei Vaticani" (Spacery po Muzeach Watykańskich). Będzie on emitowany w obrębie bloku programowego La Vita in diretta i pozwoli poznać lepiej najsławniejszą kolekcję dzieł sztuki na świecie (Źródło i więcej informacji: http://lavitaindiretta.blog.rai.it/2014/03/24/passeggiate-per-i-musei-vaticani/)
Nie wiem dlaczego, ale Wzgórza Dylewskie wyobrażałam sobie jako jeden-dwa pagórki, na których stoi Hotel Spa dr Ireny Eris. Tymczasem tych morenowych wzniesień, znanych również pod nazwą Garbu Lubawskiego jest całkiem sporo. Ciągną się kilometrami w południowo-wschodniej części Pojezierza Chełmińsko-Dobrzyńskiego, otaczając niejako ośrodek ze wszystkich stron. Tutejsze, lekko kręte jednopasmówki okalają szpalery drzew. To olsze, a ich konary splatają się nad drogą tworząc jakby sklepienie krzyżowo-żebrowe, niczym w gotyckiej katedrze.
Sam ośrodek dysponuje znacznymi terenami, na których prócz części mieszkalnej (hotel i siedliska) są jeszcze stajnia, zagroda dla danieli oraz gospoda na imprezy. Ja zamieszkałam na piętrze głównego domu, zdobionego murem pruskim, gdzie mieści się też spa.
Wieczór autorski, mój główny cel podróży, odbył się w sobotę o godz. 17. Już kilka dni wcześniej Kasia Szymkiewicz, konsultant PR Hoteli Spa dr. Ireny Eris, zamieściła na stronie obiektu informację o spotkaniu ze mną.
W holu głównym, na tablicy przywitały mnie też plakaty zapraszające na wieczór autorski. Największym jednak, bardzo miłym zaskoczeniem było to, że menu tutejszej restauracji zostało w ten dzień zgrane tematycznie z moim występem, a więc królowała kuchnia inspirowana Włochami: zupa-krem ze świeżych pomidorów z nutą... ginu wyjątkowo przypadła mi do gustu.
Przyznam się, że nie spodziewałam się tak dużej frekwencji - jeden z uczestników spotkania okazał się prawdziwym amatorem Toskanii, który ten region pokonał na rowerze! Sympatyczną niespodzianką był też inny gość, który kupił aż trzy moje książki "do kompletu", ponieważ wcześniej już znał mnie z publikacji "Europa za pół ceny"! www.facebook.com/erisspa?fref=ts
Zbiegające ze
wzgórz dwurzędy zielonych cyprysów, okalających wijące się, piaszczyste drogi,
które prowadzą do położonych wyżej domostw to "klasyczny" obrazek z włoskiej Toskanii.
Jednak tamtejsze Ville Toscane tak różne mają dziś oblicza: od kamiennych domów, stawianych z otoczaków zebranych z pól poprzez wykwintne palazzi pamiętające nierzadko czasy Medyceuszów do nowocześniejszych obiektów stylizowanych na stare. Pojawiają się też bardzo luksusowe hotele spa, zbierające prestiżowe nagrody sektora na arenie światowej. W kilku z nich ostatnio nocowałam i bez przesady każdy był nietuzinkowy, zdecydowanie godny polecenia. Zachęcam do lektury nowych wpisów na stronie: Hotele niebanalne
Jednak tamtejsze Ville Toscane tak różne mają dziś oblicza: od kamiennych domów, stawianych z otoczaków zebranych z pól poprzez wykwintne palazzi pamiętające nierzadko czasy Medyceuszów do nowocześniejszych obiektów stylizowanych na stare. Pojawiają się też bardzo luksusowe hotele spa, zbierające prestiżowe nagrody sektora na arenie światowej. W kilku z nich ostatnio nocowałam i bez przesady każdy był nietuzinkowy, zdecydowanie godny polecenia. Zachęcam do lektury nowych wpisów na stronie: Hotele niebanalne
Migdałowe przysmaki i wyśmienite
wino czekają na turystów, którzy pod koniec marca odwiedzą miasteczko Hustopeče
leżące w samym sercu Moraw, w pobliżu Brna. Słynie ono z winnic, sadów
morelowych i migdałowych. Region należy do najcieplejszych w Czechach, panują
więc tu idealne warunki do uprawy owoców. To idealne miejsce dla amatorów wina i dwóch
kółek – na szlakach rowerowych czeka bowiem wiele piwniczek dobrze
zaopatrzonych w trunki. W sobotę 29 marca 2014 miasto zaprasza na trzecią
edycję Święta Migdałowców i Wina. Goście skosztują przysmaki kuchni
regionalnej, wyśmienite wino i uczestniczyć będą w ciekawym programie
kulturalnym. Na jarmarku rzemieślnicznym będzie można kupić regionalne wyroby. W
programie znajdzie się także show kulinarne i konkurs o najlepszy przepis na
migdałowy przysmak. Więcej informacji: www.hustopece.cz (Źródło: CzechTourism, zdjecie: Archiwum miejskie w Hustopeče)
Jutro wybieram się na Wzgórza Dylewskie czyli do Hotelu Spa dr Ireny Eris. Będę tam miała wieczór autorski, podczas którego opowiem o moich ostatnich wrażeniach z Toskanii. A przy okazji zwiedzę sobie ten znany ośrodek i moje wrażenia opiszę naturalnie na blogu. Bez wątpienia jest to bowiem hotel niebanalny. Tymczasem zaś życzę wszystkim Miłym Paniom i Panom bardzo miłym też dobrej nocy. Niech ten widoczek z Castiglione della Pescaia w prowincji Grosseto sprowadzi tylko miłe sny...
Choć mamy już kalendarzową wiosnę, to w najbliższą sobotę 22 marca otwarta
zostanie najwyżej położona trasa zjazdowa w Wysokich Tatrach na Słowacji.
Początek trasy narciarskiej w Siodełku Łomnicy znajduje się na wysokości 2190 m
n.p.m. i prowadzi przez Łomnicki Staw aż do Tatrzańskiej Łomnicy. Nartostrada,
podczas której pokonujemy trasy czarne, czerwone i niebieskie, ma długość 5,5
km. Wysokość pokrywy śnieżnej na dzień dzisiejszy wynosi od 40 do 80 cm. Aktualne
warunki narciarskie można zobaczyć na żywo na: http://www.webkamery.sk/webkamera-live/70-skalnate-pleso-tmr
To nie jedyna atrakcja dla miłośników białego szaleństwa, którzy podczas pierwszego wiosennego weekendu 22-23 marca br. odwiedzą Tatrzańską Łomnicę. Na Skalistym Stawie przygotowane będzie grill-party na słonecznym tarasie z muzyką na żywo a ze stacji START do stacji SKALISTY STAW kursować będzie specjalna 15-osoba party-gondola z muzyką i efektami świetlnymi. Więcej informacji na www.vt.sk Przy okazji polecam filmik wprost ze słowackich Tatr na stronie: www.youtube.com/watch?v=sGrHwBlf-7M (Źródło i zdjęcia: Narodowe Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce)
To nie jedyna atrakcja dla miłośników białego szaleństwa, którzy podczas pierwszego wiosennego weekendu 22-23 marca br. odwiedzą Tatrzańską Łomnicę. Na Skalistym Stawie przygotowane będzie grill-party na słonecznym tarasie z muzyką na żywo a ze stacji START do stacji SKALISTY STAW kursować będzie specjalna 15-osoba party-gondola z muzyką i efektami świetlnymi. Więcej informacji na www.vt.sk Przy okazji polecam filmik wprost ze słowackich Tatr na stronie: www.youtube.com/watch?v=sGrHwBlf-7M (Źródło i zdjęcia: Narodowe Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce)
Już wróciłam z Toskanii, ale pod powiekami mam nadal jej niezmącony niczym obraz. Zielone nawet na przedwiośniu wzgórza z domami na szczytach, do których prowadzą, lekko kręte drogi wysadzane strzelającymi w górę cyprysami. Kwitnące w ogrodach magnolie, mimozy i skrzące w słońcu kule pomarańczy na rachitycznych drzewkach. Łażące niemal stadami koty: czarne, bure, pręgowane. I dziki wyglądające niemal z każdej reklamy agroturystyki, bo mięso z nich to tutaj rarytas. Oliwa z Lukki oraz wino, nie tylko Nobile z Montepulciano. Będę za Tobą tęsknić, Toskanio...
Czasem jednak warto wybrać się na spacer po mieście z przewodnikiem. Choć wyznam, że osobiście szczerze tego nie znoszę, bo zazwyczaj oznacza to poruszanie się w grupie, a ja wolę własne, zawsze przyspieszone rytmy. Jednak ostatni tour po Toskanii odbywałam właśnie w większym towarzystwie - touroperatorów i dziennikarzy z Polski, Republiki Czeskiej i Słowacji, a że był on zorganizowany, w każdym miejscu na trasie czekał na nas guida. W Lukce trafiliśmy na... Wandę. - Nie jestem tą, która nie chciała Niemca - zażartowała zaraz na wstępie, gdy spotkaliśmy się z nią w holu hotelu Ilaria. - Mało tego, jak widać na załączonym obrazku nie jestem Polką, choć mam imię silnie kojarzone z Waszą historią bajeczną - dodała nobliwa, starsza już, aczkolwiek bardzo żwawa w ruchach pani o krótkiej, modnie ostrzyżonej, siwej czuprynce, reprezentująca typ sportowej elegancji. Urodzona pośród "lukkijskich wzgórz" Wanda była tym rzadkim typem przewodnika, który nie ględzi, ale opowiada tak, że nie chce się go przestać słuchać. Dzięki niej odkryłam zupełnie nieznaną mi dotąd Lukkę. Naturalnie bowiem zajrzeliśmy na Plac Amfiteatru, o którym już wcześniej pisałam i, ku mojej zgrozie zrezygnowaliśmy z katedry, gdzie spoczywa moja ubóstwiana Ilaria del Carretto (też poświęciłam jej już posta). Całkowitym zaskoczeniem było jednak spotkanie z Madonną z torebką od... Gucciego. Tak dowcipnie przedstawiła nam wizerunek Matki Boskiej, Wanda, nie mając zamiaru obrażać niczyich uczuć religijnych. Znajduje się on na ścianie przeciwległej do domów okalających Piazza dell'Anfiteatro, z tej jedynej ich strony, gdzie można jeszcze dostrzec fragmenty dawnych, antycznych murów. Dlatego też zazwyczaj jest przez turystów niezauważony. Naturalnie rzekoma torebka od Gucciego przy bliższej analizie tego zakrytego szkłem fresku okazała się po prostu szkaplerzem. Torebek znanych projektantów w eleganckiej, żyjącej na wysokiej stopie Lukce jednak nie brakuje.
Podobnie jak kieszonkowych piesków, ubranych w drogie obróżki, które mogą wchodzić nawet do najdroższych butików,
a ich właściciele wożą miniaturkowych przyjaciół z fasonem w koszykach zawieszonych na kierownicach rowerów. - Moje miasto zawsze umiało sobie radzić, mimo wszelkich kryzysów - kiedyś przez wieki żyło z jedwabiu, a teraz z papieru toaletowego miękkiego jak jedwab - podsumowała Wanda dowcipnie na koniec naszej wycieczki.
Podobnie jak kieszonkowych piesków, ubranych w drogie obróżki, które mogą wchodzić nawet do najdroższych butików,
a ich właściciele wożą miniaturkowych przyjaciół z fasonem w koszykach zawieszonych na kierownicach rowerów. - Moje miasto zawsze umiało sobie radzić, mimo wszelkich kryzysów - kiedyś przez wieki żyło z jedwabiu, a teraz z papieru toaletowego miękkiego jak jedwab - podsumowała Wanda dowcipnie na koniec naszej wycieczki.
Szczyt sezonu narciarskiego powoli się kończy, jednak w wielu rejonach
narciarskich stoki są czynne jeszcze przez kilka miesięcy. To właśnie teraz
„łowcy okazji” mogą wybrać się w podróż na narty znacząco obniżając koszty
podróży, m.in. dzięki darmowym skipassom (bilety na wszystkie wyciągi w danej
dolinie). Tej zimy Autostrada Wielkopolska SA z myślą o kierowcach, którzy
wyruszają na podbój europejskich stoków, uruchomiła pierwszą tego typu,
kompleksową aplikację „A2 DO EUROPY”. Internetowy przewodnik umożliwia
obliczenie kosztów podróży do najpopularniejszych, europejskich miejscowości
narciarskich. Dodatkowo użytkownicy otrzymają najważniejsze informacje związane
z podróżowaniem po danym kraju oraz możliwość skorzystania z wirtualnego alkomatu,
za pomocą którego sprawdzą promile. Po raz pierwszy za pomocą kilku prostych "kliknięć" uzyskamy
informacje o: długości planowanej trasy, kosztach przejazdu do wybranej
europejskiej miejscowości turystycznej, w tym: opłatach/winietach, wysokości
mandatów, szacunkowym koszcie potrzebnego paliwa, obowiązujących limitach
prędkości w danym kraju, ważnych telefonach (alarmowych, konsulaty etc.), obowiązkowym
wyposażeniu pojazdu w danym kraju, liczbie promili w organizmie – aplikacja
została wzbogacona o wirtualny
alkomat, który na podstawie wprowadzonych danych, pozwala kierowcy
obliczyć szacunkową liczbę promili w organizmie oraz sprawdzić, ile czasu
powinno upłynąć, zanim użytkownik będzie mógł bezpiecznie usiąść za kierownicą Aplikacja
„A2 DO EUROPY" dostępna jest pod adresem: www.europa.autostrada-a2.pl ,
na oficjalnym profilu Autostrady Wielkopolskiej SA na Facebooku (www.facebook.com/AutostradaWielkopolska) z możliwością
mobilnego odbioru (iOS, Android, Windows Phone) oraz na stronie internetowej
Spółki www.autostrada-a2.pl
(Źródło: AWSA/idPR Grupa AFEKT)
Ilekroć wracam z Włoch, tym bardziej doceniam naszą infrastrukturę hotelową. Nowobudowane obiekty, poza kilkoma wyjątkami, są naprawdę interesujące i funkcjonalne. Ciekawy design, wkomponowany zgrabnie w otoczenie, tak modne teraz rozwiązania proekologiczne, wykorzystujące naturalne materiały - Polska nie ma się czego wstydzić. Nie odstajemy bynajmniej od zachodniej Europy, a wręcz przeciwnie. We wspomnianej Italii gros infrastruktury hotelowej jest przestarzałe. I nie chodzi mi o obiekty w zabytkach, bo te siłą rzeczy muszą być wiekowe, ale chociażby o wystrój łazienek. Tam zatrzymano się w dużej liczbie przypadków na latach 80. - z tego czasu pochodzą chociażby glazury czy armatura. I to nawet w hotelach czterogwiazdkowych w Toskanii! Choć naturalnie są i nowe inwestycje. Po tej dygresji wracam jednak na nasze poletko i po niedawno prezentowanym Doublee Tree we wrocławskim OVO, dziś polecam uwadze nowe opus. To Budynek Centrum Kulturalno-Rekreacyjnego w istniejącym już Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Oparty na koncepcji trzech żywiołów: ognia, wody i sfery sacrum, przyszłych gości hotelowych przyjmie w recepcji usytuowanej pomiędzy dwoma kominkami, a ścianą lasu wyglądającą przez gigantyczną ścianę-szybę.
Pokoje natomiast ulokowane zostaną bezpośrednio nad strefą spa. Projekt stworzyło konsorcjum firm: Consultor Sp. z o.o. z Poznania i Ahor Pracownia Anita Horowska z Tarnowa Podgórnego. O jego szczegółach piszę w Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/artykul/705174,1094479-Trzy-zywioly-w-skansenie-w-Sierpcu.html (zdjęcie: Ahor Pracownia Anita Horowska)
Grecja, Turcja i Egipt- to do tych
krajów wyjedziemy najchętniej w nadchodzące lato. Za wakacje zapłacimy tyle samo, co za
ubiegłoroczne urlopy. Obok tych
krajów swe wymarzone zagraniczne wakacje czterech na pięciu Polaków spędzi jeszcze w Bułgarii i Tunezji – wynika
z rezerwacji dokonanych do 1 marca w Travelplanet.pl Mimo bardzo dużego wzrostu
wczesnych rezerwacji polscy turyści trzymają w ryzach wydatki na wakacje. Na
tygodniowy zagraniczny wypoczynek tego lata (od 20 czerwca do 31 sierpnia)
klient Travelplanet.pl wyda średnio 2670 zł. To tylko o 20 zł więcej niż
przeznaczał na wczesną rezerwację na lato 2013. Kolebkę europejskiej cywilizacji zamierza odwiedzić blisko 30
proc. polskich turystów. Tego lata w Grecji polskich turystów najczęściej
spotkamy na Krecie, Korfu, Rodos, Kos i Zakynthos. Na tureckie plaże w lipcu i
sierpniu chce wyjechać blisko 20 proc. Polaków, a pod piramidy 15,5 proc. W stosunku do
poprzedniego sezonu kolejność wakacyjnych preferencji nie uległa zmianie,
jednak znacznie, bo o 4,5 proc. wzrosła popularność Grecji, a o ponad 3 proc.
spadła popularność Egiptu. Od kilku sezonów letnich modna jest Bułgaria, która
jednak w Raporcie Podróżnika Travelplanet.pl (obejmującego statystyki dotyczące
całego roku) wypada z tzw. Wielkiej Piątki, a zastępuje ją w niej Hiszpania. Wylotów
do Bułgarii nie ma bowiem w ofercie touroperatorów od listopada do maja. W tym
czasie polscy turyści wyjeżdżają najchętniej do Egiptu i na Wyspy Kanaryjskie,
ale w lecie oferta bułgarska jest jedną z najatrakcyjniejszych pod względem
cenowym, stąd tak wysoka pozycja. Średnia
cena wczesnych rezerwacji na lato – 2670 zł – praktycznie nie wzrosła
w stosunku do takiego samego okresu w ubiegłym, za to wzrost wyjazdów z
touroperatorami to stała tendencja, (wzrost w całym 2013 roku wyniósł ok. 13
proc. w porównaniu do 2012). Z danych rezerwacyjnych na lato 2014 widać, że
turyści bardzo chętnie chcą wyjechać za granicę, ale nie zamierzają wydawać na
nie więcej pieniędzy niż w poprzednich latach. Taką możliwość dają im właśnie
wczesne rezerwacje. Cenowo są one bardzo podobne do ofert typu last minute, za
to turyści mają dodatkowo możliwość zarezerwowania wybranego hotelu i opcji
wyżywieniowej, a nie polowania na to, co pozostaje w ofercie na ostatnią
chwilę. Czy jednak obecnie turyści do tego stopnia dostrzegli owe bonusy, że ”rzucili”
się wręcz do kupowania letnich wakacji już w zimie? Ten wyjątkowo duży wzrost
wczesnych rezerwacji można tłumaczyć także innymi czynnikami. W pierwszych miesiącach tego roku turyści
chętniej dokonują wczesnych zakupów ofert turystycznych, niż w tym samym okresie 2013 roku, bo wówczas
wstrzemięźliwość spowodowana była swoistą traumą. Wówczas turyści po trosze obawiali
się powtórki sytuacji z 2012 roku. Zarezerwowali wakacje na kilka miesięcy
przed wylotem, ale od czerwca przetoczyła się fala upadków biur podróży, wiele
osób zakończyło swą wymarzoną podróż już na lotnisku wylotowym. (Źródło: Travelplanet.pl)
News! Taniej do miasta, gdzie mieszka ponad milion Amerykanów polskiego pochodzenia
Air France 08:18Tylko do 20 marca można kupić bilety Air France i KLM w niższej cenie do trzech wybranych amerykańskich miast. Do Chicago polecimy już od 1699 PLN, do Waszyngton od 1899 PLN, a do Cincinatti w stanie Ohio od 1999 PLN. Oferta dotyczy lotów realizowanych od 18 marca do 30 października br., z wyłączeniem okresów opisanych na stronie www.airfrance.pl (Źródło: Air France/Sigma)
Turyści odwiedzający czeskie Karkonosze mogą skorzystać z
nowej mobilnej aplikacji – przewodnika po Karkonoszach. Dostępny jest w
czeskiej, polskiej i niemieckiej wersji językowej. Aplikację ściągniemy ze
strony http://m.pl.krkonose.eu/. Znajdziemy tu między
innymi propozycje wycieczek, atrakcje turystyczne, ścieżki edukacyjne, szlaki
piesze i rowerowe, trasy zjazdowe, biegowe, aktualne wiadomości dla narciarzy,
rozkłady jazdy cyklobusów, zakwaterowanie, wydarzenia kulturalne i wykaz
ośrodków informacji turystycznej w regionie. Do przeglądania nie trzeba być
podłączonym do Internetu. Połączenia internetowego wymagają tylko niektóre
aktualne informacje oraz mapy on-line (Źródło: Czechtourism).
Towarzyszy nam każdego dnia jako niezbędny składnik śniadania. Z niego robimy kanapki do szkoły i pracy. Chleb, bułka, rogalik - pieczywo ma wiele nazw w zależności od szerokości geograficznej. Rozmaite są też jego smaki i receptury, według których jest przyrządzane. Niektóre z nich będzie można poznać podczas Festiwalu Chlebów Świata już w najbliższy piątek 21 marca br. w Warszawie. Największą atrakcją imprezy będą "laboratoria piekarnicze", w których pokazywane będą sposoby przygotowywania: Rogali Świętomarcińskich z Poznania, piady z włoskiego regionu Emilia-Romania, chlebów z Bułgarii, Francji, Australii i Oceanii, Chin, Indonezji i in.
Więcej informacji na stronie: http://festiwalchlebow.pl (Źródło: Stowarzyszenie Polskich Mediów).
Więcej informacji na stronie: http://festiwalchlebow.pl (Źródło: Stowarzyszenie Polskich Mediów).
Podobno Stephanie Meyers, lokując królewską rodzinę wampirów Volturich w Volterrze nigdy w niej wcześniej nie była. Gdy rozmawiam przy kolacji z przedstawicielką lokalnej organizacji turystycznej, przyznaje, że saga "Zmierzch" bardzo spopularyzowała to toskańskie miasto. Zwłaszcza wśród młodych wielbicieli powieści, którzy przybywają tu z całego świata i domagają się wręcz wycieczek tematycznych po zaułkach oraz miejscach utrwalonych przez pisarkę, a następnie w filmie. Dlatego, wiedziona ciekawością postanawiam i ja ruszyć wieczorem wampirzym tropem, a aura jak najbardziej wydaje się sprzyjać moim zamiarom.
Po zachodzie słońca temperatura, w południe sięgająca 20 stopni, spada do zaledwie kilku powyżej zera. Od kamiennych, średniowiecznych murów ciągnie przenikliwy chłód. Ulice dosyć szybko pustoszeją, a oświetlenie raczej słabe. W jakiejś bramie miga mi twarz Edwarda - jednak to tylko plakat w sklepie z pamiątkami. A gdzie Aro, Kajusz i Marek? Zapewne ruszyli w świat, aby sprawdzić, czy podległe im, bezkrwiste hordy przestrzegają praw, jakie Aro ustanowił. Niewykluczone też, że wygnały ich w świat ostatnie, silne ulewy, które spowodowały poważne osunięcia murów obronnych w centrum miasta.
Tymczasem ja wychodzę niespodziewanie na wspaniale zachowane pozostałości amfiteatru rzymskiego datowanego mniej więcej na czas narodzin Chrystusa.
Odkryte w latach 50. ubiegłego stulecia przez tutejszego historyka Enrica Fiumi, zostały wydobyte na światło dzienne dzięki wsparciu niezwykłej siły roboczej, bo pacjentów miejskiego szpitala psychiatrycznego. Odwracam się, a tuż za plecami mam witrynę pełną złotej biżuterii inspirowanej, jak się potem okazuje autentyczną sztuką etruską z Velàthri. Taką nazwę etruską nosiła bowiem kiedyś Volterra, nim stała się miastem rzymskim. Butik opatrzony jest szyldem Fabula Etrusca ma, zgodnie z nazwą bajecznie wyżyłowany cennik za 18-karatowe cacka. Para kolczyków, które świetnie pasowałyby mi do "małej czarnej" kosztuje, bagatela 620 euro.
Żałuję jednak, że Edward wybrał Bellę, bo chłopak miał gest, a ja nie odmówiłabym podarku.



















.jpg)






