Wreszcie ją mamy. Zadebiutowała dzisiaj w wysokich progach Ambasady Republiki Włoskiej w Warszawie, a ja miałam w tym swój udział. Prowadziłam bowiem konferencję dla mediów poświęconą temu wydarzeniu (Basia Tekieli jest autorką tego mojego portretu, a zdjęcie 3. i 4. zrobiła p. Magda Ghia)
Narodowa Agencja Turystyki Włoskiej wraz z innymi włoskimi instytucjami działającymi w Polsce, z Włoską Izbą Handlową włącznie, jako pierwsza w Polsce stworzyła stronę internetową dedykowaną w całości Italii. Kochamitalia.pl
- Ten portal jest dowodem na powrót Narodowej Agencji Turystyki Włoskiej ENIT w wielkim stylu, zwłaszcza, że zaledwie od kilku miesięcy podjęliśmy na nowo promocję nad Wisłą - podkreśla Stefano Zedde, odpowiedzialny za promocję ENIT w Polsce. - Jestem przekonany, że będzie on doskonałym instrumentem komunikacji nie tylko dotyczącym turystyki we Włoszech, ale będzie informował na bieżąco o działalności wszystkich instytucji włoskich w Polsce: Ambasady Republiki Włoskiej i konsulatów, Włoskiej Izby Handlowej, Włoskiego Instytutu Handlu Zagranicznego, Instytutu Kultury Włoskiej, czego przykładem jest chociażby kalendarium imprez zamieszczony na naszym portalu.
– Jesteśmy dumni, że wreszcie mamy pierwszą stronę internetową, na której każdy, kto kocha Italię, znajdzie sprawdzone i rzetelne informacje na temat Włoch. A jak najlepiej poznać kulturę kraju, jeśli nie poprzez odkrywanie regionów i kuchni regionalnej? Dlatego właśnie zapraszamy na stronę kochamitalia.pl wszystkich, którym nie obcy jest klimat la dolce vita – mówił Emiliano Castagna, wiceprezes Włoskiej Izby Handlowej.
- Ten portal jest dowodem na powrót Narodowej Agencji Turystyki Włoskiej ENIT w wielkim stylu, zwłaszcza, że zaledwie od kilku miesięcy podjęliśmy na nowo promocję nad Wisłą - podkreśla Stefano Zedde, odpowiedzialny za promocję ENIT w Polsce. - Jestem przekonany, że będzie on doskonałym instrumentem komunikacji nie tylko dotyczącym turystyki we Włoszech, ale będzie informował na bieżąco o działalności wszystkich instytucji włoskich w Polsce: Ambasady Republiki Włoskiej i konsulatów, Włoskiej Izby Handlowej, Włoskiego Instytutu Handlu Zagranicznego, Instytutu Kultury Włoskiej, czego przykładem jest chociażby kalendarium imprez zamieszczony na naszym portalu.
– Jesteśmy dumni, że wreszcie mamy pierwszą stronę internetową, na której każdy, kto kocha Italię, znajdzie sprawdzone i rzetelne informacje na temat Włoch. A jak najlepiej poznać kulturę kraju, jeśli nie poprzez odkrywanie regionów i kuchni regionalnej? Dlatego właśnie zapraszamy na stronę kochamitalia.pl wszystkich, którym nie obcy jest klimat la dolce vita – mówił Emiliano Castagna, wiceprezes Włoskiej Izby Handlowej.
Co znajdziemy na stronie Kochamitalia.pl? Oprócz pięknych zdjęć
także mnóstwo merytorycznych informacji.Strona podzielona jest na tematyczne
zakładki, które ułatwią nawigację. Oprócz apetycznych ciekawostek kulinarnych
związanych z poszczególnymi regionami Włoch w zakładce Kulinaria, na stronie znajdziemy również:
1. Odkryj Włochy – prezentacje historii i atrakcji turystycznych
włoskich regionów.
2. Video – materiały filmowe o
produktach regionalnych i włoskiej kulturze.
3. News – informacje o ciekawych
wydarzeniach w Polsce związanych z Włochami.
4. Tydzień Kuchni Włoskiej.
Ta ostatnia zakładka jest
szczególną gratką dla wszystkich fanów kuchni włoskiej. W ciągu tygodnia od 19
do 25 listopada w kilku miastach w Polsce będzie można odkrywać smaki włoskiej kuchni w wybranych restauracjach, biorących udział w Tygodniu Kuchni Włoskiej.
Koniecznie zajrzyjcie na Kochamitalia.pl i ruszcie w podróż do Włoch pełną kolorów i smaków.
Włochy będą krajem partnerskim tegorocznej, 26 edycji Międzynarodowych Targów Turystycznych TTWarsaw, które odbędą się 22-24 listopada w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki. Podczas konferencji opowiadali o tym więcej Stefano Zedde i Urszula Potęga, prezes MTTargi, organizatora wydarzenia.
Relacje z obecności włoskiej na Targach znajdą się naturalnie na stronie kochamitalia.pl
Relacje z obecności włoskiej na Targach znajdą się naturalnie na stronie kochamitalia.pl
Tanger słynie ze zmiennej pogody. Rankiem zazwyczaj jest szaro i mgliście. Potem się wypogadza. Albo nie. Nigdy nie wiadomo, kiedy "dopadnie" nas deszcz. Ale dla nas nawet zimą temperatura jest przyjazna. Ja, goszcząc w tym położonym na północy kraju, nad Cieśniną Gibraltarską, mieście kilka dni temu czyli w drugiej połowie października miałam wrażenie, że nadal jest lato, albo wczesna jesień. Choć rankami doskwierał chłód, w dzień robiło się ciepło, a nawet gorąco.
Mój hotel, Kenzi Solazur z marokańskiej grupy hoteli Kenzi, czterogwiazdkowy, betonowy kolos jak większość pozostałych - stał przy jezdni oddzielającej go od nadmorskiej promenady. Otacza ona wdzięcznym, wielokilometrowym, łagodnym łukiem Zatokę Tangerską. Szeroki pas plaży zachwyca rudym piaskiem, choć po sezonie niestety jest zarzucony śmieciami. Między jezdnią a plażą w ostatnich latach zbudowano równie szeroki deptak. Choć betonowy, nie odstrasza jak ten w Warszawie - może nasi włodarze powinni pójść po nauki do Marokańczyków, jak się się takie nabrzeża robi, aby przyciągały wzrok. Tutaj elementem zdobniczym, przerywającym monotonię są szklane wieże- szyby na windy zjeżdżające do ogromnego, podziemnego parkingu. Dzięki temu uniknięto masy samochodów "garnirujących" chodniki. Promenada jest w tonacji białej, podobnie jak fasady hoteli. Pełno na niej ławeczek i koszy od śmieci, dzięki czemu jest czysta. I bardzo przestronna - dla spacerujących wygospodarowano bardzo dużo przestrzeni, dzięki czemu nawet duże grupy mogą się swobodnie poruszać - nie jak na nadwiślanych bulwarach.
Promenada prowadzi do miejskiego portu - inwestycji, z której tangerczycy są niezmiernie dumni i słusznie. Za grube setki milionów dirhamów przebudowano bowiem stary port cały ruch cargo przenosząc poza miasto, do drugiego portu Tanger Med odległego o 40 km. Tutaj zaś stworzono przystań ze stanowiskami dla 4000 jachtów i łodzi motorowych oraz nabrzeże dla wycieczkowców i szybkich promów łączących w pół godziny Tanger z hiszpańską Tarifą. Jest też oddzielny basen dla łodzi rybackich.
Na szerokim, acz niewiele wchodzącym w morze molo można "popasać" w cukierni znanej i u nas firmy Paul (nie wiedziałam, że ta piekarnia ma ponad dwa wieki tradycji) lub wyśmienitej restauracji, gdzie zjadłam bodaj najlepszy posiłek podczas tygodniowego pobytu w Maroku.
Tuż obok, w budowie, luksusowe osiedle rezydencyjno-hotelowe, którego lokatorzy będą mieli widok na morze. Meczet przy wyjeździe z odprawy promowej już stoi.
W okolicy sporo jest zielonych, zadbanych trawników i donic z kwiatami, pełniących przy okazji funkcję ławek.
Bez wątpienia ogromnym atutem portu jest sąsiedztwo mediny, starej dzielnicy Tangeru - jej mury, restaurowane jako część projektu rewitalizacji portu, jako pierwsze dostrzegają pasażerowie przybywających od morza. Nad kamienną obrożą jasnych murów wznoszą się zaś piętrowo, pnąc po wzgórzu białe domeczki mediny, w którą koniecznie trzeba się zagłębić. Tu, zwłaszcza na targu pachnącym przyprawami i rwącym oczy dorodnymi owocami już poczujemy nieco ducha Maroka. Ale to już będzie inna opowieść.
Uparłam się wprost, że muszę dotrzeć do tego miasteczka artystów nad Atlantykiem. Poprzedniego dnia byli tam moi koledzy z polskiej grupy, którą uczestniczyliśmy w Regionalnych Targach Turystycznych w Tangerze. Ja musiałam jeszcze popracować - dziennikarze niestety tak mają. Najpierw oglądają, słuchają, nagrywają, notują, fotografują, a potem jest czas przelania już nie na papier, ale do pamięci komputera. W nagrodę za trudy i znoje obiecałam sobie Asilę.
Ranek był jak na kapryśny pod względem aury Tanger, niczym marzenie. Słoneczko świeciło intensywnie już od samego rana. Najpierw musiałam uskutecznić change the money. Wcale nie było tak prosto, bo w hotelu nie wymieniali, choć tablica kursów wisi w lobby. - Nie mamy pieniędzy, proszę przyjść za godzinę - oświadczyła recepcjonistka. Kenzi Solazur Hotel, stojący przy nadmorskiej promenadzie mieni się hotelem czterogwiazdkowym, więc z punktu widzenia standardów europejsko-światowych spodziewałam się, że z uzyskaniem dirhamów za euro kłopotu nie będzie. A jednak. Pobliskie kantory też były jeszcze zamknięte, a mnie było szkoda czasu na czekanie do 10 rano, kiedy ich wrota miały się otworzyć. Zrobiłam szybki wywiad w sprawie transportu. Taksówki stojące przy hotelach odrzuciłam jako opcję zbyt kosztowną - w sumie wycieczka w obie strony wyniosłaby mnie 35-40 euro. Po co tyle, jak można mniej? Pobiegłam więc na dworzec autobusowy, ale tuż przed nim odkryłam dworzec wieloosobowych taksówek. To rodzaj tzw. grand taxi znanych mi z Tunezji, ale te "grand" wcale nie są. Formuła jednak podobna: płacisz 20 dirhamów (2 euro) za trasę Tanger-Asila i wsiadasz do wozu, który z założenia zabiera trzech pasażerów, ale żeby się kierowcy kurs opłacił, upycha do samochodu sześc osób. Jak? Cztery na tylnym siedzeniu, niezależnie od gabarytów, dwie (!!!) na przednim, naturalnie oprócz kierowcy. W drodze do Asila koło drivera siedziało dwóch słusznej postury panów, praktycznie sobie na wzajem na kolanach. Ja gniotłam się z tyłu, po środku, na szczęście między dwoma paniami i nie musiałam się przytulać do młodzieńca siedzącego przy drzwiach. Miałam wrażenie, że za chwilę założy sobie nogi na głowę. Byłam ciekawa, jak policja reaguje tu na podobne praktyki. Okazuje się, że nie reaguje wcale - mandat wlepia tylko tym, którzy przekroczą prędkość. I to chyba też wybiórczo, bo Marokańczycy jeżdżą jak szaleni, wcale nie puszczając pieszych - kobieta na pasach nie może raczej liczyć na jakieś fory.
Ruszyliśmy spod dworca dosłowni 10 minut po moim przyjściu, tak szybko się wóz zapełnił - kierowca bez kompletu nie rusza. Naturalnie samochód okazał się zdezelowanym gratem z ryczącym silnikiem. Ciekawie rozglądałam się dookoła, bo centrum niczym się praktycznie nie różni od miast europejskich. Szerokie ulice-aleje z lasem okalających je domów, raczej już nowoczesnych, choć niekiedy mignie po drodze jakiś rozpadający się budynek z czasów kolonialnych. Władze Tangeru wyraźnie zadbały o wygląd dróg wyjazdowych z miasta, zwłaszcza tej prowadzącej również na lotnisko międzynarodowe Ibn Battuta. Początek N1 jest wręcz trzypasmowy, z pasami zieleni i rabatami, okolony stylowymi latarniami z koszami kwiatów i niskimi palmami. Asfalt jest gładki - widać, ze nie dawno położony, w przeciwieństwie do N2 do Szafszawan, gdzie skacze się po wybojach. Im dalej od centrum, tym więcej eleganckich osiedli i willi dla bogatszych obywateli, nierzadko otoczonych ogrodami, których architektura zręcznie łączy styl arabski ze współczesna architekturą. Jest bardzo czysto. A potem już zostawiamy za sobą rozpalone upałem miasto i suniemy nad Atlantyk, który po jakimś czasie daje o sobie znać lekką bryzą. Po prawej stronie pojawiają się połacie dzikich plaż i pasmo błękitu na horyzoncie niczym miraż. Wkrótce rozpoznaję mury mediny w Asili - wcześniej oglądałam je na zdjęciach, przygotowując się do tej wycieczki.
W miarę zbliżania się do miasta, fortyfikacje rosną mi w oczach. Wznieśli je w XVI w. Portugalczycy, otaczając siedem hektarów mediny, czyli starej części miasta. Jak przystało na konstrukcję wojskową, z murów wyrastają blanki - gwelfowskie, czyli o prostopadłych zębach. Ongiś zza nich wyglądano, czy od Atlantyku nie przybywa nieprzyjaciel. Dziś przez krenelaż wychylają się śnieżnobiałe fasady domów. Gdy wchodzę już do mediny przez jedną z siedmiu bram, biel tynków zintensyfikowana przez promienie słoneczne aż razi w oczy. Pogoda jest niczym w sezonie letnim, a przecież w Maroku jest właśnie zima. I całe szczęście, bo turystów niewiele: trochę Włochów, Chińczyków i Anglików. Pstrykają zdjęcia na każdym rogu, tak jak i ja, oczarowani kobaltowym obramieniem okiennych framug i takiego samego koloru drzwi w domach. Każdego roku ściany są odmalowywane, stąd wrażenie nieskazitelnej czystości.
Podobnie jest z muralami. Co roku w miejsce starych, które są zamalowywane na biało, powstają nowe. To właśnie graffiti ożywiły turystycznie to senne miasteczko na południe od Tangeru. Dokładnie cztery dekady temu dwóch przyjaciół z Asila o tym samym imieniu, Muhamed: Melehi - artysta i kurator wystaw oraz Benaissa, polityk i fotografik zaprosili artystów do pokrycia łuszczących się wówczas, zaniedbanych murów mediny swoją sztuką. Dało to impuls do powstania International Cultural Moussem, czyli festiwalu łączącego różne sztuki. Impreza, która nie tylko przetrwała dziesięciolecia, ale i znacznie się w tym czasie rozwinęła, ściąga co roku w sierpniu do niespełna 30-tysięcznego miasteczka 100 tys. twórców. Uliczki rozbrzmiewają muzyką koncertów, wersami recytowanej poezji, a światowej sławy graficiarze z paletami w ręku ruszają do zapełniania murów swoimi wizjami, stylistycznie wkomponowanymi z otoczeniem.
Chodząc po medinie, mam teraz okazję podziwiać ich prace, podobnie jak berberyjskie dywany kuszące oryginalnym wzornictwem, obuwie z delikatnej jak rękawiczki, skóry, rzeźbione i malowane ręcznie meble.
Nie brak też, niestety sklepów z podróbami - tutaj kupimy po okazyjnej cenie torebki, jakie nosiły bohaterki "Seksu w wielkim mieście" czy "Diabeł ubiera się u Prady".
Czuję się w Asili nadzwyczaj bezpieczna, choć przecież jestem sama: kobieta, cudzoziemka, w dodatku blondynka. Oczywiście pojawiają się zaczepki ze strony lokalsów, z tonu wnioskuję, że ich komentarze nie zawsze są "eleganckie", ale nikt nie jest natarczywy, nikt mi się nie narzuca, nawet sprzedawcy zachowują dystans.
25 km na południe od Asila znajduje się kamienny krąg Mzora (Msoura). Aż 167 monolitów otacza kopiec, wedle legendy miejsce wiekuistego spoczynku giganta Anteusza. Zabił go sam Herkules szukając jabłek w ogrodzie Hesperyd, co było jego jedenastą pracą. Pokonał Anteusza sposobem - gdy zorientował się, że przeciwnik czerpie siły stojąc na ziemi (matką giganta była Gaja), podniósł go z niej, a następnie, gdy gigant osłabł - ukręcił mu głowę. Archeologowie sugerują, że lud, który wzniósł Mzorę musiał być skoligacony z budowniczymi kręgów we Francji, Irlandii i Anglii, w tym Stonehenge. Nota bene moim zdaniem ten ostatni jest bardzo przereklamowany - w sumie tworzy go zaledwie kilkanaście monolitów. Umiejętnie fotografowany robi wrażenie bardziej imponującego, niż jest w rzeczywistości zwłaszcza, że przebiegająca obok szosa bardzo psuje efekt. Marokańska Mzora jest o wiele bardziej efektowna i powinna być bardziej reklamowana
80 wystawców krajowych oraz 150
biur podróży i touroperatorów zagranicznych z 14 krajów wzięło udział w pierwszych Regionalnych
Targach Turystycznych Tanger-Tetuan- Al Hoceima 19 i 20 października 2018 roku Tangerze. Rangę wydarzeniu nadała obecność Lamii Boutaleb Sekretarz Stanu ds. turystyki i byłego Sekretara Generalny Światowej Organizacji Turystyki,
Taleba Rifaia. Ponieważ ja tam byłam, wszystko skrzętnie opisałam i zapraszam do lektury na stronę branżową naszej "Rzepy":
https://www.rp.pl/Promocja-turystyczna/310229945-Tanger-wystartowal-z-autopromocja.html?fbclid=IwAR2wAJWdz_cMrSXYIr5LSCFEE3MebfHR_f9h5Uk5xNRGSegmbrw-XJMt6GY
Uczestnicy GOPASS poszusują w tym sezonie także w Alpach austriackich.
Członkowie
programu lojalnościowego GOPASS spółki Tatry Mountain Resorts, a.s.
(TMR) mogą od października tego roku skorzystać z profitów związanych z
członkostwem w GOPASS także w austriackich Alpach. We wtorek, 9 października,
spółka TMR podpisała umowę o współpracy z Mölltaler Gletcherbahnen Gesellschaft
mbH & CO KG, na podstawie której TMR może sprzedawać karnety narciarskie do
ośrodka narciarskiego Mölltaler Gletscher i jego siostrzanego ośrodka, Ankogel
- Mallnitz, za pośrednictwem swojego internetowego kanału sprzedaży GOPASS.
Zarejestrowani
członkowie programu GOPASS, a także osoby, które właśnie zamierzają się
zarejestrować, oprócz ośrodków w słowackich Tatrach Jasna-Chopok, Jezioro
Szczyrbskie, Tatrzańska Łomnica, polskiego Szczyrku i czeskiego Szpindlerowego
Młynu mają możliwość otrzymania atrakcyjnej oferty karnetów narciarskich na
lodowiec Mölltaler lub do ośrodka Ankogel Mallnitz w austriackiej
Karyntii. To interesująca alternatywa
dla dotychczas oferowanych usług. Lodowiec Mölltaler Gletscher jest jednym z 8
austriackich lodowców, na którym można jeździć na nartach przez 10 miesięcy w
roku ze 100% gwarancją śniegu na wysokości do 3 122 m n.p.m.
Ośrodek narciarski Mölltaler Glätscher w
jedynej lodowcowej części regionu Karyntia oferuje stoki narciarskie
o różnym stopniu trudności, do najpopularniejszych tras należy niemal 7 km trasa FIS, którą
uwielbiają wykorzystywać trenerzy i zawodnicy reprezentacji narciarskiej.
Sezon na lodowcu Mölltaler trwa od połowy czerwca do maja następnego roku, a
wysokość pokrywy śnieżnej w szczycie sezonu wynosi aż 450 cm . Ośrodek posiada
stoki dla początkujących, jak i zaawansowanych freeriderów. Do ciekawostek
należy kolejka naziemna Mölltaler Gletscher Express, która w ciągu 8 minut może
przewieźć na wysokość 2 234
m n.p.m. 220 pasażerów, pokonując dystans ponad 4,7 km i 1 012 m
przewyższenia. Osoby, które nie posiadają umiejętności narciarskich, mogą
podziwiać cudowne widoki z restauracji panoramicznej Ice Palace na
wysokości 2 800 m
n.p.m, skąd urzeka wspaniała sceneria 28 okolicznych szczytów. Ośrodek
posiada szkoły narciarskie, restauracje, parkingi, skibusy, wypożyczalnie nart,
snowpark i inne atrakcje. Odległość od Bratysławy wynosi 500 km .
___________________________________________________________________
Spółka Tatry mountain
resorts, a.s. (TMR)
jest liderem w branży turystycznej w Europie Środkowej i Wschodniej, który
posiada i zarządza atrakcyjnymi ośrodkami górskimi, parkami rozrywki,
restauracjami, usługami i sklepami sportowymi oraz hotelami. W Tatrach Niskich
TMR posiada i zarządza ośrodkiem Jasná Tatry Niskie oraz hotelami Wellness
Hotel Grand Jasná, Boutique Hotel Tri studničky, Chalets Jasná De Luxe, Hotel
Srdiečko, Hotel Pošta i Hotel Rotunda. TMR jest również właścicielem Aquaparku
Tatralandia. Jest to największy całoroczny park wodny na Słowacji, który poza
zabawą w wodzie oferuje również relaks w kompleksie Tropical Paradise z wodą
morską, zabawę w Fun Parku oraz noclegi w bungalowach i apartamentach w
kompleksie Holiday Village Tatralandia. W Tatrach Wysokich TMR posiada i
zarządza ośrodkiem Tatry Wysokie z resortami Tatrzańska Łomnica, Stary
Smokowiec oraz resortem Jezioro Szczyrbskie, którym spółka TMR współzarządza.
Ponadto w Tatrach Wysokich TMR posiada również hotele Grandhotel Praha
Tatranská Lomnica, Grandhotel Starý Smokovec, Hotel FIS Štrbské Pleso i górską
bazę noclegową Hrebienok. Dzięki pośrednictwu TMR posiada 9,5% udziałów w
spółce Melida, a.s., która wynajmuje i zarządza ośrodkiem Špindlerův Mlýn w
Czechach. TMR wynajmuje i zarządza ośrodkiem narciarskim Ještěd w Czechach. W
Polsce TMR posiada 97% udziałów w ośrodku górskim Szczyrkowski Ośrodek
Narciarski S.A. (Szczyrk) i 100% udziałów w spółce, która posiada i zarządza
Śląskim Wesołym Miasteczkiem Legendia oraz 7,3% udziałów w projekcie
rozrywkowo-edukacyjnym za pośrednictwem polskiej spółki Korona Ziemi Sp. z.o.o.
TMR posiada i wynajmuje osobom trzecim hotele Slovakia, Kosodrevina, Liptov,
Ski&Fun Záhradky i Bungalovy. Do końca 2017 r. w rozwój i modernizację
ośrodków TMR zainwestowano 300 mln EUR. Akcje TMR są notowane na trzech
europejskich giełdach: w Bratysławie, Pradze i Warszawie.
15 października w Krakowie rozpocznie
się pierwsza edycja międzynarodowego festiwalu filmów ekologicznych NEIFF – New
Earth International Film Festival. Przez tydzień trwania festiwalu zobaczymy
prawie 80 filmów o tematyce ekologicznej, część z nich wystartuje w konkursie
filmów długometrażowych i krótkometrażowych. Przeglądowi filmów będą
towarzyszyły warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych związane z dbaniem o
środowisko, koncert zespołu Motion Trio oraz zaproszonych przez członków
zespołu gości, wystawy plastyczne, wykłady. Filmem otwarcia jest „Klątwa
obfitości” w reżyserii Ewy Ewart, projekcja 15 października o 19:00 w kinie
Kijów, wstęp wolny. Honorowym gospodarzem festiwalu jest Meksyk i ambasada tego
kraju w Polsce.
- Postanowiliśmy wesprzeć tę inicjatywę
dlatego, że jej tematyka wpisuje się w problematykę rozpoczynającego się 3 grudnia 2018 r. w Katowicach Szczytu
Klimatycznego ONZ – powiedział Alejandro Negri, ambasador Meksyku w Polsce na dzisiejszej konferencji poświęconej
wydarzeniu, która została zorganizowana w siedzibie ambasady tego kraju w
Warszawie. – Poza tym dwa dni temu Międzynarodowy Panel ds. Zmian Klimatu ONZ
upublicznił swój najnowszy raport, w którym podkreśla, że jeśli w ciągu 12
najbliższych lat nie zatrzymamy globalnego ocieplenia, to świat czeka
katastrofa. Przede wszystkim jednak swoim udziałem chcieliśmy podkreślić, że Meksyk
zalicza się do grupy 17 krajów na świecie charakteryzujących się największą
bioróżnorodnością – dodał.
New Earth International Film Festival to międzynarodowy
festiwal filmów o tematyce ekologicznej organizowany w Polsce, jego
pomysłodawcą i dyrektorem programowym jest Juan Walle, filmowiec i producent z
Meksyku, od czterech lat mieszkający w Polsce.
- Od lat realizuję filmy poruszające tematykę ochrony
środowiska – przedstawił się na konferencji Juan Walle, dyrektor festiwalu. - Na
świecie jest wiele festiwali o profilu ekologicznym i myślałem, że podobnie
jest w Polsce. Tymczasem okazało się, że do tej pory nikt takiego wydarzenia
nie zorganizował. Postanowiłem to zmienić. Przez pierwszy rok kołatałem do
drzwi różnych instytucji z prośbą o współpracę przy organizacji tej imprezy. Wsparcie
Ambasady Meksyku okazało się ogromnie pomocne, gdyż wielu ludzi i firm
postanowiło nam pomóc przy realizacji festiwalu. Chcielibyśmy poprzez filmy
przybliżyć polskim widzom problemy współczesnego świata, a te w dużej mierze
dotyczą zmian w środowisku naturalnym. W czasie naszego festiwalu nie będziemy
pokazywać barwnych pocztówek, nie będziemy też epatować suchymi statystykami
chcąc kogokolwiek straszyć, pragniemy – za twórcami filmów dokumentalnych
– opowiadać historie. Ludzie potrafią identyfikować się z ludźmi, wierzymy, że
poprzez empatię, przyglądanie się innym nasi widzowie zyskają nowe spojrzenie.
A wiedza i świadomość to ważny krok ku zmianie – przekonywał Juan Walle.
Ambasadorem Festiwalu została wybitna dziennikarka i
reporterka BBC, producentka filmów dokumentalnych Ewa Ewart. Polskiemu widzowi znana jest
z serii TVN24 „Ewa Ewart poleca”.
- Jesteśmy w stanie wojny ze środowiskiem naturalnym –
jeśli ją wygramy, to przegramy wszystko – podkreślała Ewa Ewart. 15 października o godzinie 19:00 w kinie Kijów zobaczymy
jej film „Klątwa obfitości” o
zaprzestaniu pozyskiwania ropy naftowej w Ekwadorze. Pytanie o eksploatację
złóż ropy w Ekwadorze zawarte w tym filmie to pytanie nie tylko o ropę, ale
także o inne zasoby. Co się stanie, jeśli tego nie zaprzestaniemy, czym to
grozi? Wstęp na seans jest wolny. Z Ewą Ewart będzie można spotkać się
ponownie 18 października, w czwartek
w kinie Kijów na warsztatach filmowych. Reżyserka na przykładzie
swojego filmu zdradzi kulisy dokumentalnego rzemiosła, zaś o tym, jak
powstawała muzyka do „Klątwy obfitości” opowie kompozytor Szymon Nidzworski, a Robert Ciodyk
przybliży temat montażu. Wstęp biletowany.
„Klątwę obfitości”
będą mogli zobaczyć na specjalnym pokazie nie tylko widzowie Festiwalu, ale
również uczestnicy wspomnianego Szczytu Klimatycznego w Katowicach.
Czasami skuteczne działania podjęte dla ochrony
środowiska niszczą życie lokalnych społeczności. W filmie „Eldest among the
Seven” przyglądamy się likwidacji slumsów powstałych przy największym jeziorze
kraterowym w San Pablo na Filipinach. Po kilkudziesięciu latach „dzikiej”
eksploatacji jezioro zaczęło obumierać, władze podjęły działania by je ratować,
a to z kolei spowodowało utratę dachu nad głową i pozbawienie środków do życia
przez grupę najuboższych. Właśnie takie historie, nieoczywiste, pokazujące
wielość perspektyw zobaczymy na festiwalu.
- Tam, gdzie bohaterem jest człowiek, tam wzrasta poziom
dramatyzmu i naszej – widzów –empatii – podsumowuje Tomasz Dettloff, reżyser,
filmoznawca, przewodniczący komisji selekcyjnej. Właśnie takie filmy -
opowiadające o świecie i zmianach w nim zachodzących z punktu widzenia bohatera
indywidualnego bądź zbiorowego interesowały nas najbardziej, bo angażują
emocjonalnie i zapadają w pamięć. Czy zmieniają też świadomość? To już jest
pytanie do widzów po seansie. – dodaje. W selekcję filmów zaangażowali
się członkowie krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
Bardzo ciekawie zapowiada się wątek kobiecy w filmach,
począwszy od postaci samych reżyserek, które poprzez swoją twórczość walczą o
naturę, jak Julia Barnes, która nauczyła się nurkować i kręcić zdjęcia podwodne
po to, by pokazywać zmiany w Pacyfiku („Sea of life”), jak Marie-Martine
Buckens, naukowiec, dziennikarka pokazująca problemy Amazonii („The Forgotten
People Of The Amazon”). Przyglądamy się też ciekawym bohaterkom – młodym
kobietom w Mozambiku, które chcą zostać pracownikami leśnymi w Parku Narodowym
i przeciwdziałać m.in. kłusownictwu. Jako, że władzom Parku brakuje rąk do
pracy po raz pierwszy dopuszczają do egzaminów na leśników grupę kobiet, a ich
selekcja przypomina rekrutację do Navy Seal lub innej elitarnej jednostki
wojskowej („On the Front Line: The Rangers of Gorongosa National Park”).
Intymną historię opowiada reżyserka dokumentu „Sisters of the Wilderness” Karin
Slater, towarzysząca piątce ciężko doświadczonych kobiet w ich wędrówce przez
południowoafrykański park krajobrazowy pokazując jak ważny i kojący dla duszy
może być kontakt z naturą.
Osobny blok filmów pokaże Ambasada Meksyku w Polsce, kraj
ten realizuje wiele inicjatyw proekologicznych, co może być inspirujące dla
polskiego widza. Wizualnie efektem współpracy polsko-meksykańskiej będzie
mural, który powstanie na Rondzie Mogilskim.
New Earth International Film Festival to jednak nie tylko
filmy, ale także wydarzenia towarzyszące: warsztaty ekologiczne, dyskusje,
warsztaty filmowe, koncerty i wystawy.
Drugiego dnia festiwalu odbędzie się koncert
zespołu Motion Trio i gości
specjalnych, czyli Szymona Nidzworskiego, Tomasa Celis Sancheza i Zbigniewa
Palety.Pod kierownictwem Janusza Wojtarowicza muzycy
przygotowali specjalne festiwalowe aranżacje utworów Wojciecha Kilara,
Krzysztofa Komedy, Michaela Nymana. Koncert „Sounds of New Earth”,
16 października godz. 20:00 Stara Zajezdnia. Kraków by DeSilva przy ulicy Wawrzyńca 12. Wstęp biletowany.
16 października godz. 20:00 Stara Zajezdnia. Kraków by DeSilva przy ulicy Wawrzyńca 12. Wstęp biletowany.
Organizatorzy festiwalu są związani ze środowiskiem
filmowym, a więc nie może zabraknąć warsztatów
dla filmowców, zainteresowani dowiedzą się jak tworzy się
scenariusz, muzykę, montaż, postprodukcję oraz na czym polega praca reżysera i
operatora. Zajęcia potrwają cztery dni, od wtorku do piątku w godzinach
12-18:00 w Artetece. Udział w zajęciach jest bezpłatny, obowiązuje kolejność
zapisów. Uczestnicy warsztatów zrealizują kilkuminutową produkcję pokazaną na
gali zamknięcia.
Konkurs dla profesjonalistów z branży filmowej o
nazwie Filmathon poprowadzi
Juan Walle, dyrektor festiwalu, w dniach 16 do 18 października na terenie Parku
Technologicznego.
Pozostałe prelekcje i spotkania skupią się wokół tematów
ekologiczno-podróżniczych. Najmłodsi, czyli dzieci w wieku od 4-7 lat będą
mogły wziąć udział w warsztatach podróżniczych pt. „Poznajemy świat”, ich
głównym bohaterem będzie Meksyk. Zajęcia – nieodpłatne – będą się odbywały
codziennie w godzinach 10-13:30, w sobotę do godziny 16:00. (NEIFF Station,
plac Jana Nowaka Jeziorańskiego). Wszyscy fani filmu „Coco” oraz Ci, którzy
marzą o własnej pamiątce z Meksyku będą mogli wykonać samodzielnie Alebrijes. Alebrijes to
niezwykle kolorowe, fantastyczne zwierzęta, symbolizujące bogatą faunę Meksyku,
znajdziemy tu wielobarwne smoko-koty, koto-jaszczury etc. Warsztaty
poprowadzi Delia Arriaga, codziennie w godzinach od 10-13 w Hevre.
Festiwal NEIFF będzie tętnił także dyskusjami związanymi z ochroną środowiska,
eksperci, działacze organizacji non profit wygłoszą prelekcje i zaproszą do
rozmowy. Spotkania będą się odbywały na Akademii Rolniczej,
Uniwersytecie Ekonomicznym i w Instytucie Cervantesa. W Instytucie Cervantesa w
Krakowie zobaczymy także wystawę „Pejzaż
smogowy”, jej kuratorką jest Małgorzata Kaczmarska,
wernisaż 15 października. 19 października warto się wybrać na spotkanie
ze Stevenem Taylorem, antropologiem,
gościem specjalnym festiwalu, autorem książki „Upadek”, o tym jak ludzkość
utraciła więzi z naturą. Spotkanie poprzedzi projekcja filmu „Winkamapu” w
reżyserii Alvaro Nuñez Secchi o plemieniu Indian, które próbuje się
przystosować do życia w mieście.
W sobotę bezpłatna wycieczka do
Ciężkowic, miasta, w którym za trzy lata ma powstać Małopolskie
Centrum Wiedzy o Ekologii, uczestnicy festiwalu będą mogli zwiedzieć rezerwat
„Skamieniałe Miasto” i zasadzić drzewa na terenie gminy.
Gala zakończenia festiwalu odbędzie się 21
października w auli Akademii
Sztuk Pięknych, zostaną wówczas wyłonieni zwycięzcy konkursu filmów
dokumentalnych, nagrody dla filmowców ufundowały firmy Foto Plus, Sony, Canon i
ES-System (Źródło własne, NEIFF)
Cztery kluczowe
spółki lotnicze znajdujące się pod kontrolą Skarbu Państwa – Polskie Linie
Lotnicze LOT, LOT Aircraft Maintenance Services, LS Airport Services i LS
Technics – zostały dziś włączone do Polskiej Grupy Lotniczej. To kolejny etap
konsolidacji PGL i początek integracji sektora lotniczego w Polsce
Dzisiaj, 10 października, decyzją premiera Mateusza Morawieckiego nastąpiło wniesienie aportem lotniczych spółek do Polskiej Grupy Lotniczej. LOT jest przewoźnikiem lotniczym, LOTAMS i LS Technics zajmują się obsługą techniczną samolotów, a LSAS handlingiem, czyli obsługą naziemną samolotów oraz obsługą pasażerów, bagaży i przesyłek lotniczych.
LOT, LOTAMS, LSAS i LST to silne, rozwijające się i przynoszące zyski spółki Skarbu Państwa, których sytuacja finansowa jest ustabilizowana i z których każda ma potencjał do budowy w swojej branży pozycji regionalnego lidera. Skonsolidowana PGL będzie miała na rosnącym globalnym rynku lotniczym - w rywalizacji z innymi podmiotami – silniejszą pozycję niż każda ze spółek, która weszła w jej skład, miałaby w pojedynkę.
Dzisiaj, 10 października, decyzją premiera Mateusza Morawieckiego nastąpiło wniesienie aportem lotniczych spółek do Polskiej Grupy Lotniczej. LOT jest przewoźnikiem lotniczym, LOTAMS i LS Technics zajmują się obsługą techniczną samolotów, a LSAS handlingiem, czyli obsługą naziemną samolotów oraz obsługą pasażerów, bagaży i przesyłek lotniczych.
LOT, LOTAMS, LSAS i LST to silne, rozwijające się i przynoszące zyski spółki Skarbu Państwa, których sytuacja finansowa jest ustabilizowana i z których każda ma potencjał do budowy w swojej branży pozycji regionalnego lidera. Skonsolidowana PGL będzie miała na rosnącym globalnym rynku lotniczym - w rywalizacji z innymi podmiotami – silniejszą pozycję niż każda ze spółek, która weszła w jej skład, miałaby w pojedynkę.
– Dzięki utworzeniu PGL pasażer
znajdzie się w rękach jednej grupy kapitałowej, a nie kilku spółek, których nie
łączyły wspólne cele. Z konsolidacji w połączeniu z rosnącym popytem ze strony pasażerów
wynika szybszy wzrost. W związku z tym pasażer zyska większy wybór połączeń,
bardziej konkurencyjną ofertę i w efekcie, będzie cieszył się wyższym
standardem podróżowania – tłumaczy Rafał Milczarski, prezes PGL.
Spółka PGL
została powołana do życia w styczniu br. W sierpniu br. Prezes UOKiK wydał
zgodę na przejęcie przez PGL spółek LOT, LOTAMS i LSAS i LST. Dzisiejsze
włączenie spółek do PGL jest kolejnym etapem konsolidacji.
Utworzenie PGL jest krokiem do konsolidacji rozdrobnionego rynku usług lotniczych w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzisiejszy potencjał pasażerski całego regionu CEE to 180 mln mieszkańców. Według prognoz ULC, w 2035 r. lotniska w Polsce odprawią łącznie 95 mln pasażerów, co oznacza prawie 2,5-krotny wzrost w stosunku do obecnej przepustowości naszych portów lotniczych.
Te prognozy są podstawą m.in. do planów budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, do obsługi którego Skarb Państwa będzie potrzebował silnej PGL, czyli: przewoźnika z dużym udziałem w rynku oraz sprawnych spółek utrzymaniowych i handlingowych zintegrowanych w obrębie grupy.
PGL będzie działała na zasadach podobnych do innych grup lotniczych na świecie zorganizowanych wokół dużych przewoźników lotniczych, takich jak, m.in Lufthansa Group, IAG (British Airways i Iberia) i Air France-KLM. Nie oznacza to jednak, że pozostałe spółki wchodzące w skład PGL będą rozwijały się na rzecz LOT-u – wszystkie podmioty grupy zachowują swoją tożsamość, odrębność kapitałową i będą prowadziły konkurencyjną działalność na rynku usług lotniczych.
Pierwszą ogłoszoną inwestycją PGL będzie baza MRO (Maintenace Repair and Overhaul), która utworzona zostanie w ciągu trzech lat przez LOTAMS na terenie Portu Rzeszów-Jasionka. Inwestycja obejmuje hangary do obsługi technicznej samolotów, które mają być przystosowane m.in. do obsługi samolotów szerokokadłubowych najnowszej generacji, takich jak Boeing 787 Dreamliner, Boeing 777 czy Airbus A350. Docelowo w skład PGL wejdzie też spółka zajmująca się pozyskiwaniem i leasingowaniem samolotów dla różnych linii lotniczych na całkowicie komercyjnych i rynkowych zasadach (Źródło: PGL)
Utworzenie PGL jest krokiem do konsolidacji rozdrobnionego rynku usług lotniczych w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzisiejszy potencjał pasażerski całego regionu CEE to 180 mln mieszkańców. Według prognoz ULC, w 2035 r. lotniska w Polsce odprawią łącznie 95 mln pasażerów, co oznacza prawie 2,5-krotny wzrost w stosunku do obecnej przepustowości naszych portów lotniczych.
Te prognozy są podstawą m.in. do planów budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, do obsługi którego Skarb Państwa będzie potrzebował silnej PGL, czyli: przewoźnika z dużym udziałem w rynku oraz sprawnych spółek utrzymaniowych i handlingowych zintegrowanych w obrębie grupy.
PGL będzie działała na zasadach podobnych do innych grup lotniczych na świecie zorganizowanych wokół dużych przewoźników lotniczych, takich jak, m.in Lufthansa Group, IAG (British Airways i Iberia) i Air France-KLM. Nie oznacza to jednak, że pozostałe spółki wchodzące w skład PGL będą rozwijały się na rzecz LOT-u – wszystkie podmioty grupy zachowują swoją tożsamość, odrębność kapitałową i będą prowadziły konkurencyjną działalność na rynku usług lotniczych.
Pierwszą ogłoszoną inwestycją PGL będzie baza MRO (Maintenace Repair and Overhaul), która utworzona zostanie w ciągu trzech lat przez LOTAMS na terenie Portu Rzeszów-Jasionka. Inwestycja obejmuje hangary do obsługi technicznej samolotów, które mają być przystosowane m.in. do obsługi samolotów szerokokadłubowych najnowszej generacji, takich jak Boeing 787 Dreamliner, Boeing 777 czy Airbus A350. Docelowo w skład PGL wejdzie też spółka zajmująca się pozyskiwaniem i leasingowaniem samolotów dla różnych linii lotniczych na całkowicie komercyjnych i rynkowych zasadach (Źródło: PGL)
Austriacka Dolina Stubai może
pochwalić się czterema ośrodkami narciarskim, które wspólnie oferują wiele
możliwości aktywnego spędzenia urlopu. Pozytywne wrażenia wzmacniają
wydarzenia: FIS Freeski World Cup Stubai, efektowne widowiska narciarskie, festiwal
saneczkarski, nocne wędrówki oraz muzyczne imprezy plenerowe.
Pierwszy europejski etap FIS
Freeski World Cup i 10. edycja Stubai Premiere
Początek
sezonu zimowego jest na Lodowcu Stubai wystarczającym powodem do świętowania. Tutaj
przybiera formę narciarskiego Oktoberfestu „Weisse
Wies’n” z tradycyjnymi, tyrolskimi
strojami (13 - 14 października br., górna stacja kolejki Eisgrat). Prawie
tydzień później (19 - 21
października br.) odbędzie się 10. edycja Stubai
Premiere, czyli oficjalne otwarcie popularnego Snowparku DC Stubai Zoo.
Wszyscy freestylerzy mogą czuć się zaproszeni do gruntownego przetestowania
najnowszego ustawienia snowparku, sprzętu prezentowanego w Brand Saloon oraz
udziału w ogólnej zabawie.
Natomiast
w dniach 20 - 22 listopada br. po raz drugi na Lodowcu Stubai odbędzie się Puchar
Świata w narciarstwie dowolnym – FIS Freeski World Cup.
To pierwsze w tym sezonie miejsce w Europie, gdzie gwiazdy freeski z
konkurencji slopestyle pokażą swoje triki. Do 120 zawodników z 20 krajów
dołączą prawdopodobnie lokalni sportowcy - Laura Wallner i Viktor Moosmann,
którzy będą jednocześnie walczyć o punkty w mistrzostwach Freeski World
Championships 2019.
Więcej informacji o wydarzeniach na
lodowcu znajduje się na stronie: www.stubaier-gletscher.com/pl/.
Kolorowe
noce w ośrodku Schlick 2000
Centrum narciarskie Schlick 2000 przy Fulpmes rozpocznie sezon zimowy imprezą Winter Warm-up w dniu 8 grudnia br. na górnej stacji
Kreuzjoch. Natomiast od 26 grudnia br.
na stokach stacji pośredniej Froneben ponownie zrobi się wesoło i kolorowo. W
wybrane środy o godzinie 20:30 odbędą się nocne widowiska „Night of Colours”, składające się z popisów
narciarskich instruktorów szkoły
Schischule Stubai oraz Skizentrum Schlick 2000, pokazy świetlne w wykonaniu
czeskich artystów, brawurowe popisy motocyklistów motocrossowych oraz „taniec”
ratraków. W sumie widowisko, pełne kolorowych świateł, muzyki i adrenaliny,
odbędzie się 8 razy. Warto więc sprawdzić ich daty i wpisać w plan pobytu. Jeśli
ktoś będzie miał jeszcze wystarczająco dużo sił i ochoty, może zakończyć
wieczór efektownym, nocnym zjazdem do doliny po naturalnym, kilkukilometrowym
torze saneczkowym.
Kolejną okazją do zabawy
i tańca przy najnowszych, zimowych hitach będzie radiowa impreza LIFE Radio
Winter Tour (10 lutego 2019 r.) przy restauracji Panorama na
Kreuzjoch, Ö3 Pistenbullys (17 marca 2019 r.) oraz coniedzielne imprezy
w schroniskach, startujące od połowy marca 2019 r.
Więcej informacji o wydarzeniach znajduje się na
stronie: www.schlick2000.at.
Miłośnicy sanek spotykają się w
ośrodku Elfer
Podczas czwartego
testiwalu saneczkarskiego Rodeltestival (12 stycznia 2019 r.)
trzy bardzo długie, naturalne tory zjazdowe w ośrodku Elfer przy Neustift po
raz kolejny przeżyją najazd miłośników sanek. I to nie tylko w trakcie wyścigu
z nagrodami. W wiosce festiwalowej w dolinie będą na nich czekać gotowe do
bezpłatnego testowania modele producentów z Austrii, Niemiec i Włoch oraz
specjaliści, którzy chętnie podzielą się informacjami o nowinkach technologicznych
i cennymi wskazówkami dotyczącymi jazdy na sankach.
Więcej informacji o
ośrodku znajduje się na stronie: www.elfer.at.
Nocne wędrówki zimowe w Klaus Äuele Natur Aktiv
Park
Spacer wśród zaśnieżonych krajobrazów,
delektowanie się ciszą, którą przerywa jedynie skrzypienie śniegu pod stopami –
to właśnie fascynuje ludzi w zimowych wędrówkach. W nocy te wrażenia są jeszcze
intensywniejsze. Można to sprawdzić w parku
Klaus Äuele Natur Aktiv Park (w Mischbach Alm) w dniach 10 i 24 stycznia 2019 r., gdzie zaplanowano
moc atrakcji na nocne wędrówki wokół nastrojowo oświetlonego schroniska Marend
Stüberl. W programie: spacer z przewodnikiem przy świetle pochodni niesionych
przez uczestników (wycieczka wyruszy o godzinie 19:30), pokaz tworzenia
zachwycających rzeźb lodowych, występ tradycyjnych zespołów muzycznych oraz jazda
na łyżwach po naturalnym lodowisku. Chętni będą mogli spróbować swoich sił w
curlingu, wybrać się na niezwykłą przejażdżkę zaprzęgiem husky oraz delektować
smakołykami ze straganów.
Z Schönberg do parku Klaus Äuele (i z powrotem) będą
kursowały bezpłatne busy.
Gorące imprezy plenerowe w Neustift
Niskie, zimowe temperatury nie powinny
przeszkodzić tym, którzy wezmą udział w imprezach Winter Open Air w Neustift. Rozgrzeją ich zarówno gorące występy rozmaitych
zespołów muzycznych, jak i lokalne przysmaki z Doliny Stubai. Pierwsza impreza
z pięciu zaplanowanych rozpocznie się 15
stycznia 2019 r. o godzinie 16:00 na głównym placu Neustift.
Co ciekawe, tego samego dnia, tylko
kilka godzin później, na pobliskich stokach kolejki Sonnenberg w dzielnicy
Milders (Neustift) będzie można zobaczyć pierwszy w tym sezonie nocny pokaz narciarski w wykonaniu
formacji instruktorów ze szkoły Schischule Neustift Stubaier Gletscher. Kolejne
terminy obu wydarzeń zamieszczamy poniżej:
|
Winter
Open Air – start o godzinie 16:00
|
Ski Night Shows – start o godzinie 20:30
|
|
31 stycznia 2019 r.
14 lutego 2019 r.
5 marca
2019 r.
14 marca 2019 r.
|
5 lutego
2019 r.
19 lutego 2019 r.
12 marca 2019 r.
|
Więcej informacji o wydarzeniach w
Dolinie Stubai znajduje się na stronie:
www.stubai.at/events/.
Broszura informacyjna opisująca wydarzenia w
sezonie zimowym 2018/2019 jest dostępna pod linkiem: https://issuu.com/stubaitirol/docs/eventmagazin-wi-18-19
NAJWAŻNIEJSZE ZIMOWE IMPREZY W DOLINIE STUBAI
SEZON 2018/ 2019
Lodowiec Stubai:
13 – 14.10.2018 Narciarski Oktoberfest „Weisse Wies’n”
19 –
21.10.2018 10. zawody Stubai Premiere –otwarcie
sezonu w Snowpark DC Stubai Zoo
24.10. – 18.11.2018 Stubai Prime Park Sessions
27.11. –
6.12. 2018
8 –
11.11.2018 SportScheck Glacier Testival –
testy sprzętu narciarskiego
17 –
18.11.2018 SAAC Basic Camp – bezpłatny kurs lawinowy dla
początkujących
22 – 24.11.2018 FIS Freeski World Cup Stubai
29.11. –
2.12.2018 SAAC Second Step Camp – kurs
lawinowy drugiego stopnia
15.12.2018 Trening lawinowy Sport OKAY
19.01.2019
11 –
12.01.2019 Noc Smakoszy Dine & Wine
25 –
27.01.2019 Kästle Powder Department
Ladies Days – warsztaty freeride dla kobiet
23.02.2019 Noc gourmet Dine &
Beer
1 –
3.03.2019 SportScheck Biwak Camp – obóz zimowy na lodowcu
13 – 14.04.2019 SAAC Basic Camp – bezpłatny
kurs lawinowy dla początkujących
kwiecień i maj 2019 Spring Sessions w Snowpark DC Stubai Zoo
Szczegółowe informacje o każdym z wydarzeń znajdują
się na stronie: www.stubaier-gletscher.com/pl/stubai-live/wydarzenia/.
Schlick 2000:
8.12.2018 Winter Warm-Up – otwarcie sezonu w ośrodku narciarskim
23.12.2018 Schlick 2000 Gift Hunt – poszukiwanie prezentów
26.12.2018 Night of Colours –
nocne widowisko narciarskie
2019 (także: 2.01. / 9.01. / 6.02.
/ 13.02. / 20.02. / 27.02. / 6.03.2019 r.)
od końca grudnia Nocne
saneczkowanie – w każdą środę
10.02.2019 LIFE Radio Winter Tour – zimowa zabawa z radiem LIFE
5.03.2019 BIG
RON’s Carnival Party – zabawa karnawałowa dla dzieci
od połowy marca Niedzielne
imprezy w schroniskach
15 – 17.03.2019 28. Stubai Cup – zawody paralotniarskie, także w
Elfer
17.03.2019 Ö3
Pistenbullys – impreza na górnej stacji kolejki Kreuzjoch
21.04.2019 Schlick 2000 Egg Hunt –
wielkanocne poszukiwanie pisanek
Ośrodek Elfer przy
Neustift:
od końca grudnia Nocne
saneczkowanie – trzy razy w tygodniu (w poniedziałek, środę
i piątek)
i piątek)
12.01.2019 4.
RodelTestival – festiwal saneczkarski
z wystawą i testami sprzętu
15 – 17.03.2019 28.
Stubai Cup – zawody paralotniarskie, także w Schlick 2000
ADWENT i Boże Narodzenie:
Folklorystyczne wydarzenia z Krampusem, diabłami
(Tuifl) i Świętym Mikołajem
Według tutejszych
tradycji oprócz Świętego Mikołaja, który dobrym dzieciom rozdaje prezenty, w
tym samym czasie po mieście chodzi jeszcze diabeł Krampus, który porywa
niegrzeczne maluchy, aby je zjeść. Natomiast bieg straszydeł Tuifl jest
pozostałością po pogańskim rytuale, który miał odstraszać duchy zimy.
13/ 14.10.2018 Mieders: wystawa masek
sztubajskich Tuifl w sali parafialnej
5.12.2018 Fulpmes: tradycyjny bieg diabłów Tuifl na
placu kościelnym, podobno najbardziej widowiskowy w północnym Tyrolu, start o
godzinie 19:00
Telfes: adwentowy jarmark z
paradą Świętego Mikołaja i biegiem Tuifl, przy pawilonie, start o godzinie
14:00
Jarmark adwentowy:
9.12.2018 Fulpmes: tradycyjny
jarmark świąteczny przy plebani (Pfarrwidum) z programem dla dzieci, start o godzinie 10:00
Wystawy szopek bożonarodzeniowych:
24/ 25.11.2018 Neustift: wystawa szopek w domu opieki Vinzenzheim
8/
9.12.2018 Mieders: wystawa w sali parafialnej
Przedstawienia
teatralne i koncerty:
2.12.2018 Telfes:
koncert w kościele parafialnym z udziałem lokalnego chóru
7 –
8.12.2018 Fulpmes: „Ciesząc się spokojnym czasem” („Genießen
in der staden Zeit“) – jarmark z lokalnymi przysmakami oraz refleksyjna,
jednoaktowa sztuka w wykonaniu teatru Stubaier Bauerntheaters Fulpmes, scena
plenerowa zajazdu Gasthof Jenewein o godzinie 18:30
(także w dniach: 14.12.
i 15.12.2018)
8.12.2018 Fulpmes: koncert
adwentowy w kościele w wykonaniu lokalnego chóru męskiego, start o godzinie
17:00
27.12.2018 Neustift:
koncert świąteczny „Sztubajskie Boże Narodzenie” („Stubaier Weihnacht”) w
kościele parafialnym, start o godzinie 20:30
29.12.2018 Telfes: „Mędrcy” („Die Sterndeuter”) – świąteczna sztuka teatru plenerowego Waldschlössl na
Telfer Wiesen, start o godzinie 17:00
30.12.2018 Neustift: BIG Family
Vorsilvester Fest, czyli przedsylwestrowa, rodzinna
zabawa nad jeziorem Kampler See, start o godzinie 17:00
w NOWYM ROKU 2019:
10 i
24.01.2019 Neustift: nocna, zimowa wędrówka po parku Klaus Äuele Natur
Aktiv Park z dodatkowymi atrakcjami
15.01.2019 Neustift: Ski Night Shows – nocne pokazy narciarskie
szkoły Schischule Neustift Stubaier Gletscher na stokach kolejki Sonnenberg w dzielnicy Milders
(także w dniach: 5.02. /19.02. /12.03.2019)
15.01.2019 Neustift: Winter Open Air – koncerty plenerowe i
après-ski na placu w centrum miasta
(także w dniach: 31.01. / 14.02. / 5.03. / 14.03.2019)
Wyszukiwarka wydarzeń odbywających się w
Dolinie Stubai znajduje się na stronie: www.stubai.at/en/info-service/events/.






























