Prezentuję TOP 10 Najbardziej przystępnych cenowo ośrodków narciarskich w Polsce dla miłośników sportów zimowych. W ubiegłym roku wielu narciarzy musiało zrezygnować ze swojego hobby, ale ten sezon narciarski (choć z ewentualnymi ograniczeniami dotyczącymi koronawirusa) ruszył w pełni. Gdzie pojechać na narty w Polsce i które ośrodki narciarskie oferują najlepsze ceny w tym roku?
Holidu, wyszukiwarka apartamentów i domów wakacyjnych, postanowiła przeanalizować, wszystkie ośrodki narciarskie w Polsce, posiadające ponad 5 km tras zjazdowych. Aby sporządzić listę TOP 10, obliczyliśmy średnią cenę za karnet narciarski i zakwaterowanie za osobę za dzień, zarówno w sezonie wysokim jak i niskim. Oto rezultaty i nasza lista z najbardziej przystępnymi cenowo ośrodkami narciarskimi w Polsce w sezonie 2021/2022.
1. Ośrodek narciarski TYLICZ.ski | 150 PLN (Średnio za osobę za dzień -
skipass + zakwaterowanie)
Na szczycie naszej listy znajduje się ośrodek narciarski TYLICZ.ski, który wygrywa nasz ranking ze średnią ceną 150 zł za osobę za dzień za skipass i zakwaterowanie. Bajkowe położenie tego zimowego raju oraz rozbudowana baza noclegowa zaprasza wszystkich fanów zimowego szaleństwa. Ten ośrodek oferuje zarówno trasy dla początkujących i dzieci jak i dla bardziej zaawansowanych narciarzy. Na jego terenie można znaleźć szkołę narciarską, wypożyczalnię sprzętu, punkty gastronomiczne oraz takie atrakcje jak snowtubing, czyli zjeżdżanie po śnieżnym torze na specjalnych gumowych oponach.
Warto dodać, że Krynica Zdrój znajduje się tylko 5 km od ośrodka w Tyliczu.
Całkowita długość tras: 6 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 25 PLN
2. Stacja narciarska w Suchej Dolinie | 162 PLN i Stacja narciarska Wierchomla | 162 PLN
Na drugim miejscu znajduje się ex aequo stacja narciarska w Suchej Dolinie oraz stacja narciarska Wierchomla. Oba ośrodki oferują zróżnicowane trasy narciarskie, są przyjazne rodzinom z dziećmi oraz oferują świetne ceny karnetów i zakwaterowań. Stacja narciarska w Suchej Dolinie to 10 km tras zjazdowych i kameralne otoczenie, z dala od zgiełku. Stacja Wierchomla to aż 11 km tras zjazdowych oraz liczne atrakcje takie jak Snow Park i Tor Play Cross. Każdy znajdzie w obu ośrodkach coś dla siebie.
Całkowita długość tras: 10 km i 11 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 16 PLN i 15 PLN
3. Ośrodek narciarski Górnik | 169 PLN
Podium zamyka ośrodek narciarski Górnik. Jest to kompleks wyciągów narciarskich w małej miejscowości Rzeczka. Ten ośrodek oferuje cztery wyciągi narciarskie, wypożyczalnie sprzętu oraz szkółkę narciarską. Oświetlenie umożliwia tutaj zimowe szaleństwo nawet wieczorami, a szerokie i sztucznie dośnieżane stoki idealne warunki do jazdy.
Całkowita długość tras: 5.7 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 30 PLN
4. Stacja narciarska Zwardoń Ski | 185 PLN
Na czwartym miejscu znajduje się stacja narciarska Zwardoń Ski. Ten ośrodek znajduje się w zachodniej części Beskidu Żywieckiego i oferuje komfortową kolej linową z dużymi kanapami. Znajdziemy to 3 trasy narciarskie, w tym trasę Baby Lift dla najmłodszych. Ponadto ośrodek oferuje snow park, śnieżny raj dla dzieci oraz wypożyczalnię sprzętu i grupę profesjonalnych instruktorów, którzy pomogą udoskonalić umiejętności nawet doświadczonych narciarzy.
Całkowita długość tras: 5.5 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 34 PLN
5. Stacja narciarska Karpacz Ski Arena | 191 PLN
Następnym ośrodkiem narciarskim w naszym rankingu jest Karpacz Ski Arena - największa trasa narciarska u podnóża Śnieżki. Tutaj do dyspozycji jest aż 8 tras narciarskich o różnym stopniu zaawansowania (dwie z nich są trasami czarnymi). Na narciarzy i snowboardzistów czeka atrakcyjna oferta gastronomiczna, dwie szkoły narciarskie i dwa schroniska w pobliżu ośrodka.
Całkowita długość tras: 5.8 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 33 PLN
6. Stacja narciarska Czarna Góra Resort | 195 PLN
Kolejnym ośrodkiem narciarskim jest Czarna Góra Resort, który start sezonu zapowiedział już na 4 grudnia. Podobno pokrywa śnieżna rośnie w oczach, a zwolennicy sportów zimowych powinni szykować sprzęt. Ten ośrodek narciarski oferuje 60 ha atrakcji, 15 tras narciarskich i 12 wyciągów i kolei linowych. Niektóre trasy posiadają nawet homolagacje FIS. Ratrakowane i oświetlone trasy, o zróżnicowanym poziomie zaawansowania zadowolą każdego narciarza i snowboardziste. Nowoczesne wyciągi, wykwalifikowany personel SnowCrew, który dba o warunki na stoku oraz zachęcająca średnia cena za osobę za dzień za skipass i zakwaterowanie serdecznie zapraszają.
Całkowita długość tras: 9.3 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 21 PLN
7. Ośrodek narciarski Jaworzyna Krynicka | 196 PLN
Tuż za ośrodkiem Czarna Góra, znajduje się stacja narciarska Jaworzyna Krynicka. Nie każdy wie, że to tutaj trenuje kadra narciarzy alpejskich PZN. Nie oznacza to jednak, że nie znajdziemy tu łatwych tras dla początkujących i dla dzieci. Poza tym ośrodek oferuje również takie atrakcje jak Snow Park, trasy biegowe, strefy zimowego szaleństwa dla dzieci oraz trasę do jazdy na tyczkach z pomiarem czasu.
Całkowita długość tras: 8.4 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 23 PLN
8. Ośrodek narciarski Zieleniec Ski Arena | 203 PLN
Na kolejnym miejscu jest jeden z największych ośrodków narciarskich w Polsce - Zieleniec Ski Arena. Tutaj radosne rozpoczęcie sezonu już 4 grudnia, a warunki do jazdy są bardzo obiecujące. Zdjęcia na oficjalnej stronie Zieleniec Ski Resort wyglądają wprost bajkowo. Można spojrzeć również na aktualne warunki na trasach, dzięki dostępności kamerek. Co tu dużo mówić - niesamowite położenie tego ośrodka z mikroklimatem zbliżonym do alpejskiego, duża ilość opadów śniegu oraz świetna baza noclegowa, sprawia, że to jedno z najatrakcyjniejszych miejsc na narty czy snowboard. Zieleniec Ski Resort oferuje jeden karnet na 30 wyciągów, 21 km tras narciarskich, 7 nowoczesnych kanap oraz możliwość wzięcia udziału w zawodach, dla małych i dużych narciarzy.
Całkowita długość tras: 21 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 10 PLN
9. Stacja narciarska Cieńków | 211 PLN i stacja narciarska Rówienki | 211 PLN
Na kolejnym miejscu znajduje się ex aequo stacja narciarska Cieńków i Rówienki. Ośrodek Cieńków, położony niedaleko Wisły, oferuje łącznie 5 tras zjazdowych (w tym 2 trudne i 3 łatwe), nowoczesną kolej linową o długości ok. 1000 m oraz przedszkole narciarskie dla najmłodszych. Ośrodek Rówienki również znajduje się w okolicach Wisły i oferuje 5.3 km tras zjazdowych, 3 wyciągi narciarskie oraz regionalną karczmę dla zgłodniałych miłośników sportów zimowych.
Całkowita długość tras: 6 km i 5.3 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 35 PLN i 40 PLN
10. Stacja Narciarska Soszów | 221 PLN
Nasz ranking zamyka stacja narciarska Soszów w Wiśle. Ten ośrodek może pochwalić się 4 wyciągami narciarskimi, 6 trasami zjazdowymi, znakomitymi warunkami na trasach narciarskich ze względu na specyficzny mikroklimat, który czasem pozwala na zimowe szaleństwo nawet do kwietnia. Co więcej, można tu jeździć nawet po zmroku - stacja jest czynna do późnych godzin wieczornych, jeśli warunki pogodowe na to pozwalają.
Całkowita długość tras: 5.6 km //// Cena w przeliczeniu za 1 km trasy: 40 PLN
Metodologia
W badaniu przeanalizowano wszystkie stacje narciarskie w Polsce posiadające ponad 5 km tras narciarskich. Dane dotyczące cen zakwaterowania zostały pobrane w listopadzie 2021 z bazy danych Holidu. Pod uwagę wzięto terminy 27.12.2021 - 02.01.2022 (wysoki sezon) i 28.03.2022 - 03.04.2022 (niski sezon). Do analizy cen zakwaterowania wzięto pod uwagę średnią z mediany tygodniowej ceny wynajmu noclegów za osobę za noc. Ceny skipassów zostały zebrane z oficjalnych stron internetowych ośrodków narciarskich. Jeżeli ceny skipassów na sezon 2021/2022 nie były dostępne, jako odniesienie wykorzystano ceny na sezon 2020/2021. Jeśli ceny skipassów na niski sezon nie były podane, posłużono się ceną skipassów na sezon wysoki. Ośrodki narciarskie bez dostępnych cen skipassów nie zostały wzięte pod uwagę.
Holidu jest metawyszukiwarką obiektów wakacyjnych. Naszym celem jest ułatwienie rezerwacji domów i apartamentów wakacyjnych na całym świecie za najniższą możliwą cenę. Firma również pomaga właścicielom obiektów wakacyjnych w zwiększeniu liczby rezerwacji przy mniejszym nakładzie pracy, dzięki łatwemu w obsłudze oprogramowaniu pod marką Bookiply. Holidu zostało założone w 2014 roku przez braci Johannes’a i Michael’a Siebers. Ten szybko rozwijający się startup z Monachium, posiada lokalne biura w najatrakcyjniejszych miejscach turystycznych na świecie. Więcej informacji można znaleźć na stronach https://www.holidu.pl/ i https://www.bookiply.com. (Źródło: Holidu x, zdjęcia: Holidu, Pixabay, KWN Górnik, Zieleniec Ski Arena; grafiki: Zwardoń ski, Karpacz Ski Arena, Czarna Góra Resort, Stacja Narciarska Cieńków)
W miejscowości Dolní Morava powstaje najdłuższy na świecie most wiszący, który połączy grzbiety dwóch szczytów górskich. Konstrukcja będzie miała aż 721 metrów długości i ma wznosić się na wysokości 95 metrów nad doliną. Pierwszych turystów powita wiosną 2022 roku.
Ośrodek turystyczny Dolní Morava leży między Górami Orlickimi a Jesionikami, pod szczytem Śnieżnika Kłodzkiego, tuż przy granicy z Polską. Oprócz świetnej infrastruktury narciarskiej oferuje całoroczne atrakcje, między innymi trasę widokową, zwaną Ścieżką w Obłokach, umieszczoną na szczycie góry czy jedną z najdłuższych na świecie kolejek górskich.
Kolejna atrakcja Dolní Moravy, unikatowy wiszący most, powstaje nad Doliną Młynicką. Swoimi wymiarami pobije dotychczas najdłuższy most na świecie, 516-metrowy most w portugalskim regionie Arouca, otwarty wiosną 2021 roku.
Most będzie prowadzić od schroniska Slaměnka, nieopodal Ścieżki w Obłokach, ponad Doliną Młynicką, aż na zbocze góry Chlum. Otrzymał nazwę Sky Bridge 721. Po jego drugiej stronie turyści znajdą trasę edukacyjną „Most Czasu”, prezentującą walory przyrodnicze i historię regionu, od 1935 roku aż po współczesność.
Więcej informacji o atrakcjach Dolni Moravy można znaleźć na stronie www.dolnimorava.cz/pl (Źródło: CzechTourism, zdj. Horský resort Dolní Morava)
Z danych GUS wynika, że ceny usług gastronomicznych i hotelarskich wzrosły rok do roku o 7 proc., ale pomimo inflacji i obostrzeń wynikających z pandemii, zainteresowanie wypoczynkiem w zimowych kurortach nie spada. Część fanów zimowego szaleństwa rozważnie podchodzi do planowania budżetu i chce mieć pewność, że pandemia nie wpłynie na ich decyzje. By uniknąć takiego scenariusza, warto pomyśleć o ubezpieczeniu turystycznym.
Początek roku to dobry moment, aby oddać się zimowemu szaleństwu na stokach narciarskich – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Z danych (Travelist) wynika, że od 12 grudnia minionego roku rezerwacji związanych z feriami zimowymi jest o około 50% więcej, niż we wcześniejszych dniach ostatniego miesiąca roku. W tym roku ferie trwają, w zależności od województwa, od połowy stycznia do 27 lutego. Przed planowanym wyjazdem trzeba jednak koniecznie sprawdzić jak wyglądają obostrzenia w danym kraju. Jednym z najpopularniejszych kierunków są Włochy – wielu Polaków docenia zróżnicowane trasy, warunki pogodowe, piękne krajobrazy i oczywiście jedzenie! Mimo przyjemnego urlopowego rozluźnienia nie możemy jednak zapominać o obostrzeniach i wymogach. Tymczasem jednym z nich w Italii jest obowiązek wykupienia ubezpieczenia OC. Od początku 2022 roku każdy, kto chce zjeżdżać na nartach na terenie Włoch, musi mieć ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej.
Na przykład w Austrii wymagany jest obecnie certyfikat 2-G (zaszczepiony lub ozdrowieniec). Dodatkowo trzeba posiadać przy sobie aktualny negatywny wynik testu PCR (nie starszy niż 72 godziny) lub dokument potwierdzający szczepienie przypominające (trzecie w przypadku szczepień dwudawkowych, drugie przy jednodawkowych). Również ferii zimowych we Francji nie spędzimy bez ograniczeń. Na świeżym powietrzu będzie mogło gromadzić się do 5 tys. osób, natomiast w pomieszczeniach zamkniętych będzie mogło przebywać nie więcej niż 2 tys. osób. Dotyczy to m.in. obiektów sportowych. Natomiast do końca stycznia, aby wjechać do Włoch konieczne będzie okazanie negatywnego wyniku testu antygenowego wykonanego nie później niż 24 godziny przed przekroczeniem granicy albo testu molekularnego wykonanego do 48 godzin wcześniej. Aby uniknąć kwarantanny, trzeba mieć także tzw. green pass, czyli unijny certyfikat tzw. paszport covidowy potwierdzający przyjęcie pełnego cyklu szczepienia przeciwko COVID-19 lub przebycie tej choroby w ciągu ostatnich 6 miesięcy.
Na obostrzenia trafimy też na Słowacji, gdzie wciąż panuje stan wyjątkowy. Stoki, ale co ważne również pensjonaty i hotele są otwarte jedynie dla osób zaszczepionych, ozdrowieńców i tych, którzy mają negatywny test na COVID-19.
Posiadanie polisy turystycznej jest niezbędne przy każdej podróży – to ochrona, która daje pewność, że w razie nagłej choroby czy nieszczęśliwego zdarzenia wybrniemy z kłopotów bez większych zawirowań i ponoszenia gigantycznych kosztów. Warto też pamiętać, że za granicą obowiązują zróżnicowane zasady opieki medycznej. Dlatego do kosztów karnetów, sprzętu, zakwaterowania i dojazdu warto doliczyć koszt ubezpieczenia. Tym bardziej, że Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) nie wystarczy – nie obejmuje kosztów prywatnej opieki zdrowotnej, na której bazuje system zdrowia wielu krajów Europy Zachodniej, jak również nie zapewnia transportu do Polski.
– W tak dynamicznie zmieniających się obostrzeniach względem turystów warto pomyśleć o polisie ubezpieczeniowej. Z jednej strony daje nam ona zabezpieczenie zdrowotne – na wypadek uszczerbku na zdrowiu, nieprzewidzianych urazów, które szczególnie na stokach narciarskich zdarzają się bardzo często, czy zdiagnozowania nagłej choroby lub zaostrzenia choroby przewlekłej. Z drugiej polisa daje poczucie bezpieczeństwa w przypadku zachorowania na COVID-19, które może skutkować nieprzewidzianymi kosztami leczenia lub tymi, związanymi z obowiązkiem izolacji i powrotem do domu w innym, niż zaplanowany, terminie. Koszty ubezpieczenia są niewspółmiernie niskie w porównaniu do tych, na jakie jesteśmy narażeni bez posiadania polisy turystycznej i chronią nas przed wyżej wymienionymi wydatkami.
Obostrzenia dla podróżnych i zmieniające się regularnie przepisy to bolączka dla wszystkich osób wybierających się na zimowy urlop. Śnieżne szaleństwo stoi pod znakiem zapytania szczególnie, kiedy mieliśmy kontakt z osobą chorą i istnieje ryzyko kwarantanny. Kolejne rządy wprowadzają nowe obostrzenia w związku z bardziej zaraźliwym wariantem wirusa SARS-CoV-2, np. w Wielkiej Brytanii już sam kontakt z osobą zarażoną Omikronem może skutkować 10-dniową kwarantanną. Osoba, która zachoruje za granicą, może dostać rachunek na wiele tysięcy złotych np. za wydłużony pobyt w hotelu czy transport medyczny.
Gdy mamy wykupione ubezpieczenie – polisa pokryje koszty leczenia nawet do 1 mln zł, jak również koszty izolacji (w tym zakwaterowania czy wyżywienia).
Gdy zachorujemy na COVID-19 nie możemy wrócić do domu wcześniej zaplanowanym środkiem transportu. W przypadku lotów organizowanych przez biuro podróży, nie ma też zwykle możliwości zmiany terminu wylotu. Trzeba więc kupić nowe bilety, często dużo droższe niż koszty lotu czarterowego. – Dodatkowo bilety lotnicze kupowane w niedługim czasie przed wylotem są zazwyczaj droższe niż te, kupowane wcześniej. Warto więc sprawdzić, czy nasza polisa turystyczna obejmuje również pomoc w zorganizowaniu powrotu do domu po obowiązkowej izolacji podczas wyjazdu i czy pokrywa jej koszty.(Źródło: Nationale Nederlanden)
„Bronisław Piłsudski. Wielkie otwarcie” – pod tym hasłem kryje się zaproszenie do poznania niezwykłej historii starszego brata Marszałka, dzięki dwóm książkowym premierom! Właśnie ukazuje się polskie tłumaczenie pierwszej pełnej biografii Bronisława Piłsudskiego oraz pionierskie opracowanie naukowe jego dziennika z czasów nauki w wileńskim gimnazjum.
Styczniowa premiera tłumaczenia autorstwa Barbary Słomki książki biograficznej „Opowieść o Bronisławie Piłsudskim. Polak nazwany Królem Ajnów” pióra prof. Kazuhiko Sawady (Japonia, 2019) ma miejsce dokładnie 120 lat od rozpoczęcia przez Bronisława Piłsudskiego wielkiej podróży badawczej po drogach i bezdrożach Sachalinu oraz Hokkaido! Autor biografii pracował nad tematem przez czterdzieści lat! Tłumaczenie ukazuje się nakładem Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, przy wsparciu Fundacji Japońskiej oraz Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie. A to nie wszystko, bo niemal równocześnie pojawiło się na rynku także cenne źródło autobiograficzne Bronisława Piłsudskiego, czyli „Dziennik 1882‒1885” w pionierskim opracowaniu dr hab. Jolanty Żyndul, bez ingerencji w treść rękopisu. Zapiski Bronisława, dotychczas publikowane wyłącznie we fragmentach i w formie maszynopisu, po raz pierwszy zostają upowszechnione w oryginale na tak szeroką skalę dzięki Narodowemu Instytutowi Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika” (Instytut Polonika).
Józefa Piłsudskiego nikomu nie trzeba przedstawiać – to wciąż obecna w dyskusji publicznej jedna z kluczowych postaci procesu odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Wiedza o czynach i myśli politycznej Marszałka jest znaczna, a symbolem pamięci o nim jest także nowoczesne Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. A kim był Bronisław Piłsudski (1866–1918)? Starszy zaledwie o rok od Józefa, przez dekady pozostawał w jego cieniu, choć życiorys Bronisława jest nie mniej fascynujący. Równolegle publikowane książki przybliżają losy i pozwalają lepiej poznać Polaka, który na krańcach Dalekiego Wschodu prowadził badania i próbował uchronić od zapomnienia kulturę i język plemion Ajnów i Niwchów. Budował ich tożsamość, a po ponad wieku wciąż inspiruje mniejszości walczące o swoje prawa. Dziś przypominamy Bronisława Piłsudskiego: gimnazjalistę, studenta, zesłańca, katorżnika, „chłopa-osiedleńca”, działacza, encyklopedystę, językoznawcę, etnologa i etnografa. Wreszcie – człowieka-marzyciela.
Historia Bronisława to też przykład więzi między ludźmi różnych nacji, języków, wierzeń, mających odmienne obyczaje i cechy wyglądu fizycznego. Co było niezwykłego w jego podejściu do „słabszych” ludów? Dlaczego nazwano go „Królem Ajnów” i układano dla niego pieśni? Jak to się stało, że dzisiaj jedynym mężczyzną, mogącym nosić nazwisko Piłsudski (w linii po Józefie Wincentym Piłsudskim), jest Japończyk? Co w ogóle zawiodło Polaka do tak odległych krain nad Cieśniną La Pérouse'a? I wreszcie, czy istnieje związek między tym, co kształtowało młodego człowieka w zaborowej rzeczywistości a jego dorosłymi decyzjami w Azji? Odpowiedzi można poszukać podczas lektury biografii, a także opracowania dziennika Bronisława Piłsudskiego, którego rękopis znajduje się w zbiorach Biblioteki Litewskiej Akademii Nauk im. Wróblewskich w Wilnie. Zapiski zostały poddane badaniom naukowym, a ich efektem jest publikacja oryginalnych notatek Bronisława uzupełnionych o komentarz naukowy, mapy, ilustracje i tablice geologiczne. Rękopis jest zabytkiem polskiej literatury, materiałem dla historyków oraz interesującym tekstem dla wszystkich chcących poznać klimat polskiego Wilna końca XIX w. Zapiski młodego Bronisława to wielowątkowa opowieść o codzienności i przemyśleniach gimnazjalisty oraz obyczajach jego wileńskiego środowiska. Opis kolejnych losów Bronisława można odnaleźć w jedynej tak obszernej książce biograficznej pt. „Opowieść o Bronisławie Piłsudskim. Polak nazwany Królem Ajnów”, której tłumaczenie jest niezwykle cennym uzupełnieniem i uporządkowaniem informacji o naszym rodaku.
Z okazji niemal równoczesnego wydania dwóch książek, stanowiących nieoceniony wkład w upowszechnianie wiedzy o Bronisławie Piłsudskim, Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku i Instytut Polonika zapraszają do śledzenia online spotkania „Bronisław Piłsudski. Wielkie otwarcie”. Pomiędzy panelami dyskusyjnymi z udziałem autorów publikacji, dzięki uprzejmości Muzeum Wschodnich Ziem Dawnej Rzeczpospolitej (Muzeum Narodowego w Lublinie), zostanie zaprezentowany zrewitalizowany fonograf „Edison”, za pomocą którego badacz nagrywał głosy Ajnów w latach 1902‒1905. Bronisław Piłsudski posługiwał się techniką nagrywania dźwięku na wałki, która także zostanie zademonstrowana.
Oto szczegółowy program wydarzenia, które odbędzie się w najbliższą sobotę 15 stycznia br o godz. 15. Z powodu pandemii będzie ono transmitowane on-line na kanale Muzeum i Instytutu POLONIKA na YouTube oraz Facebooku Instytutu). Prowadzenie spotkania i tłumaczenie - dr Jadwiga Czechowska-Rodowicz (japonistka, Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku). Przebieg spotkania przedstawia się następująco:
Część I, godz. 15‒16
Uczestnicy:
- prof. Kazuhiko Sawada (autor biografii),
- Barbara Słomka (tłumaczka biografii na język polski),
- prof. Ewa Pałasz-Rutkowska (japonistka, Uniwersytet Warszawski),
- Katarzyna Nowak (wicedyrektor Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie),
- prof. Alfred F. Majewicz (językoznawca i filolog).
Rozmowę poprowadzi Zbigniew Dziedzic (Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku).
Prezentacja fonografu w godz. 16‒16.20
Przerwa 16.20‒16.30
Część II, godz. 16:30‒17:15
Uczestnicy:
- dr hab. Jolanta Żyndul (historyk, autorka opracowania dziennika),
- prof. dr hab. Leszek Zasztowt (historyk),
- dr Rimantas Miknys (były dyrektor Instytutu Historii Litwy),
- dr Sigitas Narbutas (dyrektor Biblioteki Litewskiej Akademii Nauk im. Wróblewskich).
Rozmowę poprowadzi dr Olga Kucharczyk (Instytut Polonika). (Źródło: Muzeum Józefa Piłsuskiego w Sulejówku, zdj. MJP, Wikipedia,JackMac/34 Pixabay - Hokkaido)
Od 1 stycznia 2022 r. na stokach narciarskich we Włoszech obowiązują nowe, "wzmocnione" zasady bezpieczeństwa. Po pierwsze obowiązek noszenia kasku, który obejmował dotąd dzieci i młodzież do 14 roku życia, teraz został rozszerzony na młodych ludzi do 18 roku życia. Dotyczy on zarówno narciarzy i snowboardzistów, jak i amatorów telemarku, freestyle'u i saneczkarstwa. Po drugie każdy użytkownik stoku narciarskiego musi posiadać ubezpieczenie pokrywające koszty leczenia wypadków będących wynikiem uprawiania sportów zimowych. Dlatego ważne jest, aby przed wyjazdem na narty wykupić odpowiednie ubezpieczenie zawierające taką klauzulę. Podobne ubezpieczenia można już nabyć w wielu ośrodkach narciarskich, w tym należacych do Dolomiti Superski. Trzecia zasada to całkowity zakaz jazdy "pod wpływem", zarówno alkoholu (dopuszczalne maksimum to 0,5 mg trunku na litr krwi), jak i środków odurzających. Zasady reguluje Dekret 40/21 przyjęty przez włoski parlament. Nie należy przypominać, że aby uprawiać sporty zimowe w Italii trzeba posiadać paszport covidowy albo zaświadczenie o przebytym Covid-19 - testy już nie są uwzględniane. (Źródło i zdjęcie: Dolomiti Superski).