Właśnie za chwilę wybieram się na Targ Śniadaniowy - o ile nie zostanie zalany deszczem, choć to Wielka Sobota, a nie lany poniedziałek. Polacy odkryli rozmaite smaki, chętnie sięgają w restauracjach po menu świata, ale nadal lubią dobrą, regionalną kuchnię. I o tym jest mój tekst - ściągaczka, bo jak Miłe Panie i Panowie ruszą po kraju na majówkę, to będzie jak znalazł, od razu wiadomo, co i gdzie skosztować :)
https://www.aktualnosciturystyczne.pl/produkt-turystyczny/micha-regionalnych-smakow-dla-turysty
Już niedawno był post na ten sam temat. Jednak rozmówca inny, w przeciwieństwie do odpytywanej wcześniej osoby, Roberto M.Polce w naszym kraju mieszka od lat, nad Bałtykiem, w Gdańsku. Jest entuzjastą Polski, napisał blisko 10 przewodników. Znamy się co najmniej dekadę. Gdy opublikowałam mój przewodnik "Włochy jakich nie znacie", to właśnie Roberto zaprosiłam do Instytutu Włoskiego na promocję, aby poprowadził spotkanie ze mną jako autorką. Uczestniczyliśmy razem w wyjazdach dla prasy po kraju. Oto moja z rozmowa z nim zamieszczona w Aktualnościach Turystycznych Polskiej Organizacji Turystycznej:J
https://www.aktualnosciturystyczne.pl/pot/polska-oczami-wlocha
„Kto ty jesteś?...” recytujemy już od najmłodszych
lat przedszkolnych - pochodzenie to źródło wiedzy o sobie samym, a większość z
nas jest przekonana, że doskonale zna swoje korzenie. Bo co może zaskoczyć w tak
jednolitym etnicznie kraju jak Polska? momondo.pl chce to sprawdzić i zaprasza
nas w podróż śladami naszego DNA.
Rodzinna pamięć nie sięga zazwyczaj
dalej niż do pradziadków, a to na niej budujemy swoje przekonanie o pochodzeniu
i przynależności do określonej grupy etnicznej oraz tradycje
społeczno-kulturowe. A co jeśli żyjemy w błędzie? Sprawdzając charakterystyczne
punkty
w naszym materiale genetycznym można stwierdzić, czy wśród naszych przodków znajdowali się przedstawiciele konkretnych grup etnicznych i jakie naprawdę jest nasze pochodzenie.
w naszym materiale genetycznym można stwierdzić, czy wśród naszych przodków znajdowali się przedstawiciele konkretnych grup etnicznych i jakie naprawdę jest nasze pochodzenie.
DNA pokazuje, że więcej nas łączy niż dzieli
Badanie DNA może raz
na zawsze zmienić spojrzenie na świat. Globalna wyszukiwarka podróży momondo
udowodniła to już rok temu badając kod genetyczny ochotników z całego świata.
“Przeprowadziliśmy
badania wśród 7200 osób z 18 krajów, które pokazały że jesteśmy mniej
tolerancyjni wobec innych kultur niż jeszcze 5 lat temu – wskazało to 48%
respondentów. Wyniki badania wpłynęły na nasze priorytety: zwracamy uwagę na
kwestie tolerancji i otwartości na innych, pokazując, że tak naprawdę więcej
nas łączy niż dzieli. Chcemy rozpocząć angażującą debatę i przyczynić się do
powstania globalnego ruchu na rzecz lepszego i bardziej otwartego świata” –
opisuje Marta Krywult, Online Marketing Manager w momondo.
W pięciominutowym filmie, który
stał się sensacją mediów społecznościowych, możemy zobaczyć osoby, które
opowiadają o swoich rodzinach, historii i marzeniach. Kilka tygodni później
zostają zaproszone do studia ponownie, a wraz z wynikami testów pojawiają się łzy
i niedowierzanie oraz upadają uprzedzenia względem innych narodowości, bo
okazuje się, że każdy ma złożoną historię. Film można obejrzeć tutaj.
Otwórz się na świat i sprawdź swoje DNA
Film podsumowujący zeszłoroczną
kampanię The DNA Journey zanotował ponad 330 milionów wyświetleń, a ponad 175
000 ludzi z całego świata zdecydowało się wziąć udział w konkursie, w którym do
wygrania była podróż śladami własnego DNA. momondo zaprasza nas na nią po raz
drugi z nadzieją, że kolejna odsłona projektu zainspiruje jeszcze więcej ludzi
i skłoni ich do poszukiwania swoich korzeni.
Po raz pierwszy kampania obejmuje
również Polskę – będziemy mieli szansę sprawdzić gdzie sięgają nasze korzenie i
zobaczyć różnorodność etniczną Polaków. Chętni do zbadania swojego pochodzenia
mogą przesyłać zgłoszenia przez stronę momondo.pl/letsopenourworld/dna
do 3 maja 2017. Do wygrania
jest 75 testów DNA, a każdy z badanych będzie miał szansę wygrać rzeczywistą
podróż śladami swoich przodków o łącznej wartości 5000 euro.
Więcej informacji znajduje się
pod adresem: momondo.pl/letsopenourworld/dna
momondo.pl to globalna, niezależna i darmowa wyszukiwarka, która porównuje miliony ofert lotów, hoteli i wakacji dla podróżnych z całego świata. momondo ma swoją siedzibę w Kopenhadze i oferuje swoje usługi na 35 rynkach. Aplikacje momondo są dostępne za darmo na telefony z systemami operacyjnymi iPhone i Android. W marcu 2017 roku podczas konferencji Nowe Trendy w Turystyce, momondo zostało wyróżnione w kategorii Kampania Produktu Turystycznego, a w 2013 roku otrzymało wyróżnienie na międzynarodowych targach turystycznych TT Warsaw w kategorii Najlepsza Strona Internetowa Branży Turystycznej.
Linie Emirates
zdobyły tytuł najlepszej linii lotniczej na świecie w inauguracyjnej edycji
plebiscytu TripAdvisor Travelers’ Choice® Awards dla przewoźników. Oprócz
nagrody głównej do przewoźnika powędrowały cztery wyróżnienia – najwięcej wśród
wszystkich nagrodzonych – dla najlepszej linii w regionie Bliskiego
Wschodu i Afryki, a także za najlepszą klasę ekonomiczną, najlepszą klasę
pierwszą oraz w kategorii „10 najlepszych linii lotniczych na świecie” (Źródło i zdjęcie: Biuro Prasowe Emirates orac MSL Group)
W Dubaju pomysłowość branży turystycznej nie zna granic. W ciągu pięciu lat liczba hoteli w emiracie co najmniej się podwoi. To
odpowiedź na rządowe plany osiągnięcia 20 milionów turystów rocznie jeszcze
przed 2020 rokiem.
Zgodnie z projektem, Dubaj już za trzy lata stanie się nie tylko najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów turystycznych, ale najlepszym celem wyjazdów biznesowych.
Wizja została zatwierdzona w maju 2013 roku przez szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktouma, władcę Dubaju, a zarazem wiceprezydenta i premiera Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA). Więcej na ten temat w moim artykule w Rzeczpospolitej:
Kreta,
Zakhyntos, Rodos, Majorka, Riwiera Turecka – tam najczęściej będzie można
spotkać polskich turystów podczas tegorocznego długiego weekendu majowego.
Wyjątkowo korzystny układ kalendarza sprawia, że wyjazdy w biurach podróży
zarezerwowało dwa razy więcej turystów niż w zeszłym roku.
W takim samym stopniu wzrosła liczba dzieci i młodzieży,
wyjeżdżających w tym czasie na wykupione w biurze podróży imprezy turystyczne.
Odsetek utrzymał się na poziomie ok 10 proc. w porównaniu do ubiegłorocznej
majówki. Ale wówczas program Rodzina 500 Plus dopiero ruszał.
Za majówkowy wypoczynek klienci biur podróży zostawiają w
nich przeciętnie 2025 zł. W zeszłym roku taki wyjazd z touroperatorem kosztował
średnio 2120 zł a więc prawie 100 zł więcej.
Z pewnością powodem boomu na majówkowe wyjazdy z biurami
jest szczególnie korzystny układ kalendarza. Wystarczy wziąć 3
dni urlopu by mieć aż 9 dni wolnego. Taki układ mieliśmy ostatnio w 2013 roku.
Magia
first minute
Ale i w zeszłym roku też było nieźle – wystarczyło wziąć
4 dni urlopu by mieć również 9 dni wolnego. Skąd więc tak ogromny skok w
statystykach na prawie miesiąc przed majówką, na którą turyści wyjeżdżali
kupując jednak chętnie oferty na ostatnią chwilę? W tym roku 2/3 rezerwacji na
majówkę dokonano do końca lutego.
To zjawisko nie dotyczy wyłącznie Polski. W obrębie grupy największych agentów turystycznych, do której
należy Travelplanet.pl widać kilkudziesięcioprocentowe wzrosty na rynkach czeskim,
słowackim i węgierskim. Po drugie: w innych statystykach, np. tych dotyczących
kupowania imprez turystycznych na letnie wakacje zauważamy również że turyści
przekonali się iż wczesna rezerwacja jest tak korzystna cenowo jak last minute,
ale daje nieporównywalnie więcej możliwości wyboru: kraju, hotelu,
miejscowości, udogodnień itp.
Taki trend nasila się od dekady. W 2016 roku first minute
stanowiło ponad 25 proc. wszystkich rezerwacji wśród polskich turystów, podczas
gdy dekadę wcześniej było to kilkanaście procent – jak wynika z Raportu
Podróżnika sporządzanego przez Travelplanet.pl. Teraz najwyraźniej mamy jednak
z jego nadzwyczajnym wzmocnieniem.
Z
biurem taniej niż samodzielnie
Ale napływ do biur podróży powoduje też rosnące przekonanie,
że samodzielna organizacja wyjazdu, zwłaszcza zagranicznego, będzie nie tylko
czasochłonna, ale również droższa niż analogiczna oferta biura podróży.
Pośrednim dowodem takich indywidualnych konstatacji turystów może być ostatnie
posunięcie potentata na rynku przewozów lotniczych. Ryanair uruchamia linie
czarterowe, które maja obsługiwać polskie biura podróży, choć długo kusił
indywidualnych turystów możliwością ominięcia touroperatorów i samodzielnego
zarezerwowania sobie nie tylko przelotu ale również hotelu.
Przekonanie, że w biurze podróży kupimy wczasy taniej niż
bezpośrednio w hotelu nie dotyczy jednak wypoczynku w kraju– według statystyk
Travelplanet.pl w tym wypadku wzrost ofert krajowych kupowanych w biurach
podróży jest nieznaczny. To jednak utrwalony zwyczaj, według którego krajowy
wypoczynek organizujemy sobie przede wszystkim samodzielnie (według badań
Ministerstwa Sportu i Turystyki, tak właśnie postępuje aż 98 proc. turystów).
Dokąd
najchętniej na majówkę
|
KRAJ
|
Odsetek turystów Majówka’17
|
Odsetek turystów Majówka’16
|
|
Koszt/os Majówka’17
|
Koszt/os Majówka’17
|
zmiana
|
|
GRECJA
|
36,9
|
31,1
|
+ 5,8
|
1 935 zł
|
1 931 zł
|
- 4 zł
|
|
HISZPANIA
|
18,1
|
15,3
|
+ 2,8
|
2 417 zł
|
2 417 zł
|
0 zł
|
|
TURCJA
|
10,0
|
10,8
|
- 0,8
|
1 936 zł
|
1 652 zł
|
+ 284 zł
|
|
EGIPT (8)
|
7,8
|
3,6
|
+ 4,2
|
2 268 zł
|
2354 zł
|
- 86 zł
|
|
CHORWACJA (4)
|
6,2
|
6,6
|
- 0,2
|
805 zł
|
671 zł
|
+ 134 zł
|
|
--------------
|
|
|
|
|
|
|
|
13. POLSKA (12)
|
0,9
|
1,7
|
- 0,4
|
528 zł
|
580 zł
|
- 52 zł
|
|
wszystkie kierunki
|
100,0
|
100
|
|
2 025 zł
|
2117 zł
|
- 92 zł
|
Trzy podstawowe kierunki na majówkę to, tak jak w ubiegłym
roku, Grecja (niemal 37 proc. turystów), Hiszpania (ponad 18 proc.) i Turcja
(10 proc.). Jednak europejskie destynacje umocniły się na pozycjach liderów,
podczas gdy popularność Turcji nieznacznie spadła. Za to na czwarte miejsce z
ósmego zawędrował Egipt (blisko 8 proc.). Dlatego należy przypuszczać, że za
względną wstrzemięźliwością przed spędzeniem majówki w Turcji kryje się raczej
duży wzrost kosztów wyjazdu (, 1936 zł, to o blisko 300 zł) niż obawa przed
niestabilną sytuacją w arabskiej i tureckiej części świata.
Wśród najpopularniejszych miejsc na majówkowy wypoczynek
dominują wyspy greckie: Kreta, Zakhyntos i Rodos oraz Riwiera Turecka.
Średnia temperatura wody we wschodniej części basenu Morza
Śródziemnego jest o kilka stopni wyższa od temperatury w okolicach wybrzeża
hiszpańskiego. A na początku maja ma dla
turystów duże znaczenie.
|
Miejsce
|
Odsetek turystów
|
Koszt / os.
|
|
KRETA
|
11,0
|
1 690 zł
|
|
ZAKHYNTOS
|
7,8
|
1 750 zł
|
|
RODOS
|
7,3
|
719 zł
|
|
RIWIERA TURECKA
|
6,3
|
2 815 zł
|
|
MORZE CZERWONE
|
4,3
|
1 824 zł
|
|
MAJORKA
|
4,2
|
2 030 zł
|
|
COSTA BRAVA
|
4,0
|
2 820 zł
|
|
KOS
|
3,2
|
1 647 zł
|
|
LANZAROTE
|
2,8
|
1 845 zł
|
|
FUERTEVENTURA
|
2,7
|
2 828 zł
|
Dobre
hotele, jeszcze lepsze jedzenie
Nie zmienił się standard rezerwowanych wyjazdów – wciąż
dominują pobyty w hotelach 4* (ok. 48 proc.) i 5* (ok. 19 proc.). Jak widać ok.
siedmiu na dziesięciu turystów chce wypoczywać w najwyższym standardzie.
Turyści wybierający hotele 3* stanowią nieco ponad ¼ wyjeżdżających.
Turyści obecnie częściej rezerwują wyżywienie all inclusive
(60 proc. wobec 57 proc. na ubiegłoroczną majówkę) kosztem wyżywienia typu HB
(26 proc. wobec 28 proc. w ubiegłym sezonie). To ewidentna oszczędność,
bowiem ceny wyjazdów AI nie odbiegają znacząco od tych, gdzie napoje, przekąski
itp. trzeba dokupywać w hotelu.
Z kolei ci turyści, którzy wybierają niższy standard, na
tegoroczną majówkę chętniej rezerwują pobyty z wyżywieniem we własnym zakresie
(5 proc. wobec 2 proc. w 2016) kosztem pobytów ze śniadaniami (8 proc wobec 10
proc. w 2016). W tym wypadku często śniadania w najtańszych hotelach czy
pensjonatach bywają symboliczne a na dodatek nie ma tam najczęściej miejsca do
przygotowania sobie samodzielnie posiłku. Dlatego
turyści rezerwują hotele typu garni lub apartamenty, gdzie jedzenie
przygotowuje się samemu.
Najciekawsze
oferty
Na majówkę za niecały 1000 zł można polecieć na grecki
półwysep Chalkidiki lub na Maltę (trzy dni, hotele 2-3*, bez wyżywienia lub
śniadania). Tygodniowy pobyt w takim standardzie kosztuje ok. 1500 zł.
Jednak za najchętniej wybierany standard, a więc tydzień w
hotelu co najmniej 4* i wyżywienie co najmniej HB dopłacimy 300 zł (Grecja,
Hiszpania – oferty w serwisie Travelplanet.pl od ok. 1800 zł) lub 400 zł, mając
w Turcji zapewniony standard all inclusive (oferty od. 1900 zł). W Hiszpanii za
ten standard trzeba zapłacić co najmniej 2000 zł a w Grecji i Egipcie – 2250 -
2300 zł.
Travelplanet.pl - polski
multiagent w turystyce sprzedający przez Internet, Call Center oraz Salony
Podróży, ofertę starannie sprawdzonych, największych polskich organizatorów
wyjazdów. Jednocześnie ma w swojej ofercie bilety lotnicze, hotele,
ubezpieczenia podróżne oraz umożliwia wynajem samochodów w dowolnym miejscu na
świecie.
W Dubaju znajdują się aż dwa hotele Kempinski i oba pięciogwiazdkowe. Hotel Kempinski Mall of Emirates ścianę łączy się z jednym z największych centrów handlowych emiratu. Na nakręconym filmiku widać fragment położonej na trzech piętrach Alpen Ski Chalet, suite z widokiem na kryty stok narciarski, będący atrakcją The Mall of Emirates. Można zatem sidzieć sobie na wygodnej kanapie przy kominku i podglądać, jak radzą sobie amatorzy desek, ale i ci śmiałkowie, którzy odważą się stoczyć po zboczu w plastikowej, przezroczystej kuli. Hotel, dawny pałac szejka oferuje olbrzymie przestrzenie. Ta zdająca się nie mieć ograniczeń przestrzeń to wspólny mianownik chyba większości hoteli w emiracie. Zwykły pokój jest już duży, suite mają po kilkaset metrów. Eleganckie wnętrza w stonowanych kolorach ziemi są zarazem funkcjonalnie urządzone tak, że czujemy się jak w domu. Minusem obiektu jest to, że hotel usytuowany przy ruchliwej alei Sheikh Zayed. Dlatego mało szczęśliwy wydaje się pomysłu urządzenia tarasu z basenami od tej strony - z drugiej jest to z kolei niemożliwe ze względu na centrum handlowe. Sam taras, odgrodzony od ulicy zielenią aż kusi leżankami do siesty. Może warto by go wyciszyć?
W minionym tygodniu byłam na bardzo ciekawej konferencji prasowej tego emiratu. O jego początkach opowiadał Departamentu Turystyki Handlu i Marketingu Dubaju (DCTCM), Nader Albastaki:
"Gdy mój ojciec urodził się w latach 40. ubiegłego stulecia, w Dubaju nie było elektryczności i bieżącej wody, a zamieszkiwało go 5-10 tysięcy ludzi. To istotna informacja z punktu widzenia późniejszego rozwoju emiratu. W latach 50. Dubaj był ośrodkiem handlu i dzięki wizjonerstwu naszych przywódców w 1971 r. zbudowano handlowy Port Rashid. To był początek wielkiego rozwoju Dubaju. W 1983 roku zadebiutował flagowy przewoźnik, linie lotnicze Emirates. W 1996 roku miał miejsce Festiwal zakupów, który dał początek strategii emiratu opartej na wydarzeniach. Dubaj dysponował już wówczas 293 hotelami oferującymi 15 tysięcy pokoi, a odwiedziło go 1,9 miliona przyjezdnych. Rok później powstał DCTCM. Liczba hoteli wynosiła już wtedy 333 obiekty z 17 300 łóżkami, a do Dubaju zawitało 2,1 miliona cudzoziemców.
Ciąg dalszy tej wciągającej opowieści w moim artykule w Rzeczpospolitej:
http://turystyka.rp.pl/artykul/706099,1316373-Dubaj-chce--wiecej--Polakow.html
A to nagrany przeze mnie podczas ostatniej wyprawy do Dubaju w marcu filmik z lotu cessną nad Wyspą Palmową i centrum https://www.youtube.com/watch?v=iagrAOGMYZ0
Koniec minionego tygodnia to był prawdziwy maraton konferencji prasowych. Wszyscy po kolei prezentowali oferty: Austriacy, Szwajcarzy, Egipt (nie byłam), Dubaj. Szwajcarzy jak zwykle z pomysłem, o co już zadbała niestrudzona Adriana ze Szwajcarskiej Narodowej Organizacji Turystycznej - ciekawe, czy urośnie mi "dostana"szarotka? Co polecali naszej branży przedstawiciele kraju Milki?
Parki przyrodnicze i miejsca z listy UNESCO, autentyczne
alpejskie wioski i miejscowości z zakazem ruchu samochodowego, obserwacja
dzikich zwierząt alpejskich, krystalicznie czysta woda 1484 jezior, folklor,
tradycja i lokalne produkty.
Szwajcarzy bardzo mocno stawiają w nadchodzącym sezonie na ofertę
obserwacji dzikich zwierząt. Na prezentacji dla mediów pokazali więc gotowy
produkt skierowany do grup maksimum 20-osobowych. Obserwacja odbywa się ze
wsparciem przewodnika, może trwać od godziny do siedmiu, a seanse rezerwuje się
na okres między kwietniem a październikiem u partnerów z regionów. Górna
granica ceny to 150 franków. Co można podglądać? Alpejską „wielką ósemkę”:
czerwone łosie, koziorożce, kozice, świstaki, sępy brodate, kuropatwy czarne,
bobry oraz kanie rdzawe, ptaki z rodzaju jastrzębiowatych. Ale też zajrzeć do szwajcarskich pszczelarzy, odpoczywając w jednym z wielu gospodarstw agroturystycznych. Więcej na ten temat:
http://turystyka.rp.pl/artykul/706099,1316570-Szwajcaria--Dla-Polakow-mamy-znizki.html
(Zdjęcia: Klaus Costatedoi, materiały promocyjne Salzkammergut)
Przez kilka lat bajkowa kampania Polskiej Organizacji Turystycznej z powodzeniem promowała najpiękniejsze miejsca naszego kraju zarówno na rynku europejskim i azjatyckim, jak i w kraju. Postacie ze znanych na świecie bajek i legend przybliżały wówczas wybrane atrakcje miast i regionów. Naturalnie w równie bajkowej konwencji.
Innym, oddolnym pomysłem jest tworzenie w regionach i miastach tras, wiosek czy parków czerpiących z lokalnego dziedzictwa kulturowego, a ściślej właśnie z miejscowych podań, legend czy przekazów albo rodzimej, bajkowej literatury dla dzieci. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Oto wybrane z nich, które opisałam na łamach Aktualności Turystycznych POT.
https://www.aktualnosciturystyczne.pl/produkt-turystyczny/bajkowa-polska-szlaki-lokalnych-legend-podan-i-czy-basni-to-ciekawy-pomysl-na-turystyke-w-regionach
Ponad pół miliona Polaków mieszka w
Poznaniu – mieście, z którego bliżej jest do stolicy Niemiec niż warszawskiego
Pałacu Kultury i Nauki. W trakcie spacerów ulicami Starego Rynku nadal można
usłyszeć typową, regionalną gwarę oraz spotkać dwa białe koziołki. Poznań to
miasto pełne niesamowitych doznań, historii i legend. Warto poznać przynajmniej
kilka najciekawszych.
Sieć
hoteli AccorHotels przygotowała e-book o Poznaniu, czyli alternatywne
rozwiązanie dla zwyczajnych przewodników. Sprawdź, co dobrze wiedzieć o mieście
rozwoju, rozrywki i przygody.
Skąd pomysł na poznańskie koziołki?
Część
polskich miast nieodłącznie kojarzy się z typowymi dla nich symbolami. Warszawa
ma swoją syrenkę, Kraków – smoka wawelskiego, Toruń oczywiście – smaczne
pierniki, a Wrocław – spotykane na każdym kroku krasnale. Natomiast Poznań wyróżnia się obecnością koziołków. Codziennie w
południe z wieży ratuszowej na poznańskim Starym Rynku można usłyszeć hejnał
oraz zobaczyć na niej dwa białe koziołki, przez minutę trykające się rogami.
Nie każdy zna jednak powody, dla których właśnie te zwierzęta na stałe wpisały
się w krajobraz Poznania. Wyjaśnia to stara, miejscowa legenda.
W 1551
roku po remoncie ratusza nadszedł czas na jego uroczystą prezentację. Brali w
niej udział mieszkańcy oraz radni, w tym sam wojewoda z małżonką. Po oficjalnej
części miała odbyć się uczta. Niestety danie główne – udziec sarni – osunął się
z ognia kilka godzin przed posiłkiem. Pomocnik kucharza próbował uratować
sytuację i wyruszył na poszukiwanie nowego mięsa. Za murami miasta zauważył dwa
malutkie, białe koziołki, które zagonił do ratusza. Zwierzęta uciekły jednak na
schody prowadzące do ratuszowej wieży i wbiegły na gzyms umieszczony nad
zegarem. Gdy pod budynkiem pojawił się wojewoda, ukazał mu się nietypowy widok
– na wieży zegarowej bodły się małe
koziołki. Aby upamiętnić to wydarzenie, zlecił zamontowanie na wieży
ratusza właśnie mechanizmu z trykającymi koziołkami.
Musieć się uśmiać, czyli gwara poznańska zawsze żywa
Kiedy
zapytamy typowego Wielkopolanina o gwarę poznańską, często usłyszymy bardzo
popularne zdanie: W antrejce na
ryczce stały pyry w tytce. Przyszła niuda, spucła pyry a w wymborku umyła giry. Co oznacza: W przedpokoju na
stoliku stały ziemniaki w papierowej torbie. Przyszła świnia, zjadła ziemniaki,
a w wiadrze umyła nogi.
Gwara poznańska przejawia się jednak nie tylko w znanych powiedzeniach,
ale można ją spotkać także na co dzień. Warto, aby każdy, kto planuje pobyt w
stolicy Wielkopolski, znał kilka najpopularniejszych słów i zwrotów w tej
gwarze, np.:
·
ady idź! – co ty opowiadasz, to niemożliwe!
·
bamber – chłop
·
chichrać się – śmiać się
·
garować – spać
·
golarz – fryzjer
·
gira – noga
·
laczek – pantofel
·
ino – tylko
·
musieć
się uśmiać – uśmiać się.
Dodatkowo gwara poznańska posiada kilka typowych dla jej użytkowników
naleciałości.
Niektóre z nich to:
Niektóre z nich to:
·
tzw. zaśpiew,
czyli wydłużanie ostatniej sylaby danego słowa;
·
wtrącanie w
wypowiedzi słowa tej, czyli wołacza
słowa „ty”;
·
wymowa „o” jako
„a” (chłopok), „ó” zamiast „o” (cóś), „y” zamiast „e” (mlyko), „ej” jako „aj” (trzymej);
·
podwajanie
wybranych przyimków np. zez zamiast
„z”, wew zamiast „w”;
·
kalki z języka
niemieckiego np. on jest 30 lat stary.
Znani poznaniacy
Poznań
to również miasto kulturalne. Znajduje się w nim 19 muzeów, 12 kin, 9
publicznych teatrów oraz aż 15 publicznych instytucji kultury. Nie dziwi więc
fakt, że z tym regionem jest związanych wielu popularnych polskich artystów
m.in. Anna Jantar, Emilia Krakowska czy
Katarzyna Bujakiewicz.
Również
w sporcie Poznań ma dużo do zaoferowania. Właśnie w tym mieście swoje
umiejętności rozwijała Anita Włodarczyk
– mistrzyni w rzucie młotem i dwukrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich.
Co ciekawe, rzuty trenowała nie tylko na stadionie, lecz także… pod mostem św.
Rocha.
Z
Poznaniem łączy też coś Margaret
Thatcher, byłą premier Wielkiej Brytanii, która została odznaczona
Honorowym Obywatelstwem Miasta Poznania oraz uzyskała tytuł doctora honoris
causa Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Wyróżnienia te otrzymała za
zasługi dla rozwoju stosunków brytyjsko-polskich oraz za wsparcie rozwoju
edukacji ekonomicznej i gospodarki rynkowej w Poznaniu.
Szybki przegląd poznańskiej historii
Poznań,
poza tajemniczą legendą koziołków, regionalną gwarą i zapleczem pełnym atrakcji
kulturalnych i sportowych, może pochwalić się niejedną ciekawostką. Poniżej
kilka wartych uwagi.
·
Poznań jako pierwszy w Polsce miał pełen niskopodłogowy tabor autobusowy.
·
W Poznaniu odbywają się jedne z najstarszych i największych targów
wystawczych
w Europie.
w Europie.
·
W poznańskiej katedrze zostało pochowanych dwóch
polskich władców – Mieszko I
oraz Bolesław Chrobry.
oraz Bolesław Chrobry.
·
Poznań jako jedyne polskie miasto jest
wymienione w hymnie Polski.
·
W trakcie Bożego Narodzenia na poznańskim Starym Rynku staje miasteczko betlejemskie –
jedyna taka konstrukcja w kraju.
·
Powstanie Wielkopolskie w 1919 roku było jedyną wygraną bitwą w historii Polski.
·
Jeden z Boenigów 767 linii PLL LOT został
nazwany „Poznań”.
·
Otwarcie poznańskiego stadionu na Euro 2012
uświetnił koncert Stinga.
· W Poznaniu znajduje się największy Aquapark w Polsce. Termy Maltańskie co roku odwiedza
prawie milion osób!
·
Matematycy z Poznania w trakcie II wojny
światowej jako pierwsi rozszyfrowali
niemiecką enigmę.
Więcej
ciekawostek i informacji na temat Poznania można znaleźć w najnowszym e-booku
AccorHotels w Magazynie
AccorHotels.











