Od lat pasjonuje mnie epoka Tudorów. Na temat Elżbiety I przeczytałam chyba większość liczących się pozycji. Powtarzam - liczących się. Postanowiłam bowiem, dla relaksu w czasie półtoratygodniowej przerwy od pracy sięgnąć po lekturę lżejszego kalibru i zagłębiłam się w tomiszczu popularnej pisarki Philippy Gregory p.t. "Kochanek dziewicy - fascynująca i nieznana historia królowej Elżbiety I". Początek był nawet obiecujący i mógł sugerować, że autorka rzeczywiście przysiadła nad źródłami. Jednak od kiedy na strony powieści wkroczył Robert Dudley, pisarkę najwyraźniej poniosła wena twórcza. Na prawie 500 stronach, które im dalej, tym stają się bardziej monotonne rozgrywa się wyssana w większości z palca jakże płodnej pisarki (melo)dramatyczna, wręcz harlequinowa opowieść o trójkącie: skrzywdzonej Amy Dudley, żonie Roberta, samym Robercie, tu niepohamowanym w ambicjach ogierze (to chyba najbardziej prawdopodobny wątek) i całkowicie od niego uzależnionej, psychicznie słabej, niezdecydowanej, wręcz głupiej, aby nie stwierdzić dosadnie życiowej kretynce, w dodatku niezrównoważonej neurotyczce jaką miałaby być Elżbieta I. Jakby tego było mało bezbożnicy rujnującej kościoły - autorka zapomina o płonących stosach za czasów krwawej Mary katoliczki, która rzeczywiście w pewnym momencie zwariowała. Takie wnioski nasuwają się każdemu, kto choć trochę zna epokę elżbietańską po lekturze powieści. Aż dziw bierze, że Financial Times uważa panią Gregory za "niekwestionowaną mistrzynię współczesnej powieści historycznej". Ja bym bowiem nazwała ją raczej autorką historycznej fikcji. Zwłaszcza, że sama pisarka w posłowiu przyznaje, że właściwie nie wiadomo, czy Elżbieta i Robert byli kochankami, ale "w obecnych permisywnych czasach to nie ma znaczenia". Bzdura, bo to zupełnie zmienia postać rzeczy. Jak na historyka i zdobywczynię tytułu Absolwentki Roku 2009 Uniwersytetu Edynburskiego bibliografia też nie powala. Większość źródeł dotyczy bowiem Amy Dudley. Mam nieodparte wrażenie, że autorka po prostu nie znosi Elżbiety, kobiety, która wyrosła poza swój czas, wyzwolonej i niezależnej, która władzy po prostu nie chciała oddać w ręce mężczyzny, co można też zrozumieć zważywszy na to, jak skończyła jej matka, ale i trzy razy zamężna Maria Stuart. Elżbieta Philippę Gregory oburza z powodu swojej "niemoralności" i przywiązania do protestantyzmu, więc ta się wręcz nad nią pastwi, dorabiając władczyni "gębę". Jestem teraz na 360. stronie opus i nie wiem, czy dobrnę do końca, bo po prostu nie starcza mi cierpliwości. Zdecydowanie nie polecam tej lektury nawet na wakacje, bo po prostu szkoda czasu na gniota.
To rzeczywiście prezent pod choinkę. Własnie godzinę temu mój współautor Simon Dziak-Czekan przywiózł z drukarni pierwszy egzemplarz naszej książki. Można ją kupić w formie e-booka albo książkowej - dostawa kurierem bezpłatnie do domu. Szczegóły: https://www.facebook.com/zrywajaczdiablem/?fref=ts
A to pierwsza recenzja czytelnika http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4031358/zrywajac-z-diablem/opinia/37091962#opinia37091962:
Ebook bardzo
wciągający, na czasie: spory polityczne, ataki terrostyczne a to wszystko
wplecione w słodki romans .. małżeństwa :), świetnie się czyta, ale trudna
książka. przerażające sposoby manipulacji przez szefa, mobbing… jednocześnie
świetne poczucie humoru tego samego“ czarnego charakteru” czyli Johna...
"Zrywajac z diablem" to na prawdę mocna powieść, cieszę się że w końcu Polacy też wzięli się za pisanie. Męczą już mnie zagraniczne powieści rozbieżne z tym co się dzieje na naszym podwórku.
"Zrywajac z diablem" to na prawdę mocna powieść, cieszę się że w końcu Polacy też wzięli się za pisanie. Męczą już mnie zagraniczne powieści rozbieżne z tym co się dzieje na naszym podwórku.
Od dziś ruszyła sprzedaż internetowa książki mówcy motywacyjnego Simona Dziak-Czekana i mojej "Zrywając z diabłem". To pierwsza w Polsce powieść o etyce w biznesie. Akcja toczy się między Sopotem, Zakopanem a Podlasiem. Pozycję można nabyć w formie książkowej (opuści drukarnię 23. 12 b.r.) w cenie 34. 99 zł, e-booka 24. 99 zł bądź w pakiecie e-book + książka drukowana 44.90 zł. Więcej informacji oraz sprzedaż przez stronę: https://www.facebook.com/zrywajaczdiablem/?fref=ts
Włoską
Orkiestrę Ludową „La Chiara Stella” Ambrogia
Sparagna charakteryzuje obecność instrumentów muzycznych typowych dla włoskiej
tradycji ludowej. Jej celem jest tworzenie oryginalnych programów poświęconych
zarówno ludowym repertuarom regionalnym, jak i gatunkom narodowego folkloru. https://www.youtube.com/watch?v=SpfGN8Vv6cs,
https://www.youtube.com/watch?v=y9CLDID1hZI
https://www.youtube.com/watch?v=y9CLDID1hZI
Orkiestrę tworzą głównie muzycy pochodzący z różnych regionów, pieśniarze i
instrumentaliści, specjalizujący się we włoskiej muzyce ludowej, która znajduje
swoje odzwierciedlenie w następujących sekcjach: instrumenty strunowe – gitara,
chitarra battente, harfa, lira korbowa; plektrony: mandola, mandolina, lutnia
mandoloncello; instrumenty dęte: kobza, szałamaja, flet pasterski, klarnet,
saksofon, trąbka, organki; instrumenty smyczkowe: lira, skrzypce, wiolonczela,
kontrabas; instrumenty perkusyjne: tamburyn, perkusja, perkusja tradycyjna (Źródło:Włoski Instytut Kultury w Warszawie, Farnesina)
Zamek Królewski w Warszawie, Sala Balowa
Środa 21 grudnia 2016 godz. 19:00
WAŻNA
ZMIANA: Odbiór bezpłatnych biletów (do wyczerpania) w PUNKCIE INFORMACJI Zamku
Królewskiego OD 19 GRUDNIA 2016
- Zawieź nas do getta!
- Jakiego getta?
- No tutaj, w Warszawie!
- Ale tu nie ma getta!
- Jak to nie ma? Mieszkasz tutaj i nie wiesz, że w Warszawie jest getto?
W takich scenkach z udziałem gości z Półwyspu Apenińskiego nierzadko uczestniczyłam. Ich wiedza o Polsce, tak jak zresztą turystów z innych części Europy jest raczej znikoma. Padają też pytania, czy mamy morze, góry, jeziora. Zirytowana potrafię odpowiedzieć, że dzięki zmianom klimatycznym z rogatek miast zniknęły niedźwiedzie polarne. Jednak ta grupa była inna. Nawet, jeśli ktoś czegoś nie wiedział, to chciał uzupełnić braki w edukacji i jak najwięcej zobaczyć, zrozumieć, poznać. Oto moja relacja z czterodniowej podróży studyjnej włoskich touroperatorów po Polsce, zamieszczona w Aktualnościach Turystycznych POT: http://www.aktualnosciturystyczne.pl/pot/jak-nas-widza-wlosi
Wczorajszy wieczór należał do tych, podczas których ciesze się, że nie jeżdżę samochodem. Nie tylko dlatego, że wtedy ominęłoby mnie dobre wino na imprezie. Przede wszystkim natomiast z tego powodu, że jadąc (sprawnie) autobusem przez Trakt Królewski mogłam podziwiać świąteczna iluminację. Muszę przyznać, że tegoroczna, nowa jej odsłona jest o wiele gustowniejsza niż wersja poprzednia z ulubionym przez autora (kto zacz?) fiolecikiem. Mniej też mieszczańskich "falbanek", parasolików i innych ozdóbek, a te co są kojarzą się z kielichami kwiatów, a może szampana? Z pewnością zaś po "europejsku" są oczyszczone ze wszystkich elementów religijnych - bliżej im do Dziadka Mroza niż Jezusa rodzącego się w stajence. Natomiast gdzieś w pobliżu skrzyżowania Alei Ujazdowskich z Piękną mignął mi, stojący na rogu świetlny paw. Zjawiskowy, jak z mojej ukochanej bajki zawartej w wyczytywanej w dziecięcych latach książki "Mały pokój z książkami" Eleanor Farjeon. Nie pamiętam jej tytułu, ale była to opowieść o biednej dziewczynce, która dostała w prezencie cenną zabawkę choinkową - pawia. Wysiadłam przystanek dalej, przy Placu na Rozdrożu, ozdobionym z kolei koszmarkiem - wściekle czerwonym autobusem ze światełek, szybko go minęłam, aby dotrzeć do Agrykoli. Zazwyczaj po zmroku niemal ciemna, tu przykryta została falistym dachem z delikatnie różowych lampeczek, pod którym schodziłam pewnie i bez lęku aż do wejścia bocznego do Łazienek Królewskich. Za bramą czekała mnie kolejna niespodzianka dla piechura - spacer pod skrzyżowanymi nad moją głową niczym miecze światłami laserów - poczułam się jak królowa. I tak dobrze nastrojona wkroczyłam już do Teatru Stanisławowskiego, gdzie odbywała się Gala wręczenia statuetek Złote Logo Polska. Piszę o tym w dzisiejszej Rzeczpospolitej: http://turystyka.rp.pl/artykul/706099,1301170-Tworcy--Wiedzmina--nagrodzeni-za-promocje-Polski.html
35 lat minęło i aż trudno mi sobie dziś wyobrazić, że kiedyś wydarzyło się to wszystko. Zwłaszcza teraz, kiedy spędziłam tak uroczy wieczór w Restauracji Literatka z gronem włoskich touroperatorów, którzy kończą swój czterodniowy objazd Polski i są zachwyceni naszym krajem: nowoczesnym, bezpiecznym, pełnym pięknie odnowionych zabytków, interaktywnych muzeów, smakowitej kuchni, rodaków-poliglotów, gościnnych, serdecznych.
Usiłuję sobie przypomnieć, co robiłam w wieczór 12 grudnia 1981 r. Chyba byłam zbyt smarkata, by cieszyć się karnawałem Solidarności, który właśnie dobiegał końca. Tej nocy tak samo mroźnej, ale bardzo śnieżnej. Łomot podkutych butów na schodach, łomot kolb karabinów w drzwi, wywózki w nieznane. A dla innych nieświadome zupełnie przebudzenie o słonecznym poranku i brak teleranka w czarno-białej Szecherezadzie, a potem ta pozornie smutna twarz Generała obwieszczającego coś, czego nie rozumiałam: stan wojenny - kogo z kim?
Wywrócił nasz świat, mój świat do góry nogami. Zabił dzieciństwo, które tego dnia się dla mnie skończyło bezpowrotnie. Pierwszy wiersz o tym stanie wojny z narodem dotarł do mnie w jakiejś odbitej na powielaczu gazetce. Wtedy nie wiedziałam, że jego autorem był Ernest Bryll, który tak napisał 15 grudnia 1981 r.:
Ta mroźna cisza miasta mego,
Czołgi stojące niby cienie
Żołnierze tak niepewni swego
Schylają głowy nad płomieniem.
Zimno im. A nam luto w gardle
Bo nikt już nie wie czy mówimy
Tą samą mową. Więc milczymy
Jak czuwający nad umarłym.
Otwieram okno i zapalam świecę pamięci. Za górników z Wujka, za Grzesia Przemyka, za ks. Jerzego.
Pani Renata Pawłowska wspólnie z
kilkoma innymi blogerkami mieszkającymi we Włoszech, i piszącymi o tym kraju
przygotowały kalendarz na 2017 rok.
Pomysłodawcą i realizatorką była Aneta Ozonek z Hello Calabria .
Współpracowało nad nim dziewięć blogerek z różnych regionów Italii.
Każda z pań zaprezentowała swoje ulubione miejsca na Półwyspie Apenińskim.
W projekcie kalendarza uczestniczyły: Hello Calabria, Kalejdoskop Renaty, Pod Słońcem Italii - włoskie przygody, Dusza zaklęta w obiektywie, Ciekawaosta w Alpach, Italia – jaka lubisz, Sycylia bocznymi drogami, Dom z kamienia i Bazylikata, Apulia i okolice.
Kalendarz jest całkowicie bezpłatny.
Jest naszym prezentem pod choinkę dla Czytelników.
Tutaj można pobrać darmo link http://bit.ly/2h5SjXn
Pomysłodawcą i realizatorką była Aneta Ozonek z Hello Calabria .
Współpracowało nad nim dziewięć blogerek z różnych regionów Italii.
Każda z pań zaprezentowała swoje ulubione miejsca na Półwyspie Apenińskim.
W projekcie kalendarza uczestniczyły: Hello Calabria, Kalejdoskop Renaty, Pod Słońcem Italii - włoskie przygody, Dusza zaklęta w obiektywie, Ciekawaosta w Alpach, Italia – jaka lubisz, Sycylia bocznymi drogami, Dom z kamienia i Bazylikata, Apulia i okolice.
Kalendarz jest całkowicie bezpłatny.
Jest naszym prezentem pod choinkę dla Czytelników.
Tutaj można pobrać darmo link http://bit.ly/2h5SjXn
Od 2014 do 2016 roku
popularność krajów azjatyckich wśród polskich podróżnych wzrosła dwukrotnie. Skyscanner
przygotował ranking 10 najczęściej odwiedzanych przez Polaków krajów azjatyckich, sprawdził ceny biletów
lotniczych oraz wskazał kiedy podróżować, by zapłacić za nie jak najmniej.
Coraz chętniej wybieramy na wymarzone wakacje kierunki egzotyczne,
zwłaszcza azjatyckie. Wśród 10 najpopularniejszych wśród podróżnych
krajów znalazły się: Tajlandia, Indonezja, Chiny, Japonia,
Coraz chętniej wybieramy na wymarzone wakacje kierunki egzotyczne,
zwłaszcza azjatyckie. Wśród 10 najpopularniejszych wśród podróżnych
krajów znalazły się: Tajlandia, Indonezja, Chiny, Japonia, Malezja , Sri
Lanka ,
Wietnam, Singapur, Indie oraz Filipiny. Podczas ostatnich trzech lat ich
popularność wzrosła aż o 113% i wszystko wskazuje na to, że trend ten się
utrzyma. Analitycy wyszukiwarki
lotów Skyscanner, przeanalizowali dane dotyczące tysięcy zarezerwowanych lotów
i opracowali raport, zawierający wskazówki, jak i kiedy podróżować, by za bilet
lotniczy zapłacić jak najmniej i cieszyć się piękną pogodą.
Średnia
cena biletu do Tajlandii to około 2211zł. Najtańsze połączenia lotnicze z
Polski można znaleźć na październik i maj, należy jednak pamiętać, że w tym
czasie trwa tam pora deszczowa. Lecąc do Tajlandii w październiku można
zaoszczędzić do 278 zł. Najdroższym miesiącem na podróż jest grudzień - w tym czasie
średnia cena lotu to aż 2708 zł, czyli o 497 zł więcej od średniej. W przypadku
Tajlandii rekomenduje się rezerwację lotu na 6 miesięcy przed planowaną
podróżą
Średnia
cena biletu do Chin to 2 327zł. Najtańszym miesiącem na podróż do Chin z
Warszawy jest listopad, a średnia cena biletu może wtedy spaść o około 170 zł w
porównaniu ze średnią ceną. Bilet do Chin najlepiej jest kupić cztery miesiące
przed planowanym lotem. Jest wtedy najtańszy i kosztuje średnio 324 zł mniej od
średniej ceny lotu w tym kierunku. Najdroższy moment na lot do Chin to
październik. Cena biletu w tym miesiącu wynosi około 2647 zł, czyli 320zł więcej
od średniej.
Indie w
rankingu top krajów Azji odnotowały najmniejszy wzrost zainteresowania w
ostatnich trzech latach – 18%. Lecąc tam we wrześniu, można zaoszczędzić
średnio 319 zł na cenie biletu. Sezon turystyczny trwa tutaj od listopada do
kwietnia, w drugiej połowie roku Indie znajdują się pod wypływem monsunu.
Podróżni, którzy nie obawiają się ulewnego deszczu i jednocześnie woleliby uciec
od tłumów turystów, powinni rozważyć wrzesień. Bilet do Indii najlepiej jest
kupić około 4,5 miesiąca przed planowaną podróżą – jest wówczas tańszy średnio
o 284zł. Z kolei najdroższym miesiącem na podróż jest grudzień. Bilety kosztują
wówczas około 2521 zł, czyli 402 zł więcej od średniej ceny biletu.
Popularność
Wietnamu w latach 2014-2016 wzrosła o 196%. Najtańszym miesiącem na podróż do
Wietnamu jest maj – ceny biletów oscylują wtedy wokół 2250 zł i jest to o 280
zł mniej od średniej. Jest to też dobry miesiąc ze względu na pogodę,
szczególnie, jeśli zamierza się podróżować wzdłuż całego kraju. Aby za bilet
zapłacić jak najmniej, należy zarezerwować go z półrocznym wyprzedzeniem.
Dzięki takiemu temu zaoszczędzi się nawet 315 zł (średnia cena biletu kupiona z
takim wyprzedzeniem to 2215 zł). Z kolei najdroższym miesiącem na wyprawę jest
lipiec. Bilet może wtedy kosztować średnio 2860 zł, czyli o 330 zł więcej od
średniej ceny.
Indonezja
to jeden z krajów, który w ciągu ostatnich trzech lat odnotował najwyższy
wzrost zainteresowania na poziomie 180%. Podróż warto zaplanować na wrzesień - ceny
mogą być wtedy niższe średnio o 260 zł w porównaniu ze średnią. Jest to już po
najwyższym sezonie turystycznym, a jeszcze przed porą deszczową, która na dobre
gości tutaj w październiku. Aby zaoszczędzić średnio 243 zł, zakupu biletu
należy dokonać z odpowiednim wyprzedzeniem, około 5 miesięcy przed planowana
podróżą. Najdroższym miesiącem jest grudzień, kiedy cena biletu jest wtedy
średnio o 467 zł. wyższa od średniej i wynosi 3315 zł.
Japonia
coraz częściej i chętniej wybierana jest przez polskich podróżnych – w latach
2014-2016 kraj ten odnotował wzrost popularności o niemal 100%. Wybierając się
do Japonii w lutym można zaoszczędzić około 200 zł w porównaniu ze średnią ceną
za bilet, która wynosi około 2 223 zł. Bilet do Japonii najlepiej kupić z
około 5,5 miesięcznym wyprzedzeniem – ceny są wówczas niższe średnio o około
150 zł. Najdroższym miesiącem na wyprawę do Japonii jest sierpień, kiedy za
bilet trzeba zapłacić około 2595 zł, czyli o 372 zł więcej od średniej.
Najtańszym
miesiącem na podróż do Malezji jest październik – można wtedy zaoszczędzić
nawet do 442 zł na cenie biletu. Bilet do Malezji najlepiej zarezerwować około
5,5 miesiąca przed planowaną podróżą. Ceny spadają wtedy średnio nawet o 327
zł. Należy pamiętać, że najdroższym miesiącem jest grudzień i ceny biletów
wynoszą wówczas średnio 2948zł, czyli o 598zł więcej od średniej.
Najtańsze
bilety do Singapuru można kupić na styczeń, a oszczędność wynosi wtedy średnio
265 zł w porównaniu do średniej ceny, która wynosi 2 455zł. Teoretycznie
jest to środek pory deszczowej, ale warto pamiętać, że ulewy w Singapurze mają
miejsce przede wszystkim nocami albo wczesnym rankiem, więc nie są dotkliwe dla
podróżujących. Optymalny czas na zakup biletu lotniczego to około 4 miesięcy
przed planowaną podróżą. Umożliwi to oszczędność na poziomie około 300zł w
porównaniu do średniej ceny biletu. Najdroższy miesiąc to z kolei grudzień,
kiedy ceny oscylują wtedy wokół 2920zł, czyli o 465 zł więcej od średniej.
163% - o
tyle wzrosła popularność tego kraju w ostatnich trzech latach. Średnia cena
biletu na Sri Lankę wynosi 2 733zł. Najtańszym miesiącem na podróż jest
listopad – bilet można wówczas kupić za około 2458 zł, czyli średnio o 275 zł mniej
od średniej. Najdroższym miesiącem na podróż jest grudzień, kiedy za bilet
trzeba zapłacić o 535 zł więcej od średniej. W przypadku Sri Lanki zakup biletu
rekomenduje się około 3,5 – 4 miesięcy przed planowaną podróżą.
Filipiny z
roku na rok odnotowują imponujący wzrost zainteresowania wśród polskich
podróżnych. W latach 2014-2016 był on na poziomie około 300%. Najtańszym
miesiącem na lot jest maj. Bilet kosztuje wtedy średnio 2548 zł i jest tańszy
od średniej ceny biletu aż o 452 zł! Najtańszy miesiąc na podróż przypada na
końcówkę sezonu. Kupując bilet na Filipiny z dwumiesięcznym wyprzedzeniem można
zaoszczędzić średnio 422 zł. (Źródło: Skyscanner, zdjęcia: Panorama Destination)
Skyscanner jest popularną na świecie, bezpłatną metawyszukiwarką podróży, pozwalającą na kompleksowe i
wiarygodne porównanie cen lotów, oferowanych zarówno przez linie lotnicze jak i
za pośrednictwem internetowych biur podróży. Oprócz lotów, umożliwia
wyszukiwanie ofert hoteli oraz wypożyczalni samochodów.
·
Mój pierwszy mercatino di Natale we Włoszech? Wiele lat temu, gdy jeszcze pracowałam jako opiekunka do dzieci w Casercie. Korzystając z dnia wolnego wybrałam się wtedy do odległego o 30 km Neapolu właśnie, aby obejrzeć miasto w świątecznej aurze. Ponieważ położone jest na południu kraju, na śnieg nie było co liczyć - zresztą przez cały grudzień biegałam na spacerach z Dede' vel Etną (tak chłopca nazwali ekscentryczni kapeczkę rodzice - pan, czterdziestoletni filozof zarabiający na rodzinę i jego o połowę młodsza żona, którą interesowały tylko zakupy) tylko w sweterku. Neapol tamtego popołudnia był zapłakany deszczem, podobnie jak dzisiejszego poranka Warszawa. Jednak światła licznych stoisk i magia wypełniających je świecidełek bez reszty mnie pochłonęły. Wówczas nie było jeszcze nad Wisłą tak pięknych, jak mi się wówczas wydawało ozdób choinkowych, więc oddałam się szaleństwu kupowania. Próbowałam też grzane wino i zajadałam się panettone, też wtedy bardziej mi smakującym niż obecnie. Może było mniej perfumowane? Kto mi na to odpowie?
Po latach już oglądałam jarmarki świąteczne w Trydencie i Rovereto.
Ten pierwszy wydał mi się wręcz biedniusi, może dlatego, że na ulicach smętnie topniały resztki brudnego śniegu, a samych stoisk - skleconych w bardzo oszczędny sposób, było niewiele, na nich zaś asortyment podobny do naszego. Może tylko oczarowały mnie, uwiecznione zresztą moim dzielnym Canonem 40 bombki, teraz zdobiące ten post. W Rovereto, do którego zawitałam dzień później piękne słońce przydawało całości imprezy więcej barw. Ale i jarmark wydawał się z większą pompą. Stoiska aż rwące oczy schludnością i inwencją ich właścicieli, między nimi czerwony dywan, nad głowami lampeczki, które po zapadnięciu zmroku zapłonęły.
Wystawa szopek wykonanych przez dzieci z różnych materiałów, w tym z makaronów. I tylko jeden akcent, który mnie wówczas zastanowił - namiot z sziszami i ofertą arabską.
W tym roku nie wybieram się na włoskie mercatini, ale polecam Drogę Pięciogwiazdkową czy Pięciu Gwiazdek, bo tyle znajduje się na niej miast i miasteczek, w których odbywają się w Górnej Adydze (Alto Adige) Jarmarki świąteczne. Od 25 listopada 2016 r. do 6 stycznia 2017 r. na straganach rozstawionych w centrach w Bolzano (http://www.italia.it/en/media/video/christmas-markets-in-bolzano.html) Bressanone, Brunico, Merano i Vipiteno można zaopatrzyć się w bożonarodzeniowe smakołyki, zabawki na choinkę czy wyroby lokalnych rzemieślników. Warto też spróbować lokalne danie po niewygórowanych cenach, w tym polentę w różnych wariacjach: z jeleniem, prawdziwkami, kiełbasą. serem:
Więcej informacji na stronie:
http://www.italia.it/en/travel-ideas/culture-and-entertainment/christmas-markets-in-alto-adige.html
U nas leje, a za południową grani wiele ośrodków narciarskich otwiera dziś sezon narciarski. Po ubiegłorocznych, rekordowych inwestycjach,
w tym roku także większość ośrodków szykuje liczne nowości. Tegoroczne inwestycje sięgają ogółem
dziesiątków milionów koron.
Nowoczesny ośrodek Dolní Morava pod szczytem Śnieżnika Kłodzkiego (czes. Králický Sněžník)
oferuje dobre warunki narciarskie. Na
narciarzy czeka 5 tras zjazdowych o wszystkich stopniach trudności. Miłośnikom
stylu carvingowego spodoba się trasa U Slona, o szerokości aż 80 metrów (najszersza w
Jesionikach) i długości 1200
metrów . Miłośnicy
biegówek mają do dyspozycji ponad 50
km tras. Dolni Morava
szykuje 17 grudnia wspaniałe Grand
Opening. Narciarze nie muszą obawiać się niedostatku śniegu; w przypadku
gorszej pogody armatki śniegowe będą pracowały pełną parą i zaśnieżały
wszystkie trasy zjazdowe.
Ośrodek zainauguruje także cykl
tradycyjnych, sobotnich imprez Adventure nights – niezwykłe nocne show z
pokazami ogniowymi, laserowymi, roztańczonymi ratrakami i innymi niesamowitymi
atrakcjami. Narciarze mogą nabyć
skipassy on-line w promocyjnych cenach. www.dolnimorava.cz
Ośrodek Kouty nad Desnou w Jesionikach zainauguruje sezon już w najbliższy
weekend 10 - 11.12. 2016. Dla miłośników
zjazdów w stylu alpejskim będzie do dyspozycji główna trasa zjazdowa Hřebenovka oraz U Vrtulí i K Snowparku, o całkowitej
długości 3,5 km .
Trasy są odpowiednio zaśnieżone śniegiem naturalnym i sztucznym, których
warstwa wynosi ponad 50 cm .
Ośrodek ruszy pełną parą od piątku 16.12.2016 i będzie czynny codziennie, oprócz
24.12. 2016.
Na narciarzy czeka także wypożyczalnia,
serwis sprzętu narciarskiego, restauracja i bowling. Rozszerzona została oferta
zakwaterowania, obecnie bezpośrednio w ośrodku znajdziemy ponad 300 łóżek.Całkowita długość tras zjazdowych w
ośrodku wynosi 11,5 km .
Na narciarzy czeka najdłuższa trasa zjazdowa na Morawach 3050 m i pierwsza w Czechach
sześcioosobowa kolejka linowa. Ceny karnetów pozostają na poziomie
z ubiegłego sezonu. www.kouty.cz
Od piątku 9 grudnia w centrum
narciarskim Černa hora w Karkonoszach zostanie otwartych około 5 km tras zjazdowych, włącznie
z trasami Hofmanky i Zalomená. Ruszy także wyciąg Hofmanky Express.
W Pecu
pod Śnieżką, oprócz wyciągu na Javorze, pojedzie także kolejka Zahrádky
Express. Narciarze będą szusować na Javorze, Lyžařskej, Smrku, Zahrádkách i U
potoka. Czynny będzie też LIVE park Javor. Ogółem SkiResort zaoferuje więc około 10 km tras zjazdowych na 1
skipass. www.skiresort.cz
Ośrodek Klinovec w Rudawach
(północno zachodnie Czechy) rozpoczął sezon jako jeden z pierwszych, już 17 listopada, dzięki modernizacji systemu
zaśnieżania. Ośrodek był do tej pory czynny w weekendy. Od 5 grudnia działa
codziennie. Na szczyt narciarze wjadą kolejką CineStar Express, przygotowane są trasy Dámská
i Pařezovka (włącznie z trasą łączącą). W nakbliższy weekend uruchomiona
zostanie także kolejka Suzuki i trasa zjazdowa Přemostěná, przedłużona w tym sezonie z 1100 na 1700 metrów . Udogodnieniem
dla narciarzy jest możliwość zakupu skipassów on-line. www.klinovec.cz (Źródło: CzechTourism, zdjęcia: Vitek Ludvik, Archiwum Sitour Cr)
Słupsk
został Miastem Roku 2016! Zwyciężył w plebiscycie Kocham to Miasto – Miasto
Roku 2016, wspieranym przez firmę HRS.
Położony na Pobrzeżu
Koszalińskim, nad rzeką Słupią dawny gród Książąt Pomorskich zdobył 3742 głosy.
Mieszkańcy i turyści mogli głosować na miasta, które najbardziej kochają, a
uzasadniając swój wybór mieli dodatkowo szansę na zdobycie jednej z
atrakcyjnych nagród. W plebiscycie brały udział wybrane miasta od 50 tys. do
100 tys. mieszkańców. Łącznie oddano ponad 21 783 głosy na wszystkie
miasta.
Wygraną Słupska mogą też
tłumaczyć komentarze głosujących, którzy w uzasadnieniu swojego wyboru pisali o
wyjątkowości, uroku, rozwoju tysiącletniego ośrodka i wspaniałych ludziach w nim mieszkających.
– Kocham to Miasto – Miasto Roku 2016 to plebiscyt, dzięki któremu
mieszkańcy mogli przedstawić wszystkie zalety swoich miast i pokazać, dlaczego
warto te miasta odwiedzać. Bardzo cieszy nas tak duże
zaangażowanie i energia, z jaką lokalne społeczności podeszły do głosowania
– mówi Anna Kinasiewicz, Content Manager firmy HRS.
Jak wypadły inne miasta w
plebiscycie? Wyniki można sprawdzić na stronie http://www.hrs.com/pl/projekty/miasto-roku/.
Dzięki plebiscytowi Kocham to
Miasto – Miasto Roku 2016 Słupsk będzie mógł odkryć swoje atrakcje przed
tysiącami turystów. Oprócz tytułu Miasta Roku 2016 miasto zyska bowiem wsparcie
HRS, fundatora plebiscytu, w promocji regionu w kanałach związanych z
marką (Źródło: They.pl)
Jedna z najciekawszych konferencji branżowych, w których ogromie ostatnio uczestniczyłam. Zorganizowane po raz jedenasty przez Brog Marketing, ProfitHotel - Forum Runku Hotelarskiego 2016 poruszyło kilka na prawdę ciekawych tematów. Oczywiście mówiono o sharing economy czyli gospodarce współdzielenia, która jak wcześniej OTA jest solą w oku hotelarzy. Ale też dyskutowano jak zatrudniać i czym zatrzymać u siebie pracownika. Przede wszystkim jednak odpowiadano na pytanie po co tak na prawdę i dla kogo budowane są hotele.
Branżowej burzy mózgów przysłuchiwałam się wczorajszy dzień cały w hotelu Westin, którego restauracja Fusion z kuchnią o tej nazwie nie ma nic wspólnego (proponuję zmianę kucharza i to szybko!). Znacznie lepszy katering towarzyszył Gali połączonej z rozdaniem nagród.
Ich największą pulę zgarnął Aries Hotel&Spa Zakopane oraz Grupa Arche, której nieco kibicuję od czasów odkrycia przeze mnie Hotelu Biskupów w Janowie Podlaskim jeszcze w fazie prac ziemnych.
Zresztą prezes zarządu Władysław Grochowski jest jedną z barwniejszych postaci branży, do której jak deklaruje nie należy. Jedna z nagród przypadła też odwiedzanej przeze mnie dwukrotnie Talarii Resort i Spa w Trojanowie.
Całość relacji do przeczytania na stronie Rzeczpospolitej: http://turystyka.rp.pl/artykul/706099,1300343-Budujemy-hotel--ale-dla-kogo-.html?p=1
Dawno nie było mnie w Zakopanem. A jako smarkula co zimę wyjeżdżałam do stolicy Tatr na narty. W przerwach między wygibasami na stoku a dawaniem w kość paniom sprzątającym w "Orliku" (byłam dzieckiem z nieokiełznaną wprost fantazją), regularnie odwiedzałam dwa miejsca: Galerię Hasiora i Atmę, dom Karola Szymanowskiego, patrona szkoły muzycznej, w której spędziłam 12 lat edukacji podstawowo-licealnej. Mój powrót do przeszłości ma jednak wymiar branżowy. Pokusiłam się o wywiad o Zakopanem jako tzw. "produkcie turystycznym". Zachęcam do lektury:
http://www.aktualnosciturystyczne.pl/produkt-turystyczny/miasto-niezwyklych-ludzi-robiacych-niezwykle-rzeczy (zdjęcie: Skiturowezakopane.pl/madeinzakopane.pl)
Mili Czytelnicy, polecam trzy fragmenty naszej książki, która powinna się ukazać jeszcze przed Bożym Narodzeniem - w wersji papierowej i jako audiobook. Dla niewtajemniczonych książkę napisaliśmy współnie z p. Szymonem Dziak-Czekanem, mówcą motywacyjnym i jest to nasz eksperyment literacki, pierwsza w Polsce powieść o etyce w biznesie.
Gdzie ją będzie można lupić? - wszystkie informacje i fragmenty do czytania na tej samej stronie FB: https://www.facebook.com/zrywajaczdiablem/?fref=ts
Kochani Mili Państwo. Dziś skoro świt pobiegłam na Stadion PGE Narodowy. Służbowo, aby napisać relację z drugiej już edycji Greckiej Panoramy.
Przypominam, że ubiegłoroczna odbyła się na Torwarze i zajęła jedną, aczkolwiek dużą halę. Tym razem korytarze jednego poziomu wypełniły stoiska aż 120 wystawców z branży turystycznej i gastronomicznej. Przemieszane tak że przeglądając ofertę wyjazdów na przykład na Rodos można było pogryzać chałwę, popijać retsinę albo skosztować konfiturę z mirabelek - przez ulepkowatą słodycz przebijał się jednak aromat owocu.
szumiały koła fortuny rozmaitych loterii, na których można było wygrać przeloty bądź pobyty w Grecji, a przez to wszystko przebijała się całkiem sensowna konferansjerka, dzięki której wiadoamo było co, gdzie i kiedy.
Dlatego mimo zbierania głosów do relacji z targów (jutro na Turystyce rp.pl) mogłam na chwilę wyjść, aby zobaczyć fragment musicalu "Mamma mia!" w wykonaniu aktorek z Teatru Roma i przekonać, że nie ustępują Abbie. Świetne głosy, choreografia i figury trio pań przekonało mnie, żeby jednak na ten musical się wybrać. A ja mam nadzieję, że przekonałam z kolei Państwa, aby wybrali się jutro na stadion, bo Grecka Panorama otworzy swoje podwoje również jutro. I ja tam będę, chociażby dla jeszcze jednego kawałka chałwy, jaką widać na zdjęciu niżej :)
http://turystyka.rp.pl/galeria/706827,1299449.html
http://turystyka.rp.pl/artykul/1299397.html
Mój wywiad z panią minister turystyki Tunezji: Oswajamy Europę z tunezyjskością
branża turystyczna 12:29
Drony patrolujące granicę, nowe procedury bezpieczeństwa w hotelach i
na lotniskach, duża kampania promocyjna na rynkach zachodnich. Tak Tunezja
zabiega o powrót na dużą skalę turystów - opowiada minister turystyki Tunezji
Salma Rekik
Salma Elloumi Rekik, minister turystyki i rzemiosła
artystycznego Tunezji, odwiedziła Warszawę przy okazji obchodów 20-lecia
obecności w Polsce Tunezyjskiego Urzędu ds. Turystyki, a także 24.
Międzynarodowych Targów Turystyki TT Warsaw. Turystyka.rp.pl była jedyną
redakcją, której udzieliła wywiadu. A ja miałam zaszczyt, aby z Panią Minister
w imieniu mojej Redakcji rozmawiać. I choć do dyspozycji miałam tylko 20 minut,
z czystym sumieniem mogę zachęcić do lektury: http://turystyka.rp.pl/artykul/1299051.html
Rok 2016
pod względem wyników turystycznych Chorwacja może zaliczyć do udanych. Liczba
zagranicznych turystów odwiedzających ten piękny kraj od stycznia do września
tego roku osiągnęła liczbę prawie 13 milionów. Do rekordowych wyników
przyczyniło się także ponad 700 tys. gości z Polski, którzy w tym czasie kupili
prawie 5 mln noclegów.
W ostatnich latach swój rozkwit przeżywa w Chorwacji także turystyka morska. Długa linia brzegowa i malownicze wyspy Chorwacji, coraz bardziej przyciągają żeglarzy. W ostatnim czasie Chorwacja została wyróżniona tytułem „Cruising Ground Of The Year”, przyznanym przez Sailing Today Magazine.
Nowe hotele
Family Life Bellevue 4*, Rabac - w 2017 roku sieć hotelowa Valamar, wspólnie z TUI, otworzy w Chorwacji jedyny w swoim rodzaju rodzinny ośrodek wypoczynkowy. Wczasy w hotelu będą dostępne w opcji all inclusive, a gościom udostępnione zostaną wygodnie urządzone pokoje dla całej rodziny, atrakcyjny basen pod gołym niebem, obiekty sportowe, a także bogaty wybór restauracji i barów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Hotel Family Life Bellevue znajdować się będzie w okolicy najpiękniejszych plaż miejscowości Rabac, a z jego okien rozpościerać się będzie zjawiskowy widok na wyspy Kvarner.
Hotel Lemongarden 5*, Sutivan, Brač - otwarty został w lipcu 2016 r. i mieści się przy malowniczej przystani w miejscowości Sutivan, znajdującej się na chętnie odwiedzanej wyspie Brač. W hotelu urządzonym w zabytkowym budynku znajduje się 22 apartamentów i sześć pokoi, a już w 2017 r. dla odwiedzających otwarte zostanie spa. Hotel słynie ze swoich luksusowych przestrzeni, pozwalających gościom odprężyć się w atmosferze błogiego spokoju.
TUI Blue Adriatic 4*, Makarska -najnowszy chorwacki hotel należący do portfolio TUI, otwarty zostanie w lecie 2017 r. Do dyspozycji gości oddanych zostanie 161 pokoi i 11 apartamentów reprezentacyjnych, a hotel łączyć będzie w sobie wszelkie zalety marki TUI Blue â nowoczesną architekturę, autentyczne miejscowe smaki i nowoczesne udogodnienia. W hotelu mieścić się będą również cztery bary, trzy restauracje, a także nowoczesny basen oraz centrum fitnessu.
Salona Palace hotel 4*, Solin - położony nieopodal starożytnej miejscowości Salona otwarty zostanie w lutym 2017 r., zapraszając gości do wypoczynku w luksusowym otoczeniu oraz wędrówek śladami Juliusza Cezara . W hotelu dostępne będzie pierwszorzędne spa z łaźnią suchą, parową oraz jej miejscową odmianą. Do dyspozycji gości przewidziano także darmowy transport, którym będzie można dojechać do Joe’s Beach Lounge & Bar mieszczącego się na hotelowej plaży, na której turyści będą mogli zażywać relaksu na zarezerwowanych wcześniej leżakach lub w kabinach plażowych.
Hotel Olympia, Szybenik będzie otwarty na wiosnę 2017 r., udostępniając 300 luksusowych pokoi, 5 sal konferencyjnych oraz dostęp do prywatnej plaży.
Brown Beach House Hotel Spa, Trogir, Split otwarty został w lipcu 2016 r. i mieści się na starówce Trogiru, niewielkiej miejscowości o bogatej historii, znajdującej się nieopodal Splitu. Hotel powstał w pieczołowicie odrestaurowanym budynku z początku XX wieku, który pierwotnie służył jako magazyn przeładunkowy tytoniu. W ramach przeprowadzonej przebudowy, budynkowi nadana została nowa stylistyka, nad stworzeniem której czuwał amsterdamski projektant wnętrz Saar Zafrir. Obejmuje 25 designerskich apartamentów z jedną lub dwoma sypialniami, a także basen z widokiem na Morze Adriatyckie. W lecie 2017 r. otwarte zostanie także spa, podnosząc jeszcze jakość doznań, jakimi będą mogli się cieszyć goście i odwiedzający.
Vinotel Gospoja, Vrbnik, Krk otwarty został w sierpniu 2016 r. i jest to pierwszy hotel w Chorwacji, pozwalający gościom w pełni zanurzyć się w świecie chorwackich win. Wybudowany na niewielkiej wyspie Krk, Vinotel to rozbudowany dom rodziny Toljanić, która znana jest w regionie z tradycji winiarskich. Na obiekt składają się 22 pokoje i apartamenty znajdujące się w pięciu połączonych budynkach, co stanowi nawiązanie do pięciu regionów winiarskich Chorwacji. Wystrój hotelu również czerpie inspiracje z tradycji winiarskich, gdyż każdy z pokoi otrzymał nazwę oznaczającą nazwę szczepu winnego pochodzącego z Chorwacji. Hotel nieprzypadkowo otwarty został w sierpniu - to właśnie w tym miesiącu w miejscowości Vrbnik odbywa się doroczny Festiwal Wina, podczas którego odwiedzający mogą degustować lokalne wina i zapoznać się ze sposobami ich wytwarzania. Podczas kolejnej edycji Festiwalu w 2017 r., hotel stanowić będzie główną arenę wydarzeń.
Valamar Girandella 4*, Girandella, Istria jest kolejnym przedsięwzięciem, którego realizacji w ostatnim czasie podjęła się sieć hotelowa Valamar Hotels & Resorts. Hotel mieścić się będzie nieopodal jednej z najpiękniejszych plaż Istrii, a otoczony będzie lasem sosnowym oraz turkusem Morza Adriatyckiego. Dostępne będą w nim rozliczne atrakcje i restauracje, czyniąc go idealnym ośrodkiem wypoczynkowym dla wczasowiczów.
Hotel Ola, Seget, Trogir otwarty zostanie w 2017 r. w miejscowości Seget znajdującej się nieopodal Trogiru i wyróżniać się będzie dbałością o zdrowie gości, zabiegami pielęgnacyjnymi dla równowagi ciała i umysłu, a także specjalnie opracowanym programem żywieniowym.
W tym roku we współpracy z Chorwacką Izbą Gospodarczą powołano do życia Unique and Luxury Hotels Group. W chwili obecnej zrzesza ona kilkanaście hoteli, z których każdy proponuje gościom odmienną ofertę, zróżnicowane pod kątem historii, kultury, przyrody, sposobu wypoczynku. Jak dotąd wszystkie hotele należące do Luxury Hotels Group znajdują się na chorwackim wybrzeżu, a w 2017 r. do grupy dołączą także obiekty znajdujące się w głębi lądu. Dzięki temu luksusowa oferta hotelowa będzie dostępna na obszarze całej Chorwacji.
Atrakcje i wydarzenia
W przyszłym roku zostanie otwarte w Puli Muzeum Oliwy
Regionu Istrii. Zwiedzający poznają jej historię, związek z regionem i sposoby
degustacji. Również przed
przyszłym sezonem zostanie zrewitalizowana plaża Brodarica w Szybeniku. W
wyniku planowanej inwestycji przy plaży powstanie malownicza promenada z
kawiarniami, restauracjami i publicznymi toaletami, a także place zabaw dla
dzieci, miejsce do ćwiczeń oraz boiska do koszykówki i siatkówki. Na plaży
wydzielonych zostanie kilka obszarów: zaciszna wschodnia część przeznaczona
będzie dla rodzin, na środkowym odcinku najlepiej będą bawić się małe dzieci, a
w zachodniej części najchętniej przebywać będą dorośli, dla których
przygotowane będą takie atrakcje jak skutery wodne czy kajaki. Na plaży znajdą
się także udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Dla amatorów trunków I Am
Tribidrag, konferencja wina w Splicie 27-28 kwietnia przyszłego roku będzie
dodatkowym powodem, aby wybrać się do Chorwacji na wiosnę. Imprez powstała w
celu promocji chorwackiego wina. Pomysł
zrodził się na fali popularności wina Zinfandel oraz niedawnego odkrycia, iż
szczep ten w rzeczywistości wywodzi się ze szczepu Tribidrag, będącego
tradycyjnym i rdzennym szczepem chorwackim. Między (Źródło i zdjęcia Grayling PR)
We wprowadzaniu zasad bezpieczeństwa i najnowszego sprzętu na lotniskach
pomagali nam Anglicy, Francuzi i Rosjanie. Teraz musimy przekonać turystów, że
nie mają się czego obawiać, przyjeżdżając do Egiptu - zapewniłam mnie Youssef Zada, były już ambasador Egiptu w Polsce w ostatnim udzielonym wywiadzie dla Rzeczpospolitej. Zapraszam do lektury całości:
Rozrywka,
fascynacja, edukacja – to trzy elementy, które składają się na tak zwaną
turystykę kreatywną. Wkraczający na polski rynek model jest odpowiedzią na
aktualne potrzeby i oczekiwania podróżujących, a jego celem jest dostarczenie
gościom hotelowym kompleksowej usługi. W myśl tych wartości swoją działalność
będzie realizować rozpoczynająca się właśnie IX edycja kampanii Hotel Przyjazny
Rodzinie.
Turystyka to już nie tylko
podróż do hotelu, który oferuje atrakcyjne warunki. Goście hotelowi coraz
częściej oczekują od miejsca wypoczynku zapewnienia pełnej oferty – noclegu w
najwyższym standardzie, profesjonalnej obsługi, transportu czy dodatkowych
atrakcji, szczególnie dla najmłodszych. Tak narodziła się nowa wartość, będąca
odpowiedzią na te potrzeby, czyli turystyka kreatywna. Nowy model zakłada
dostarczenie podróżującym rozrywki, fascynacji i edukacji. Goście hotelowi nie
chcą już tylko spędzić weekendu w pokoju hotelowym, skorzystać ze SPA i
restauracji. Oczekują od miejsca wypoczynku czegoś więcej – animacji dla
dzieci, inspirujących spotkań czy polecenia atrakcji znajdujących się w
okolicy. Dlatego tak ważna staje się obecnie współpraca obiektów noclegowych z
lokalnymi partnerami
Współpraca
w centrum uwagi
Na współpracę z lokalnymi
instytucjami stawia ogólnopolska kampania Hotel Przyjazny Rodzinie,
nagradzająca specjalnym certyfikatem obiekty noclegowe spełniające warunki dla
rodzin podróżujących z dziećmi. To właśnie na współpracy hoteli z regionami
będzie skupiona uwaga audytorów podczas oceny obiektów, które zgłosiły się do IX
edycji plebiscytu. Będą oceniane już nie tylko wyposażenie pokoi czy standard
oferowanych usług. Jury przyjrzy się również temu, jak obiekty noclegowe
przyczyniają się do promocji lokalnych atrakcji turystycznych i jak wygląda ich
współpraca z regionalnymi instytucjami.Celem takiego działania jest przede
wszystkim zarekomendowanie podróżującym z dziećmi miejsc, które zapewniają kompleksową
ofertę wypoczynkową. Dzięki temu goście będą mieli pewność, że wybierając
obiekt nagrodzony certyfikatem Hotel Przyjazny Rodzinie, otrzymają gotowy
produkt turystyczny, w którym mogą liczyć na wysoki standard wypoczynku.
Wymiana
doświadczeń, drogą do sukcesu
Do prestiżowego grona Hoteli Przyjaznych Rodzinie już od
ośmiu lat należą obiekty noclegowe, które spełniają najwyższe standardy. Z roku
na rok poziom prezentowany przez obiekty biorące udział w konkursie jest coraz
wyższy. A to za sprawą edukacji, która jest dla organizatorów kampanii Hotel
Przyjazny Rodzinie niezwykle ważna.
Celem Kampanii jest nie tylko ocena obiektów noclegowych,
lecz także przyczynianie się do poprawy świadczonych przez nie usług. Podczas
jej trwania eksperci dzielą się swoją wiedzą i podpowiadają, jak tworzyć hotele
przyjazne rodzinom. Pozwala to właścicielom obiektów na rozwój oferty obiektu,
dopasowanie jej do potrzeb gości tak, aby ci chętnie wracali i polecali to
miejsce swoim bliskim.
Siła
rekomendacji poparta badaniami
To, jak
ważna jest rekomendacja, potwierdzają badania, jakie PBS przeprowadziło dla
Polskiej Organizacji Turystycznej. Wynika z nich, że aż 70 procent turystów w
Polsce wybiera hotel, kierując się właśnie poleceniem. Kampania Hotel Przyjazny
Rodzinie, wyłaniając obiekty przyjazne rodzinom z dziećmi, tworzy sieć
sprawdzonych i rekomendowanych miejsc. Dzięki temu rodzice w łatwy i szybki
sposób znajdują miejsce idealne na rodzinny wypoczynek. Korzystają na tym także
hotelarze, których oferta trafia bezpośrednio do sprecyzowanej grupy docelowej.
IX
edycja kampanii Hotel Przyjazny Rodzinie już ruszyła
Certyfikaty HPR pomagają
dokonać wyboru zapracowanym rodzicom, którzy chcą wygodnie i przyjemnie spędzić
czas z pociechami w sprawdzonych miejscach. Od 2008 roku kampania Hotel
Przyjazny Rodzinie, jako pierwsza i jedyna tego typu inicjatywa, przyczynia się
do poprawy jakości obsługi gości hotelowych i wygody samego podróżowania.
Właśnie ruszyła nowa, już dziewiąta edycja plebiscytu, a kandydatów do konkursu
można zgłaszać poprzez stronę www.rodzinawhotelu.pl.
Już dziś każdy hotel, pensjonat czy
obiekt noclegowy w Polsce może zgłosić się do konkursu HPR. O tym, czy spełni
on warunki, pomyślnie przejdzie audyt i otrzyma certyfikat, dowiemy się we
wrześniu 2017 roku.
Wśród pierwszych obiektów, które już zgłosiły chęć udziału w nowej edycji konkursu znalazły się: Olandia Kraina Wypoczynku i Konferencji, Hotel Lubicz Wellness & SPA, Grand Lubicz - Uzdrowisko Ustka, Hotel Górski Raj, Hotel Pałac Alexandrinum, Pałac Tłokinia Restauracja Hotel, Magra Holiday Club, Pensjonat Burkaty, Cottonina Villa & Mineral SPA Resort, Golden Tulip Międzyzdroje Residence, Holiday Inn Warszawa Józefów, Sośnica, Hotel Aurora Family & SPA, Pałac i Folwark Galiny oraz Hotel & Medi Spa Biały Kamień.
Wśród pierwszych obiektów, które już zgłosiły chęć udziału w nowej edycji konkursu znalazły się: Olandia Kraina Wypoczynku i Konferencji, Hotel Lubicz Wellness & SPA, Grand Lubicz - Uzdrowisko Ustka, Hotel Górski Raj, Hotel Pałac Alexandrinum, Pałac Tłokinia Restauracja Hotel, Magra Holiday Club, Pensjonat Burkaty, Cottonina Villa & Mineral SPA Resort, Golden Tulip Międzyzdroje Residence, Holiday Inn Warszawa Józefów, Sośnica, Hotel Aurora Family & SPA, Pałac i Folwark Galiny oraz Hotel & Medi Spa Biały Kamień.
Hotel
Przyjazny Rodzinie to ogólnopolska kampania oraz konkurs promujące miejsca
noclegowe, w których rodziny z dziećmi oraz przyszłe matki mogą się czuć
komfortowo, spokojnie i bezpiecznie. Dotyczy to zarówno specjalnego wyposażenia
dla dzieci w różnym wieku, jak również życzliwego podejścia do małych gości.
Obiekty, które spełniają kryteria danej edycji konkursu, otrzymują specjalne
certyfikaty, które są ważne przez rok.
Obiekty noclegowe w kampanii
Hotel Przyjazny Rodzinie są oceniane w następujących kategoriach:
·
najlepszy
hotel na wypoczynek i wakacje dla rodziny
·
najlepszy
obiekt na wypoczynek i wakacje dla rodziny
·
najlepszy
hotel sieciowy na wypoczynek dla rodziny
·
najlepszy
ośrodek wypoczynkowy dla rodziny
·
najlepszy
hotel miejski dla rodziny
·
najlepszy
hotel sieciowy miejski dla rodziny
·
najlepszy
pensjonat dla rodziny
Dodatkowo,
w trakcie trwania konkursu odbywa się głosowanie internautów i gości
hotelowych, którzy przyznają statuetkę ulubionemu hotelowi. (Źródło i zdjęcia: Goodflow)
Mimowolnie przypominają mi się "Obrazki z wystawy" Modesta Musorgskiego. Kto słuchał, to wie, że jest to kapitalny kawał muzyki tzw. poważnej. Kto nie, niech choć ściągnie sobie z you tube'a, bo warto. Targi turystyczne to taka właśnie wystawa ze stoiskami, z których każdy to barwny obrazek:
Uroczyste przecięcie wstęgi oznacza symboliczny początek TTWarsaw. Na zdjęciu Dawid Lasek podsekretarz stanu odpowiedzialny w Ministerstwie Sportu i Turystyki za turystykę i Anca Pavel Nedea, prezes Rumuńskiego Urzędu ds. Turystyki.
Podczas ceremonii otwarcia wyróżnienie otrzymał m.in. red. Filip Frydrykiewicz (w środku), twórca i redaktor prowadzący portalu Turystyka rp.pl Rzeczpospolitej, największego teraz medium skierowanego do branży turystycznej. Mam zaszczyt należeć do tej Redakcji niemal od samego początku, czyli równo od pięciu lat :)
Krajem partnerskim tegorocznej edycji targów była Rumunia. Roztańczona, pełna smaków: lejącego się strumieniami wina i lokalnych produktów spożywczych, wyrobów rzemieślniczych, przy których siedziały na przykład takie babunie :) I co, jak z obrazka, prawda?
Dominika Lipska i Tomasz Banach. Ją poznałam rok temu w Zamościu, po którym oprowadziła mnie ubrana we wspaniały kostium z epoki, opowiadając tak barwnie, że bez trudu przeniosłam się w przeszłość. Te stroje licencjonowana pani przewodnik szyje sobie sama, a kolekcja sięga 30 kostiumów. Wraz ze swoim partnerem, Tomaszem Banachem otworzyli, w udostępnionym im przez Urząd Miasta, Bastionie II Twierdzy Zamość, Wystawę Kostiumów Historycznych „Koronki, Tiurniury, Aksamity”. Pokazuje ona, jak zmieniała się moda w Zamościu od końca XVI wieku. Za tę wystawę otrzymali niedawno wyróżnienie od Generalnego Konserwatora Zabytków. Na TTWarsaw pojawili się po raz pierwszy.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaprezentowało się na TTWarsaw z własnym stoiskiem „Odpoczywaj na wsi”, które zostało wykonane na wzór wiejskiej zagrody ze ścianami malowanymi w regionalne wzory, płotem zdobionym dzbanami, łanem słoneczników.
Prawdziwą ofensywę na targi przypuścili Włosi, o czym piszę w moim artykule opublikowanym w Turystyce rp.pl http://turystyka.rp.pl/artykul/706827,1298365-Wloska-ofensywa-na-TT-Warsaw.html
Tu towarzyszy mi mgr Barbara Stolecka, licencjonowana przewodniczka - pilotka wycieczek po Emilii-Romagni, regionie, w którym mieszka od 20 lat. Jest też sądowym tłumaczem przysiegłym języka włoskiego.
Sycylię reprezentował DAM, Tematyczny Okręg Turystyczny Dawne Zawody, Smaki i Ludowe Tradycje Sycylijskie. Tworzą go 23 sycylijskie gminy – z Taorminą i wyspami Egadzkimi na czele, wraz z działającymi tam firmami i stowarzyszeniami.Na tym zdjęciu towarzyszy mi Dr. Michelangelo Lo Monaco, przewodniczący DAM.
Na stoisku Japonii artystka z Kraju Wiśni ręcznie zdobiła parasolki.





















